Trwa ładowanie...
d2h6b6i
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Kontrole na polskiej granicy. Rosjanie oburzeni

Rosjanie z obwodu kaliningradzkiego są oburzeni tym, że polska straż graniczna kontroluje poziom emisji spalin w autach przekraczających granicę. Odbierają to jako złośliwość. Straż graniczna zapewnia, że tego rodzaju kontrole obejmują także Polaków.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Kontrole na polskiej granicy. Rosjanie oburzeni
(Straż Graniczna)
d2h6b6i

Portale internetowe w obwodzie kaliningradzkim obiegła informacja o tym, że polscy pogranicznicy sprawdzają na granicy poziom emisji spalin "pojazdom na kaliningradzkich numerach". Wiadomość ta zelektryzowała Rosjan, którzy masowo przyjeżdżają do Polski na zakupy i tę formę kontroli zaczęli odbierać jako rodzaj złośliwości wobec nich czy wręcz represji.

"Niech sprawdzą swoje benzowozy" - piszą w internecie kaliningradczycy, którzy "benzowozami" nazywają stare auta wyposażone fabrycznie w duże baki, którymi Polacy jeżdżą do Rosji po paliwo. "Niech zakażą jazdy autom, które mają 10 lat, a znikną kolejki na granicy" - napisał jeden z rosyjskich internautów.

Jak przyznała rzecznik prasowa warmińsko-mazurskiej straży granicznej Justyna Szubstarska, zamieszanie z kontrolowaniem poziomu emisji spalin na granicy jest efektem tego, że kilka dni temu do rosyjskich mediów dotarło zdjęcie kaliningradzkiego autokaru poddawanego takiej kontroli na przejściu w Gronowie.

d2h6b6i

- Tłumaczyliśmy rosyjskim dziennikarzom, że takie kontrole to nic nowego, bo przeprowadzamy je od 9 lat. Oczywiście nie co dzień i nie kontrolujemy tego w każdym pojeździe. Poziom emisji spalin badamy w wybranych autach czy autokarach okazyjnie - zapewniła rzecznik i podkreśliła, że straż graniczna ma formalne uprawnienia do badania stanu technicznego pojazdów. Badanie poziomu emisji spalin jest jednym z elementów weryfikowania tego, w jakim stanie jest auto.

Szubstarska zapewniła, że tego rodzaju kontrolom poddawane są również polskie auta. - Nie ma w naszym działaniu ani złośliwości, ani jakiejkolwiek represji - mówiła.

Rzeczniczka przekazała też statystyki, z których wynika, że w pierwszym półroczu 2014 r. ze względu na zły stan techniczny straż graniczna nie wpuściła do Polski 807 aut. W całym 2013 roku odnotowano 1521 takich przypadków. - To dobitnie pokazuje, że kontrolujemy stan techniczny aut od dawna - dodała.

Ruch na polsko-rosyjskiej granicy odbywa się bez większych utrudnień i zakłóceń. Polacy masowo jeżdżą do Rosji po paliwo, ponieważ jest ono o 2-3 zł tańsze niż w Polsce. Rosjanie zaś przyjeżdżają do Polski po żywność, ubrania, sprzęty RTV i AGD. Olsztyńska Izba Celna informowała ostatnio, że w tym roku Rosjanie przedstawili na granicy rachunki tax-free o łącznej wartości 92 mln zł (chodzi o zakup takich towarów, na podstawie których mogą ubiegać się przy wjeździe do Rosji o zwrot podatku VAT - PAP). W analogicznym okresie ub. roku Rosjanie zgłosili na granicy rachunki tax free za towary o wartości 48 mln zł. Oznacza to, że w ciągu roku wartość zakupów (na rachunki tax free - PAP) Rosjan z obwodu wzrosła dwukrotnie.

d2h6b6i

Podziel się opinią

Share

d2h6b6i

d2h6b6i
Więcej tematów