wybory (strona 50 z 380)

Lewica słabnie? "Poglądy od ściany do ściany"
2:23

Lewica słabnie? "Poglądy od ściany do ściany"

- Lewica, jak widać po wyniku wyborów do PE, wyraźnie słabnie. Także w wyborach do parlamentu w Polsce nie osiągnęła wyniku takiego, jak oczekiwała. Jak pan widzi przyszłość Lewicy w rządzie i przyszłość Partii Razem, która jest częścią klubu Lewicy, choć do rządu nie weszła? - z takim pytaniem Michał Wróblewski zwrócił się do gościa programu "Tłit" WP, nowo wybranego europosła Bogdana Zdrojewskiego z Koalicji Obywatelskiej. - 15 października przecierałem oczy ze zdumienia. Lewica w poprzednim Sejmie miała ponad 40 posłów, teraz uzyskała ponad 20 mandatów i zapanowała tam radość. Radość nie z wyniku, jak się okazuje, ale z wejścia do rządu. Ale ten wynik to była katastrofa. Jeśli tej klęski nie zauważono 15 października, to trudno zauważyć ją dziś - ocenił gość programu "Tłit". Dodał, że wśród tych posłów Lewicy, którzy są obecnie w Sejmie, są politycy aż trzech ugrupowań: Wiosny - Roberta Biedronia, Nowej Lewicy - Włodzimierza Czarzastego i Razem Adriana Zandberga. - Obserwując poglądy poszczególnych frakcji, to one są "od ściany do ściany". Powiedziałem kiedyś, że Lewica miała swoją fantastyczną szansę na odbudowanie, ale to było 4-5 lat temu. Wtedy istniała taka, może nie moda, ale okienko pogodowe na wzmocnienie Lewicy. Nic takiego się nie stało, Lewica poszła w skrajności - mówił gość programu "Tłit". Ocenił, że istnieje potężny rozdźwięk między przekazami werbalnymi Lewicy, a jej działaniami. - Bez wątpienia ten rozdźwięk jest w tej chwili dla wyborców nie do zaakceptowania, zwłaszcza dla tych młodszych - dodał Bogdan Zdrojewski.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Violetta Baran Violetta Baran
Europa skręca w prawo. "Przerażające". Niemcy komentują wyniki wyborów
1:21

Europa skręca w prawo. "Przerażające". Niemcy komentują wyniki wyborów

- To szokujące, że AfD ma tak dobry wynik – przyznał berlińczyk Theo w rozmowie z reporterami Detusche Welle, którzy zapytali przechodniów w Berlinie o wyniki eurowyborów. - To niesłychane, jak dużo głosów uzyskała AfD. To źle, bardzo źle – skomentował wyniki inny mieszkaniec Wolfgang. Senior dodał, że kanclerz Scholz powinien rozważyć, "czy nie postąpić tak, jak stało się we Francji". – U nas politycy są zbyt przyklejeni do stołków – dodał. W wyborach do Parlamentu Europejskiego skrajnie prawicowi populiści z Alternatywy dla Niemiec (AfD) zdobyli niemal 16 proc. głosów, co jest drugim wynikiem w Niemczech. Mieszkańcy Berlina w rozmowie z DW reagowali na ten wynik dość jednoznacznie. - Przesunięcie w prawo i to w całej Europie jest przerażające. Ubolewam, że AfD uzyskała tak duży procent głosów. Chciałabym, aby to partie demokratyczne dostały więcej – skomentowała Gabriele. - Prawica zyskała praktycznie w każdym kraju. Czytałem, że także wielu młodych ludzi, którzy mogli u nas po raz pierwszy głosować w wieku 16 lat, popiera AfD. To niemiłe zaskoczenie – stwierdził Peter. - Nie wierzyłam, gdy moja córka przyznała się, że głosowała na AfD. Powiedziała, że przeanalizowała programy różnych partii i że ta przemawia do niej najbardziej. O tym, co to przyniesie i tak przekonamy się dopiero za jakiś czas – podsumowała Heidi. Niemiecka chadecja CDU/CSU zdobyła największe poparcie w wyborach do Parlamentu Europejskiego (30 proc.). Z kolei za największego przegranego uważana jest SPD (Socjaldemokratyczna Partia Niemiec) kanclerza Olafa Scholza, która zajęła dopiero trzecie miejsce (13,9 proc. głosów). Materiał Deutsche Welle.
Mieszko Rozpędowski Mieszko Rozpędowski