Trwa ładowanie...

Obrażał Hołownię, atakował przeciwników politycznych. PO zapłaciła mu setki tysięcy złotych

305 tys. zł - tyle przez ostatnie 8 lat Platforma Obywatelska zapłaciła jednemu z przedsiębiorców za "analizy politologiczne". Jakie? Najpierw partia nie chciała udostępnić dokumentów, zasłaniając się brakiem dostępności. Gdy weszliśmy na ścieżkę sądową, faktury się odnalazły. Według ustaleń Wirtualnej Polski przedsiębiorca w tym czasie prowadził dwa konta, które promowały polityków Platformy oraz atakowały przeciwników partii. A szczególnie Szymona Hołownię.

Donald Tusk nie skomentował tego, że PO współpracowała z człowiekiem, który szerzył hejt w sieciDonald Tusk nie skomentował tego, że PO współpracowała z człowiekiem, który szerzył hejt w sieciŹródło: PAP, fot: Paweł Supernak
d245gqy
d245gqy

"Śmierć Pawła Adamowicza nie jest jednostkowym wybrykiem. Prezydent Gdańska został zamordowany dlatego, że przez długie miesiące (…) wielka, pisowska machina, starała się wmówić, że jest on wcieleniem zła. Oczywiście, zawsze na końcu musi znaleźć się ktoś, kto wyciągnie nóż albo rewolwer. Jednak na początku zawsze jest złe słowo. Nazizm też nie zaczął się od komór gazowych, a właśnie od tego złego słowa" - w ten sposób Donald Tusk 13 stycznia podczas spotkania z młodzieżą z gdańskich szkół mówił o zagrożeniu mową nienawiści.

W tym samym czasie Wirtualna Polska bezskutecznie próbowała uzyskać od premiera komentarz w sprawie powiązań Platformy Obywatelskiej z kontami właśnie używającymi mowy nienawiści. Partia Donalda Tuska miesiącami nie chciała udzielić informacji na ten temat.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Prokop o Hołowni w roli marszałka Sejmu: "Nie jest tępym cepem, który wykrzykuje obelgi w stronę przeciwników"

"Narcyz Hołownia roz****a opozycję"

"Debil", "kretyn", "idiota" - to jedne z najpopularniejszych określeń, którymi użytkownik serwisu X [dawniej Twitter - red.] o pseudonimie "PabloMoralesPL", określał przeciwników politycznych.

d245gqy

Konto ma ponad 100 tys. obserwujących - wśród nich czołowi politycy. Na liście jest między innymi premier Donald Tusk, jego ministrowie Sławomir Nitras, Borys Budka, Marcin Kierwiński, Izabela Leszczyna, a także Roman Giertych czy Krzysztof Brejza. Wpisy z konta mają wielotysięczne zasięgi.

"Debilami" w opinii użytkownika "PabloMoralesPL" byli m.in. Mateusz Morawiecki, Zbigniew Ziobro, Marek Kuchciński, Janusz Kowalski oraz pracownicy TVP. "Kretynem" z kolei był m.in. Mariusz Błaszczak, Tomasz Zimoch oraz dziennikarze Jakub Medek i Michał Kolanko. "Idiotami" zostali Rafał Bochenek, Maciej Wąsik, dziennikarze Grzegorz Sroczyński i Jacek Gądek. A także Szymon Hołownia.

Dla Hołowni i jego partii "PabloMoralesPL" miał zarezerwowaną osobną kategorią obelg i wyzwisk.

d245gqy

"Pożyteczny idiota, narcyz, kłamca, manipulator, tchórz".

"Hołownia od 2019 nie robi niczego innego, tylko roz****a opozycję" - to o jego działalności.

A do samego Hołowni "PabloMoralesPL" zwracał się tak: "Szymon!!! Kiedy zapiszesz się do PiS??? (...) Mówisz jak Brudziński. Myślisz jak Suski. (...) Jesteś PiS w pigułce".

