Działkowcy głośno protestowali przeciwko zaplanowanej trasie obwodnicy. Boją się, że stracą przez ten projekt część swoich działek. Ponadto obawiają się o bliskie sąsiedztwo drogi w stosunku do terenów działkowych. Przybyli na sesję Rady Miasta z transparentami: "Zgadnijcie kto to: Podczas wyborów działkowy przyjaciel - dzisiaj kat i oprawca?" oraz "Prezydencie Silbert buduj drogi dialogu, nie monologu! Ostrzegamy - łapy precz od działek!".
Decyzja jednak już zapadła i trasa zostanie poprowadzona w bliskiej okolicy osiedla. Władze miasta zaprzeczają, jakoby budowa drogi miała wpłynąć bezpośrednio na likwidację części działek. Protestujący nie wierzą jednak w te zapewnienia. Zbigniew Wójcik, prezes ogrodu działkowego "Jawor" mówi, że uwierzy dopiero wówczas, kiedy zobaczy to na własne oczy.
- Powinniśmy przyzwyczaić się już do tego, że nasz głos nie jest ważny, radni przegłosowali teraz, jak i w przeszłości wiele spraw wbrew mieszkańcom. Tak było ostatnio z rondem na Osiedlu Stałym - komentuje decyzję radnych jaworzanin.