łukaszenka (strona 4 z 17)

"Otworzyły się im oczy". Białorusini widzą, co się dzieje
WIDEO

"Otworzyły się im oczy". Białorusini widzą, co się dzieje

Czy zwykli Białorusini dostrzegają to, co Alaksandr Łukaszenka robi z niewinnymi ludźmi? Czy komentują te problemy? Między innymi o te kwestie pytała szefa fundacji Białoruski Dom w Warszawie Agnieszka Kopacz-Domańska w programie "Newsroom" WP. - Komentować nie bardzo mogą, bo areszty za reakcje lub polubienia w mediach społecznościowych są codziennie, nawet w święta. Ludzie nie komentują, ale nie popierają tego, co się dzieje. Wielu Białorusinom dopiero teraz otworzyły się oczy. Zobaczyli skalę i dowiedzieli się, że liczba więźniów politycznych jest naprawdę duża - przyznał Aleś Zarembiuk. Ocenił, że więźniów politycznych na Białorusi jest około 1,5 tysiąca, a represje dotyczą też ich rodzin. - Bardzo szkoda, że Zachód zapomniał o więźniach politycznych na Białorusi. Szkoda, że oprócz Polski inne kraje Unii Europejskiej nie mają programów wspierających więźniów politycznych - dodał. W rozmowie poruszono temat procesu Andrzeja Poczobuta - członka zarządu zdelegalizowanego przez białoruskie władze Związku Polaków na Białorusi, który od marca 2021 roku przebywa w areszcie. Poczobut został oskarżony o "podżeganie do nienawiści" i "rehabilitację nazizmu", a także wzywanie do wprowadzenia sankcji. W październiku 2022 roku Poczobuta wpisano na białoruską "listę terrorystów". Miał być namawiany do skierowania do Łukaszenki prośby o ułaskawienie, jednak odmówił.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska
Maciej Szefer Maciej Szefer
Absurdalne zarzuty. "Wyrok zależy od jednego telefonu"
WIDEO

Absurdalne zarzuty. "Wyrok zależy od jednego telefonu"

W Grodnie ruszył proces Andrzeja Poczobuta - członka zarządu zdelegalizowanego przez białoruskie władze Związku Polaków na Białorusi, który od marca 2021 roku przebywa w tamtejszym areszcie. Jakie znaczenie dla reżimu Alaksandra Łukaszenki ma ten proces? Między innymi o to w programie "Newsroom" WP pytała Agnieszka Kopacz-Domańska. Jej gościem był szef fundacji Białoruski Dom w Warszawie Aleś Zarembiuk, który przyznał, że proces jest częścią antypolskiej kampanii realizowanej na Białorusi od wielu lat. - Kampania antypolska na Białorusi została w ostatnich latach mocno zaostrzona. Widać to poprzez liczne prowokacje czy niszczenie cmentarzy, a także poprzez zamykanie polskich szkół - ocenił Zarembiuk, który mówił też o zarzutach postawionych Poczobutowi. - To jest proces podobny do tych z czasów stalinowskich. Wtedy jednak ludzi rozstrzeliwano, a dziś wsadza się do więzień. Zarzuty, które mu postawiono, są absurdalne. Poczobut jest człowiekiem bardzo odważnym, twardym. Wyrok zależy tu tylko od osobistej decyzji Łukaszenki. Czy Andrzej usłyszy wyrok 12 lat więzienia, czy zostanie wypuszczony na wolność, zależy tylko od jednej osoby i jednego telefonu - dodał szef fundacji Białoruski Dom w Warszawie. Poczobut został oskarżony o "podżeganie do nienawiści" i "rehabilitację nazizmu", a także wzywanie do wprowadzenia sankcji. W październiku 2022 roku Poczobuta wpisano na białoruską "listę terrorystów". Miał być namawiany do skierowania do Łukaszenki prośby o ułaskawienie, jednak odmówił.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska
Maciej Szefer Maciej Szefer