Tłumaczyła, że w brzuchu ma wodę. We wsi widziano kolejne ciąże, ale nikt nie pytał gdzie są dzieci
Ciecierzyn-Piekło to mała wioska z jednym sklepem i kościołem. Wszyscy się tu znają, ale jak teraz mówią, za wyjątkiem podejrzanej o zabójstwo swojego dziecka Joanny J. - Mało inteligentna była. Nie było o czym gadać, ale wszyscy jej wierzyli w tę wodę - mówi jedna z mieszkanek.
K. Janoś