Donald Tusk (strona 266 z 380)

Tusk pokrzyżował plany partii Szymona Hołowni? "Statek jest sterowny"
3:40

Tusk pokrzyżował plany partii Szymona Hołowni? "Statek jest sterowny"

W najnowszych sondażach nie widać poprawy sytuacji partii Polska 2050. Czy brak nowych wyborców to efekt powrotu Donalda Tuska na polską scenę polityczną? Czy stary-nowy lider Platformy Obywatelskiej pokrzyżował plany partii Szymona Hołowni? - Sytuacja na pokładzie jest w pełni opanowana. Statek jest sterowny – stwierdził prof. Wojciech Maksymowicz z koła parlamentarnego Polska 2050 w rozmowie z Wirtualną Polską. Dodał też, że wiele osób, które czekało na "powrót Donalda Tuska na białym koniu" zapomniało o tym, że "trudno było mu spełnić oczekiwania społeczeństwa kiedy był premierem". - No ale oczywiście to, co Prawo i Sprawiedliwość ostatnio pokazała i również elementy nepotyzmu, które przewyższyły to, co zdarzało się w Platformie (Obywatelskiej – red.) oczywiście zmienia ogląd i jest oczekiwanie, że przyjdzie ten , kto pozwalał na mniej swoim jeżeli chodzi o sięganie do naszego wspólnego worka środków – powiedział prof. Maksymowicz. Z kolei zapytany o to, czy Polska 2050 podzieli losy partii Ryszarda Petru odpowiedział, że Polska 2050 jest zupełnie inna i powstała przede wszystkim z "oczekiwania społecznego". – (…) jest to związane z aktywnością wolontariuszy, ludzi, którzy łączą się z tymi, którzy też mają dosyć polityki a chcą, żeby w ich imieniu ich ludzie wpływali na politykę. To jest różnica (…) To nie jest odłam od Platformy, bo Nowoczesna była czymś takim – podkreślił gość programu "Newsroom" WP prof. Wojciech Maksymowicz.
Stan wyjątkowy. Jak zagłosuje opozycja?
3:22

Stan wyjątkowy. Jak zagłosuje opozycja?

Mimo że stan wyjątkowy na części obszaru Polski jest już w mocy, Sejm może uchylić w głosowaniu jego obowiązywanie. Niewiadomą pozostaje, jakie stanowisko przyjmie w tej sprawie opozycja. Jak przekonywał w programie "Newsroom WP" prof. Antoni Dudek z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, kontrolę nad większością opozycji w Polsce miał objąć Donald Tusk, ale mu się to nie udało. - Widzieliśmy, jak w sprawie kryzysu migracyjnego Tusk nie był w stanie nadać tonu nawet politykom własnej partii - stwierdził. Profesor przypomniał, że Bruksela i Berlin przyznają dziś rację twardej polityce w tej sprawie, bo boją się niekontrolowanego napływu migrantów, zwłaszcza takiego, który organizowany jest "przez handlarza żywym towarem, jakim jest Łukaszenka". Zapytany o to, jak zagłosuje opozycja ws. stanu wyjątkowego, gość programu stwierdził, że Lewica nie może wycofać się z wniosku o uchylenie rozporządzenia prezydenta w tej sprawie, który sama złożyła. - Natomiast Platforma może się np. wstrzymać od głosu, co byłoby lepsze niż popieranie wniosku Lewicy, o którym wiemy, że i tak nie ma szans. (...) To, czego dziś potrzebuje opozycja to czym prędzej poważnych rozmów wewnątrz swojego środowiska wobec kolejnych kryzysów migracyjnych, bo one będą się zdarzały - przekonywał profesor. Jego zdaniem, jeśli opozycja będzie zachowywała się w tej sprawie jak dotychczas, "będzie tylko napędzała PiS-owi głosów".