Ochraniał szefa Platformy Obywatelskiej. "Tusk to byczy facet"
- Zdaję sobie sprawę, że łatwo jest przykleić byłemu premierowi łatkę "złego", bo ktoś np. widział w telewizji jego "wilcze spojrzenie". Ale wiem jedno. Chroniłem człowieka, który z szacunkiem odnosił się do innych ludzi. Prywatnie to "byczy facet", czyli równy gość - mówi Wirtualnej Polsce Robert "Dragon" Pietrzyk, prywatny ochroniarz, który towarzyszył liderowi PO.