WAŻNE
TERAZ

Kolumbijski szturm na Polskę. Szukają Eldorado, znajdują kłopoty

Jarosław Kaczyński (strona 162 z 380)

Co z debatą Kaczyński-Tusk? Posłanka nie ma wątpliwości
WIDEO

Co z debatą Kaczyński-Tusk? Posłanka nie ma wątpliwości

Jarosław Kaczyński zapowiedział gotowość do debaty z Donaldem Tuskiem. Postawił warunek: przeprosiny. Lider PO odpowiedział na Twitterze prezesowi PiS. Czeka na miejsce i termin. - Oczywiście, że panowie powinni się spotkać. W cywilizowanym świecie jest tak, że lider największej partii opozycyjnej debatuje z liderem partii rządzącej. Zderzają się wizje Polski, zderzają się rozwiązania - na drożyznę, na transformację energetyczną, na kryzys na wschodniej granicy. Polacy mają prawo wiedzieć, jak wyglądałaby Polska zarządzana przez PO, koalicję na czele z Donaldem Tuskiem, bo jak wygląda zarządzana przez Kaczyńskiego to widzą - komentowała posłanka Koalicji Obywatelskiej Izabela Leszczyna w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. Odniosła się również do niedawnego, ostrego wystąpienia Mateusza Morawieckiego skierowanego do Donalda Tuska i sugestii, że może to premier powinien wziąć udział w debacie z szefem PO. - To wystąpienie było histeryczne i kłamliwe. Myślę, że Mateusz Morawiecki ma ogromny kompleks Donalda Tuska, bo był tylko jednym z wielu w jego radzie gospodarczej. To, że dziś atakuje premiera, jest oznaką jego małości i zakompleksienia - stwierdziła. - To, że Kaczyński nie chce debaty z Tuskiem to też kwestia jego kompleksów. Tusk powiedział: przepraszam, ale to Kaczyński powinien przeprosić. Ale nie Tuska. Powinien przeprosić naród polski za to, co robi nam od 10 lat. Ten rów, który wykopał między nami, za kłamstwa smoleńskie, za kłamstwa o Polsce w ruinie - powiedziała Leszczyna. - Kaczyński boi się tego zderzenia. Do debaty nie dojdzie, bo by ją przegrał - podsumowała.
Natalia Durman Natalia Durman
"Nie da się tego inaczej nazwać". Posłanka opozycji odpowiada Kaczyńskiemu. Padły ostre słowa
WIDEO

"Nie da się tego inaczej nazwać". Posłanka opozycji odpowiada Kaczyńskiemu. Padły ostre słowa

- Są dwa fronty wojny hybrydowej: na granicy i w Warszawie. Gdyby działania opozycji były inne, ta operacja miałaby zupełnie inny przebieg. Uformowanie się dwóch frontów zachęciło Aleksandra Łukaszenkę i Władimira Putina do eskalacji i wzmocnienia ataku - stwierdził Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla "Gazety Polskiej". Słowa prezesa PiS komentowała w programie "Tłit" Wirtualnej Polski posłanka Koalicji Obywatelskiej Izabela Leszczyna. - Ja mogę powiedzieć równie ostro - Jarosław Kaczyński bredzi. Naprawdę, nie da się tego inaczej nazwać - stwierdziła. - Ja powiem Kaczyńskiemu, co powinien zrobić. Zamiast zajmować się budowlanką na granicy, powinien uruchomić dyplomację, współpracę międzynarodową i MSZ - podkreśliła. - Ponieważ Jarosław Kaczyński jest politykiem z XIX wieku, w ogóle nie rozumie współczesnego świata, prowadzi Polskę do katastrofy, to powtórzę: trzeba leczyć przyczynę, a nie skutki. Kaczyński leczy skutki. Myśli, że jak zbuduje mur, to rozwiąże problem. Nie, nie rozwiąże. Ponieważ problem należy rozwiązywać tam - mówiła Leszczyna. - Gdyby Kaczyński nie skazywał tych dzieci na śmierć w lasach, w zimnie i w jakimś bagnie, tylko przyjmowani byliby ci ludzie i odsyłani samolotami, jeśli nie należy im się azyl, do kraju pochodzenia, to opinia publiczna, ich krewni, rodzina, znajomi, sąsiedzi dowiedzieliby się, że nie ma po co lecieć do Polski - wskazała.
Natalia Durman Natalia Durman