Trwa ładowanie...
d1oaypg
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Pomnik radzieckiego generała z Pieniężna pojedzie do Magnitogorska

• Samorząd przekaże Rosjanom popiersie gen. Czerniachowskiego
• Zdemontowany w Polsce monument znajdzie miejsce w muzeum na Uralu
• Usunięciu pomnika towarzyszyły protesty rosyjskiego MSZ
• Radziecki dowódca odpowiedzialny był za akcję likwidacji żołnierzy AK
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Demontaż pomnika generała Iwana Czerniachowskiego w Pieniężnie.
Demontaż pomnika generała Iwana Czerniachowskiego w Pieniężnie. (Forum/Adam Socha)
d1oaypg

Władze Pieniężna zgodziły się przekazać przedsiębiorcy z Magnitogorska na Uralu popiersie zdemontowane z pomnika sowieckiego generała Iwana Czerniachowskiego. Wcześniej przejęcie obiektu proponowano ambasadzie rosyjskiej, która nie odpowiedziała na tę ofertę. Jak informuje rozgłośnia Echo Moskwy zdemontowany w Polsce monument znajdzie miejsce w muzeum na Uralu.

Metalowe popiersie dowódcy Armii Czerwonej, nazywanego "katem Armii Krajowej", usunięto z pomnika w Pieniężnie na Warmii 17 września ub. roku, w 76. rocznicę napaści sowieckiej na Polskę. Od tego czasu władze miasta deklarowały, że są gotowe przekazać obiekt stronie rosyjskiej.

Według burmistrza Pieniężna Kazimierza Kiejdo, początkowo zainteresowanie przejęciem popiersia Czerniachowskiego wyrażali przedstawiciele władz obwodowych, instytucji i osoby prywatne z różnych części Rosji, w tym Rosyjskie Towarzystwo Wojskowo-Historyczne. Jednak ostatecznie telefoniczne negocjacje z gminą podjął jedynie przedsiębiorca rolny z Magnitogorska w obwodzie czelabińskim Aleksiej Garajew.

d1oaypg

Kiejdo przyznał w rozmowie z PAP, że w pierwszych rozmowach Rosjanin w zamian za popiersie składał oferty przekazania gminie 30 ton pszenicy i wykonania dzwonu do kościoła w Pieniężnie lub kompleksu memorialnego w Katyniu.

- Starałem się wytłumaczyć, że chcemy je przekazać bezpłatnie, bo szanujemy wrażliwość Rosjan wobec ich bohaterów wojennych. Prosimy jednocześnie, żeby oni też brali pod uwagę naszą wrażliwość na sprawy historyczne. Myślę, że dotarło do niego, że nie jest naszą intencją, aby tym obiektem handlować - powiedział Kiejdo.

Zdaniem burmistrza nie ustalono jeszcze terminu ani szczegółów przekazania obiektu. Według informacji zamieszczonych przez rosyjski kanał telewizyjny LifeNews, Garajew zamierza przyjechać do Pieniężna po popiersie gen. Czerniachowskiego w lutym. Zostanie ono przetransportowane do Kaliningradu, a potem przez Moskwę do Magnitogorska. Tam ma być wmurowane i uroczyście odsłonięte w Dzień Zwycięstwa, obchodzony w Rosji 9 maja.

Jeszcze na jesieni ub. roku władze Pieniężna informowały o gotowości przekazania popiersia ambasadę Federacji Rosyjskiej w Polsce, która wcześniej wyraziła oburzenie demontażem pomnika. List w tej sprawie skierowała do ambasady w imieniu gminy Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa (ROPWiM).

d1oaypg

Jak poinformował naczelnik wydziału krajowego ROPWiM Adam Siwek, do dzisiaj nie ma odpowiedzi na tę propozycję. -Nie było żadnej reakcji. Widocznie strona rosyjska uznała, że raz zajęła stanowisko, że jest ono nietykalne i jakiekolwiek negocjacje nie wchodzą w grę - ocenił.

Uchwałę o woli rozebrania monumentu sowieckiego generała podjęła w ub. roku rada miejska Pieniężna. Pozwolenie na rozbiórkę wydało starostwo powiatowe w Braniewie. Likwidacji pomnika domagały się od lat środowiska kombatanckie, liczne stowarzyszenia i osoby prywatne.

Inicjatywę samorządu poparła ROPWiM, która uznała, że "dalsze istnienie w przestrzeni publicznej przedmiotowego pomnika jest niezgodne z polską racją stanu". Czerniachowski brał udział w likwidowaniu struktur okręgu wileńskiego AK, która była siłą zbrojną legalnego rządu RP na uchodźstwie. W ocenie historyków z IPN jest on symbolem "narzucenia Polsce systemu komunistycznego, wbrew woli społeczeństwa i z pogwałceniem prawa". Natomiast dla Rosjan jest on jednym z bohaterów wojny ojczyźnianej.

Pomnik w Pieniężnie zbudowano w latach 70. ub. wieku niedaleko miejsca, gdzie sowiecki dowódca został śmiertelnie ranny podczas operacji wschodniopruskiej. Zginął 18 lutego 1945 r., pochowano go w Wilnie. Po odzyskaniu przez Litwę niepodległości jego szczątki przeniesiono na cmentarz w Moskwie. Wileński pomnik generała zabrano natomiast do rosyjskiego Woroneża.

d1oaypg

Decyzje lokalnych samorządów o likwidacji lub przenoszeniu tzw. pomników wdzięczności Armii Czerwonej za każdym razem budzą ostre reakcje Rosji, która twierdzi, że narusza to międzyrządową umowę z 1994 r. o grobach i miejscach pamięci. W ocenie strony polskiej ta umowa odnosi się jedynie do cmentarzy i miejsc pochówku. Natomiast "symboliczne pomniki sowieckie", gdzie nikt nie jest pochowany, znajdują się w gestii władz lokalnych i zgodnie z określonymi procedurami można je demontować.

Zobacz też: Z Pieniężna zniknął kontrowersyjny pomnik radzieckiego generała

d1oaypg

Podziel się opinią

Share

d1oaypg

d1oaypg
Więcej tematów