Albo: "Jak tam Szymek były już buziaczki z biskupem za wczorajsze krycie pedofilii w sutannach?". Napisał też do niego list: "Jest Pan żałosną imitacją polityka opozycji. Nie ma Pan ani wyobraźni ani etycznych zasad, by nas reprezentować. Jedyne co Panem kieruje to rozbuchane do granic możliwości ego. (...)".

d245gqy

W dziesiątkach wpisów, do ostatnich tygodni przed wyborami 15 października "PabloMoralesPL" wieszczył porażkę wyborczą Polski 2050 i odradzał głosowanie na tę partię.

Zdemaskowany po raz pierwszy

W czerwcu 2023 r. materiał o osobie powiązanej z kontem "PabloMoralesPl" przygotowała Telewizja Publiczna.

Pracownicy TVP twierdzili, że ustalili tożsamość osoby ukrywającej się za kontem. Miały temu posłużyć zdjęcia publikowane równocześnie na profilu "PabloMoralesPl", jak i na profilu osoby, która miała za nim stać.

TVP nie podała pełnych danych, ale wskazała informacje umożliwiające jego identyfikację - wszystko wskazywało na Bartosza Kopanię, przedsiębiorcę z Warszawy.

d245gqy

Według danych z Centralnej Ewidencji Działalności Gospodarczej mężczyzna zajmuje się m.in. doradztwem, PR-em, komunikacją oraz produkcją filmów i programów telewizyjnych. W 2017 roku Newsweek pisał, że doradzał Platformie Obywatelskiej - m.in. współtworzył przemówienia ówczesnego szefa partii Grzegorza Schetyny. Z artykułu wynikało, że to Kopania wymyślił hasło opozycji totalnej.

Zdjęcia potwierdzające ustalenia TVP wciąż można znaleźć w serwisie Reddit. Jeden z użytkowników zamieścił materiały z konta "PabloMoralesPl" z X oraz z Facebooka Bartosza Kopani - tego samego dnia umieszczono na nich takie samo zdjęcie, fotografię samochodu rozbitego o słup, którego rejestracja zaczyna się od liter PIS. Na innych widać, że anonimowe konto umieściło fotografię z włoskiego muzeum lotnictwa. Identyczna kilka dni wcześniej pojawiła się na koncie Bartosza Kopani.

d245gqy

Kilka tygodni po publikacji TVP zareagował na nią sam "PabloMoralesPl".

Na jego koncie ukazało się oświadczenie zamieszczone z upoważnienia Bartosza Kopani:

"Pisowskie szczekaczki, nic wam nie da nasyłanie siepaczy, którzy zastraszali moich sąsiadów. Agresywnie atakując starszych ludzi i zadając pytania na mój temat - zaczynające się od "jakim jestem sąsiadem" i oczywiście zawierające stwierdzenie "hejter".

"Ci wasi niewydarzeni 'agenci' wstydzili się przyznać, gdzie pracują i wylegitymowali się dopiero po wezwaniu przez sąsiadów policji. Żałosne? Jak wy… Mam dla was jednak miłą informację - jeszcze kilka tygodni i to wami oraz waszymi metodami będą interesowały się służby, sądy i prokuratura".

d245gqy

Na to, że "PabloMoralesPl" i Bartosz Kopania to ta sama osoba wskazuje jeszcze jeden szczegół. Pracownicy TVP nagrali Kopanię podczas spaceru z psem - rasy golden retriever. Kilka miesięcy później "PabloMoralesPl" wrzucił zdjęcie ze spaceru z takim samym psem, z taką samą smyczą.

Jak wynika z informacji Wirtualnej Polski, wbrew zapowiedziom, Bartosz Kopania nie pozwał za te materiały TVP.

"Wniosek został zagubiony"

Na powiązanie anonimowego konta z konkretną osobą zareagował też Aleksander Twardowski, przedsiębiorca z Dolnego Śląska i aktywny użytkownik X (dawniej Twitter - red.).

"PabloMoralesPl" w licznych utarczkach nazywał Twardowskiego m.in. "ajatollahem sraczy", "durniem", "pozerem", "błaznem", "szmaciarzem", "bezmózgim trollem" i "ćwierćinteligentem".

