ziobro (strona 5 z 20)

Wychwalał Ziobrę. Natychmiastowa riposta w studiu
WIDEO

Wychwalał Ziobrę. Natychmiastowa riposta w studiu

W programie "Tłit" wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta ocenił Zbigniewa Ziobrę jako polityka lepszego niż Mateusz Morawiecki. Jak widzi to Krzysztof Gawkowski, szef klubu Lewicy? O to w programie "Newsroom WP" pytał go Mateusz Ratajczak. - Obydwaj są kiepscy, ale prawda jest taka, że gorszym politykiem, który w ostatnich miesiącach źle przysłużył się Polsce, jest pan Zbigniew Ziobro - ocenił Gawkowski. - Jest pierwszym blokującym pieniądze z Unii Europejskiej, nie dopuszcza do kompromisu, nie chce cofnąć się o krok i przez niego nie ma pieniędzy, które pomogłyby wyjść z kryzysu inflacyjnego - dodał. Kaleta wymieniał informatyzację sądownictwa i walkę z mafią lekową jako sukcesy swojego szefa. - Gdybym na tej wadze położył winy pana ministra, to by się przewróciła. Afera hejterska, upolitycznienie prokuratur, wymiana urzędników w sądach rejonowych, doprowadzenie do upadku dobrej organizacji wymiaru sprawiedliwości, upolitycznienie wymiaru sprawiedliwości, zamach na Sąd Najwyższy i blokowanie pieniędzy z Funduszu Odbudowy. (...) Wspólnie z Borysem Budką, kiedy składaliśmy wniosek o odwołanie ministra Ziobry, mówiliśmy, że mamy do czynienia z najgorszym ministrem sprawiedliwości za czasów III RP. Ministrem, który nie dość, że powiela to, co robił w latach 2005-2007, to przyczynia się do nieszczęść ludzi. Upolitycznienie prokuratury za czasów pana Ziobry nie zna granic. Każdej prokuraturze, która robi coś przeciwko PiS-owi, zabierane są dokumenty. Pan Ziobro jest dzisiaj przeszkodą na drodze do sięgnięcia po pieniądze z Unii. Stawiam to jako fundament - dodał polityk Lewicy. Czy debata nad wnioskiem oraz obrona ministra przez premiera, nie zacementuje pozycji Ziobry? - Jestem ciekaw tej debaty, bo pamiętam maile, w których premier pisze, że trzeba sięgnąć do prokuratury, by sprawdziła finanse partii pana Ziobry, zastanawiał się, jak zgrabnie usunąć z rządu. Teraz chciałbym, żeby ten sam premier albo połknął swój język albo kłamał. Oczywiście, że będzie go bronił, ale chcę, żeby ta obłuda rządów PiS została pokazana. Ciekawi debaty są posłowie PiS-u, którzy przyznają, że jeden z jej uczestników będzie miękiszonem. Albo premier, który połknie swój język, albo Ziobro, który przegra głosowanie. Zjednoczona Prawica ma większość, ale zawieszoną na jednym głosie. Wystarczy, że na głosowanie nie przyjdzie jeden lub dwóch posłów PiS-u i pana Ziobry nie będzie - ocenił polityk Lewicy.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Nie chcieli z Kukizem. "Dramatycznie niewiarygodny"
WIDEO

Nie chcieli z Kukizem. "Dramatycznie niewiarygodny"