- Sam byłem wyborcą opozycji i nie podobało mi się, że jestem atakowany przez człowieka, który twierdzi, że wspiera Platformę Obywatelską, ale wyzywa i poniża wszystkich myślących inaczej niż on. Postanowiłem sprawdzić, ile jest prawdy w stwierdzeniach, że Bartosz Kopania i "PabloMoralesPL" są finansowo wspierani przez największą partię opozycyjną - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską Twardowski.

30 czerwca 2023 r. Twardowski wysłał do Platformy Obywatelskiej oficjalne pytanie: "Czy w latach 2015 - 2023 Platforma Obywatelska wypłacała pieniądze tytułem faktur za świadczone usługi, panu Bartoszowi Kopani?".

Biznesmen poprosił też o podanie łącznej wypłaconej kwoty z konta PO. Teoretycznie, zgodnie z ustawą o dostępie do informacji publicznej, odpowiedź powinna przyjść w ciągu dwóch tygodni. Przyszła dopiero po ponad czterech miesiącach.

- Dopiero po tym, jak poinformowałem, że złożę skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego 17 listopada, czyli już po wyborach, dostałem odpowiedź - mówi Aleksander Twardowski.

Z e-maila przesłanego przez Biuro Krajowe Platformy Obywatelskiej RP czytamy, że "w okresie od 2015 do 2023 (dzień sporządzenia niniejszej odpowiedzi) z tytułu faktur wystawionych na rzecz Platformy Obywatelskiej RP przez p. Bartosza Kopanię uiszczono łącznie kwotę 305 tys. zł brutto".

W odpowiedzi brakuje informacji, kiedy i za co wypłacono te pieniądze.

Z kolei w piśmie przesłanym do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego Jan Grabiec, czyli skarbnik PO, a dziś szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, tłumaczy, że partia nie odpowiadała na pytania Twardowskiego, bo "wniosek został zagubiony".

20 listopada wysłaliśmy do Biura Krajowego PO pytania: ile faktur i w jakich datach zostało wystawionych na rzecz Platformy Obywatelskiej RP przez p. Bartosza Kopanię oraz za co je wystawiono?

Nie otrzymaliśmy odpowiedzi w przewidzianym prawem terminie dwóch tygodni.

Dopiero po upomnieniu PO oraz jej skarbnika Jana Grabca 7 grudnia przyszła niepodpisana odpowiedź: "ze względu na obowiązujące przepisy w zakresie rachunkowości i przepisy podatkowe Platforma Obywatelska nie ma obecnie dostępu do wszystkich faktur wystawionych przez p. Bartosza Kopanię. Informuję jednocześnie, że Platforma Obywatelska nie zleca i nie zlecała nikomu publikacji treści w mediach społecznościowych.

"Biuro Krajowe partii zatrudnia w celu prowadzenia kont społecznościowych własny zespół medialny. Pan Kopania nie był jego członkiem".

Poseł jest debilem, czyli kolejne konto

Nadal nie wiedzieliśmy więc, za co PO zapłaciła 305 tys. zł - i to osobie, która wskazywana jest jako prowadząca konta pełne wulgaryzmów i ataków na przeciwników politycznych. Do tego momentu nie mieliśmy też pewności, że Bartosz Kopania rzeczywiście stoi za profilem "PabloMoralesPl".

W identyfikacji pomógł nam sam zainteresowany.

W przeszłości Kopania występował w mediach jako ekspert od wizerunku zawodów prawniczych i były doradca prezesa Krajowej Rady Radców Prawnych. W serwisie YouTube można znaleźć nagrania z jego udziałem.

Z kolei człowiek prowadzący konto "PabloMoralesPl" aktywnie udziela się w tzw. pokojach w serwisie Twitter. To miejsca, gdzie użytkownicy platformy spotykają się i rozmawiają na żywo. 10 listopada na kanale "Rebelion(de)Morales #RozmowyRadiaRebeliant" Aleksander Twardowski zapytał obecnego w pokoju PabloMoralesaPl, zwracając się do niego "per Bartoszu", o rozsiewane pod jego adresem zaczepki.

I "PabloMoralesPl" odpowiedział Twardowskiemu. Głosem Bartosza Kopani.

Na kanale Radia Rebeliant na YouTube można znaleźć więcej nagrań, na których osoba występująca jako "PabloMoralesPl" też mówi głosem identycznym z głosem Bartosza Kopani.

Szukając kolejnych informacji łączących Kopanię z hejterskim kontem, trafiliśmy na informacje pochodzące z wycieku danych z Twittera, które od 2022 r. są dostępne w zasobach specjalistycznych serwisów (do samego wycieku doszło prawdopodobnie w 2021 r.). W bazie wycieków znaleźliśmy e-maila, którego oficjalnie używa Bartosz Kopania. Został on przypisany do innego internetowego konta - o nazwie "Jan Widawski", założonego w styczniu 2020 roku.

Czy tego typu dane można uznać za wiarygodne?

- Wyciek danych z Twittera wynikał z błędu w API (interfejs programowania aplikacji - red.), który umożliwiał pobranie danych użytkowników. Nie spotkałem się z celowym wprowadzaniem błędów do tego typu wycieków. W interesie sprzedających dostęp jest raczej dostarczanie rzetelnej usługi. Te portale nie mają żadnego interesu w fałszowaniu baz danych. Może dojść do jakiegoś drobnego przesunięcia przy obrabianiu i formatowaniu danych, ale wyciek był analizowany przez specjalistów, którzy potwierdzili, że dane wyglądają na prawdziwe - mówi Wirtualnej Polsce Adam Haertle, twórca portalu Zaufana Trzecia Strona, zajmującego się m.in. bezpieczeństwem w sieci.

Konto "Jan Widawski" zostało już zlikwidowane, ale w serwisach archiwizujących zasoby internetu zachowały się niektóre wpisy. Praktycznie wszystkie to interakcje z kontem "PabloMoralesPl".

"Kiedy czytam twoje wpisy laska, to wiem, że położna upuściła cię na beton po porodzie. Główką w dół" - to wtręt "Widawskiego" do rozmowy z inną internautką.

W innym miejscu Pablo Morales nazywa Tomasza Jaskółę, byłego posła Kukiz’15, "debilem, zwykłym, dość pospolitym i przeciętnym debilem". Na co "Jan Widawski" ocenia ten wpis jako strzał w dziesiątkę.

W innym miejscu Pablo Morales dyskutuje z Oskarem Szafarowiczem z PiS, na co włącza się "Jan Widawski" i zachęca, żeby "odpuścić szmacie", która "już do końca życia będzie musiał być pisowską k…".

"To jest prowokacja"

Gdy zadzwoniliśmy po raz pierwszy do Bartosza Kopani, przywitał nas głosem, który znaliśmy już z nagrań na YouTube oraz z pokoju, gdzie występował "Pablo Morales".

Po krótkiej rozmowie umówiliśmy się na przesłanie pytań e-mailem. Na adres powiązany, według danych z wycieku z Twittera, na który zarejestrowano opisywane konto "Jan Widawski". Pytany, za co i kiedy otrzymał 305 tys. zł od PO, Kopania odpisał: "gros tej sumy uzyskałem w okresie 2016-17. Głównie za szkolenia na rzecz PO/KO oraz za ekspertyzy politologiczne".

Na pytania o powiązania z kontem PabloMoralesPL Bartosz Kopania odpisał: "To jest prowokacja TVP Info oraz pisowskich służb. Nielegalna prowokacja. Nie komentuję tego typu pytań, ponieważ zawierają tezę napisaną przez funkcjonariuszy PiS i nacechowane są nieprawdą. A dane na mój temat były pozyskiwane nielegalnie i po to, by zaatakować KO w czasie kampanii wyborczej".