Koalicja Obywatelska i Lewica chcą odwołać Zbigniewa Ziobrę. Wcześniej oba ugrupowania nie chciały poprzeć wniosku o wotum nieufności dla ministra sprawiedliwości, który chciał wysunąć Paweł Kukiz. O powody Patryk Michalski pytał w programie "Tłit" Wirtualnej Polski Bartłomieja Sienkiewicza, posła Platformy Obywatelskiej. - Pan poseł Kukiz jest tak dramatycznie niewiarygodny, że jego inicjatywy nie mają żadnej wartości politycznej. To oczywiste, że z tym człowiekiem nikt nie chce w Sejmie pracować. On jest sam - stwierdził Sienkiewicz. - Rząd mówi, że nie może wziąć tych pieniędzy (z Krajowego Planu Odbudowy - red.), daje do zrozumienia, że dlatego, że Zbigniew Ziobro się nie zgadza i wszyscy to widzimy. Chcemy pomóc rządowi wziąć pieniądze, które się Polakom należą. Mamy drożyznę, mamy rozkładające się państwo, brak pieniędzy na większość rzeczy i czeka na nas ponad 300 mld zł, których Kaczyński boi się wziąć, bo boi się utraty władzy. Niech wybierze: Polska czy jego władza - powiedział Sienkiewicz. - Każde z rozwiązań jest dobre, poza jednym: status quo. Ono jest takie, że bardzo zły minister sprawiedliwości, który rozłożył system sprawiedliwości w Polsce i równocześnie na Marszu Niepodległości razem z neonazistami mówi, że nam zagrażają dwie siły: Rosja i Niemcy. Ten szkodliwy minister mówi, że nie można wziąć KPO, bo trzeba cofnąć się w jego paranoidalnej reformie sądów - dodał. Patryk Michalski dopytywał o krytykę sądownictwa przez Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS może sugerować niepowodzenia Ziobry w kwestii reformy sądownictwa. - Istotą tego pytania jest to, czy Kaczyński ułoży się z Ziobrą. To test na to, jak to jest z tą Europą i Unią w myśleniu PiS. Zwracam uwagę na ostatnie wystąpienie Kaczyńskiego, który stwierdził, że wystąpienie z Unii byłoby moralnie słuszne. Oni mentalnie są poza Unią. Boją się to zrobić, bo wiedzą, że Polacy chcą być w Unii. To jest niepoważne państwo - stwierdził. Prowadzący program dopytywał swojego gościa, czy słyszał od posłów PiS o ewentualnym poparciu dla wniosku o odwołanie Ziobry. - W kuluarach nie rozmawiam z posłami PiS. Większość parlamentarna nie trzyma się na dwóch głosach. Proponuję nie rozmawiać o marginesach, tylko o 17 posłach Ziobry. Opozycja zagłosuje z PiS za odwołaniem Ziobry, dzięki czemu dostaniemy pieniądze z Unii w czasie kryzysu drożyźnianego i energetycznego - dodał były minister spraw wewnętrznych.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Ziobro oskarża syna Tuska. Rzecznik PiS jednoznacznie o komisji śledczej
WIDEO

Ziobro oskarża syna Tuska. Rzecznik PiS jednoznacznie o komisji śledczej

Zbigniew Ziobro zarzuca synowi Donalda Tuska przyjęcie łapówki. To reakcja na publikację "Newsweeka" według której Marek Falenta miał sprzedać Rosjanom taśmy z rozmowami polityków PO. Michał Wróblewski pytał w programie "Tłit" Radosława Fogla o powody takich działań prokuratury. - Na światło dzienne samą postać Marcina W. wprowadził "Newsweek" zanim bardzo żwawo podreptał Donald Tusk, który w oparciu o te zeznania próbował dowodzić tez absurdalnych. Donald Tusk znalazł sobie nowy autorytet - Marcina W. Zwołuje konferencję prasową i oskarża prokuraturę. Pytam Donalda Tuska czy całość zeznań Marcina W. uznaje za wiarygodne - mówił rzecznik PiS Radosław Fogiel. - To próba budowania legendy, że spisek globalny obalił rząd PO, a rząd PO obalili politycy PO swoją pogardą i tym, że było bezrobocie - dodał. Michał Wróblewski dopytywał o ruch prokuratury Zbigniewa Ziobry oraz o to, dlaczego te zeznania zostały ujawnione dopiero teraz, skoro mowa o łapówce dla syna lidera opozycji. - Szczegółowe pytania należy kierować do prokuratury. Mogę się domyślać, że weryfikowała te zeznania. Nie wiem za co uznali je śledczy. Wiem, że sprawę tych zeznań na światło dzienne wyciągnął Donald Tusk, który postanowił uwiarygodnić Marcina W. na swojej konferencji prasowej. Są kolejne zeznania, w których według Marcina W. Marek Falenta mówi o łapówce dla środowiska Donalda Tuska, więc pytam Donalda Tuska czy to jest prawda i czy jego wiarygodny świadek mówi tu prawdę - mówił poseł PiS. Michał Wróblewski dopytywał o to, czy powinno się w tę sprawę mieszać syna Donalda Tuska oraz dlaczego go nie przesłuchano, skoro według ujawnionych protokołów, miał przyjąć łapówkę. - Pan by oczekiwał, żeby prokuratura na podstawie wzmianki o synu Donalda Tuska aresztowała go kilka lat temu? To dopiero byłby absurd. Nikt nie atakuje jego (Donalda Tuska - red.) rodziny. Po prostu jeżeli uważa zeznania Marcina W. za wiarygodne, to dobrze, żeby opinia publiczna poznała inne zeznania Marcina W. - osoby, której wiarygodność potwierdził jedynie Donald Tusk - stwierdził. Czy PiS poprze wniosek o powołanie komisji śledczej? Partia domagała się tego w 2014 r. gdy rozgrywała się afera podsłuchowa. - Wtedy komisja śledcza była uzasadniona. Dzisiaj Marek Falenta ma wyroki, kelnerzy mają wyroki. Być może byłoby zabawne dla polityków i dziennikarzy, ale są w Polsce ważniejsze problemy - skwitował rzecznik PiS.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Jaki był cel Zbigniewa Ziobry? Szef klubu Lewicy ironizuje i oskarża służby specjalne
WIDEO