A jak skomentuje, że PabloMoralesPL mówi takim samym głosem jak Bartosz Kopania?

"Co do głosu: prawo komentowania rzeczywistości politycznej to obywatelskie prawo każdego obywatela. Pabla Moralesa czy Bartosz Kopani. Bez znaczenia. I prawa do swobodnej wypowiedzi będę bronił. Bez względu na to, kogo ten atak dotyczy" - odpowiedział.

Kilka razy próbowaliśmy dopytać Bartosza Kopanię, kiedy podpisał ostatnią umowę z PO i czego ona dotyczyła. Mężczyzna nie odpisywał na e-maile i wiadomości. A gdy zadzwoniliśmy z innego numeru, rozłączył się.

Trzy dni. I faktury się znalazły

Informacje dotyczące Bartosza Kopani postanowiliśmy wyegzekwować od PO drogą sądową.

Z pomocą stowarzyszenia Sieć Obywatelska Watchdog Polska 26 stycznia wysłaliśmy do Platformy Obywatelskiej przedsądowe wezwanie do udostępnienia informacji publicznej. Nie zadziało, więc 6 lutego złożyliśmy skargę na bezczynność partii.

I po trzech dnia faktury Bartosza Kopani jednak się znalazły.

Z odpowiedzi przesłanej przez Platformę Obywatelską wynika, że partia płaciła Kopani "z tytułu przygotowania ekspertyz politologicznych dla partii". Zestawienie faktur, które nam przesłano, dotyczy lat 2020-2024.

"W 2019 r. p. Kopania nie wystawił żadnej faktury na partię. Jednocześnie informuję, że partia nie posiada obecnie wcześniejszych rekordów księgowych dotyczących tego kontrahenta (sprzed 1.01.2019)" - czytamy w odpowiedzi z 9 lutego.

Z przesłanych nam dokumentów wynika, że Kopania otrzymał w okresie od 2020 do 2023 roku 250 tys. zł.

Przedsiębiorca skłamał, pisząc, że gros tej sumy uzyskał lata wcześniej. Z informacji od PO wynika, że partia płaciła mu co miesiąc - począwszy od listopada 2020 roku. W ciągu dwóch miesięcy Kopania zdążył dostać 19,7 tys. zł.

W 2021 roku Bartosz Kopania otrzymał z Platformy Obywatelskiej 96 tys. zł.

W 2022 roku było to 64 tys. zł., a w 2023 roku kolejne 59 tys.

Do tego osobno dołączono fakturę z marca 2021 na 11 tys. złotych za "Ekspertyzę: badania społeczne w praktyce". Z dokumentów przesłanych przez Platformę Obywatelską wynika, że ostatnia faktura wystawiona przez Kopanię trafiła do partii w grudniu 2023 roku (czyli już po wygranych wyborach).

"Nie zajmujemy się tym"

13 grudnia Donald Tusk został premierem, a Jan Grabiec szefem jego kancelarii. Dlatego zapytaliśmy KPRM, czy Donald Tusk miał wiedzę na temat współpracy PO z p. Bartoszem Kopanią, czy premier wiedział, że p. Bartosz Kopania jest powiązany z kontami szerzącymi nienawiść w serwisie X [dawniej Twitter - red.]?

Dopytywaliśmy też, jak Donald Tusk skomentuje fakt współpracy Platformy Obywatelskiej z człowiekiem, który szerzył hejt w sieci - zwłaszcza biorąc pod uwagę, że premier sam był ofiarą mowy nienawiści.

12 stycznia dostaliśmy odpowiedź z KPRM: "Kancelaria Premiera nie zajmuje się działalnością statutową ani wydatkami partii politycznych". E-mail z pytaniami wysłaliśmy też bezpośrednio do Donalda Tuska i Jana Grabca.

Żaden z polityków PO nie odpowiedział.

Szymon Jadczak, dziennikarz Wirtualnej Polski

Napisz do autora: szymon.jadczak@grupawp.pl

d245gqy
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

WP Wiadomości na:

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d245gqy
Więcej tematów