Jaki był cel Zbigniewa Ziobry? Szef klubu Lewicy ironizuje i oskarża służby specjalne

Zbigniew Ziobro ujawnił część zeznań Marcina W. twierdząc, że syn Donalda Tuska miał przyjąć łapówkę. To reakcja na publikację "Newsweeka", który pisał o sprzedaniu taśm z rozmowami polityków Rosjanom przez Marka Falentę. Sam Michał Tusk w rozmowie z WP powiedział, że to nieprawda. Szef PO domagał się powołania sejmowej komisji śledczej ds. afery podsłuchowej. Patryk Michalski pytał o te sprawy Krzysztofa Gawkowskiego, szefa klubu parlamentarnego Lewicy. - Nie wierzę, że siedem lat po tej aferze, kiedy rządzi partia, która na tym skorzystała, nie dało się tego wyjaśnić. Służby specjalne w tej sprawie są w pełni skompromitowane - stwierdził Krzysztof Gawkowski. Jego zdaniem powinna powstać w tej sprawie komisja śledcza, jednak nie będzie to możliwe w tej kadencji. - Jeżeli mamy służby, które działały przy władzy, która była kompromitowana taśmami i nic w tej sprawie nie wyjaśniła, a później rząd z nowymi służbami nic przez 7 lat nie wyjaśnił, to znaczy, że te służby nie działają - dodał. - Ktoś trzyma dokumenty i mówi do polityka "uważaj, bo to ujawnimy". PiS jest winny temu, bo temu klaszcze. Najczęściej ujawniają to media reżimowe. Myślę, że to jest PiS-owi na rękę, by tymi taśmami grać. Wychodzą właśnie, nie taśmy, ale protokoły. Nie jest zaskoczeniem, że pan Ziobro ujawnia protokoły, z których wynika, że syn pana Tuska bierze 600 tys. łapówki. To jest paranoja. Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości, który tę aferę powinien zbadać, ujawnia protokoły. Pytam: panie Ziobro, panie oszuście, jak to możliwe, że ujawnia pan protokoły, a nie pokazuje pan, czy były działania operacyjne? Niech pan pokaże czy wobec pana Donalda Tuska czy pana Michała Tuska podjęto działania operacyjne sprawdzające czy było przekazanie łapówki. Jak nie było, to kompromituje to pana Ziobrę! - mówił Krzysztof Gawkowski. Zbigniew Ziobro prezentując protokoły przyznał, że prokuratura nie podchodzi do nich bezkrytycznie. Jak więc był cel ich publikacji? Dopytywał Patryk Michalski. - Walka na kwity. Jestem przekonany, że Tuska przesłuchano by dziesięć razy, pięć razy założono by mu kajdanki, trzy razy pokazano by to w telewizji i jeszcze mielibyśmy wrażenie, że te 600 tys. to 6 milionów. No nie! Zbigniew Ziobro był organizatorem grupy przestępczej u siebie w resorcie, która hejtowała. I za to będzie odpowiedzialność - ironizował polityk Lewicy.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki