wybory prezydenckie 2025 (strona 80 z 91)

Grzegorz Braun gra z PiS? "Będzie chciał to na coś przekuć"
4:28

Grzegorz Braun gra z PiS? "Będzie chciał to na coś przekuć"

Grzegorz Braun zdecydował się na start w wyborach prezydenckich. Został za to usunięty z Konfederacji. - Na jakie poparcie wyborców może teraz liczyć? - z takim pytaniem Michał Wróblewski, prowadzący program "Tłit" w WP zwrócił się do swojego gościa, posła Michała Połuboczka z Konfederacji, Nowej Nadziei. - Uważam, że będzie to 1,5-2 proc. maksymalnie - odparł. Prowadzący program wspomniał, że pojawiły się takie teorie, że to politycy Prawa i Sprawiedliwości, w tym Marek Kuchciński, namawiali Brauna do tego, żeby kandydował w wyborach prezydenckich. Miałoby się to przysłużyć w jakiś sposób Prawu i Sprawiedliwości. - Czy słyszał pan o takich teoriach? - zapytał gościa programu. - Tak, częściowo. Myślę, że coś w tym jest. Nazwijmy to tak: plotki podkarpackie, bo pan Kuchciński jest z Podkarpacia - odparł Połuboczek. - Nikt z PiS na razie tego nie potwierdził, ale one są zastanawiające o tyle, że ja pamiętam, że Jarosław Kaczyński w roku 2022 wymienił Grzegorza Brauna i Janusza Korwina-Mikke jako tych, przez których Konfederacja nie będzie współpracowała z PiS. Czyli Grzegorz Braun był tą osobą, która ważyła na tych potencjalnie dobrych relacjach PiS-u z Konfederacją - przypomniał Wróblewski. - Ale wcześniej na listach poparcia pana Kaczyńskiego podpisuje się Grzegorz Braun, czyli wcześniej, przed tym zdarzeniem. Więc to nie jest tak, że Grzegorz Braun w żaden sposób nie jest linkowany ze środowiskiem PiS - odparł poseł Konfederacji. - A czy odejście Brauna z Konfederacji ułatwi potencjalną współpracę tej obecnej Konfederacji i PiS? - dopytywał prowadzący. - Powiem tak, ja uważam, że sam Grzegorz Braun pójdzie do PiS i w jakiś sposób będzie chciał przekuć to swoje poparcie na coś. Jeśli Korona Polski (ugrupowanie Brauna - przyp. red.) wyjdzie z Konfederacji, to myślę, że też pożeglują w stronę PiS z tymi dwoma posłami. To nie jest mało, przy zbieraniu większości sejmowej - zauważył poseł Michał Połuboczek.
Michał Wróblewski

M. Wróblewski

Opcje
Jest umowa Stanowski-Mentzen? Polityk Konfederacji mówi wprost
6:22

Jest umowa Stanowski-Mentzen? Polityk Konfederacji mówi wprost

Krzysztof Stanowski, dziennikarz i właściciel Kanału Zero na YouTube, ogłosił we wtorek, że wystartuje w wyborach na prezydenta Polski. - Kto bardziej ośmieszy kampanię wyborczą i te wybory prezydenckie: Krzysztof Stanowski czy Grzegorz Braun? - z takim pytaniem Michał Wróblewski, prowadzący program "Tłit" zwrócił się do swojego gościa, posła Michała Połuboczka z Konfederacji, Nowej Nadziei. - To jest wyścig - odparł gość programu. - Uważam, że ten cały event Krzysztofa Stanowskiego wczoraj, jeszcze z tymi niemieckimi flagami, no, to już jest totalne ośmieszenie. Totalna beka taka internetowa z wyborów prezydenckich. Trochę ma rację, patrząc na to, kto zgłasza się do wyborów. Ciągle rejestrują się komitety ludzi zupełnie nieznanych, więc no trochę zgadzam się z Krzysztofem Stanowskim, że te wybory pachną farsą - dodał. Michał Wróblewski przypomniał, że Stanowski zapowiedział, że startuje w wyborach, ale nie ma zamiaru być prezydentem. Pojawiły się podejrzenia, że dogadał się z kandydatem Konfederacji Sławomirem Mentzenem i ma przekazać mu swoje poparcie. - Czy to będzie tak, że Stanowski zrezygnuje przed pierwszą turą i może nie przekaże wprost głosów, ale jednak da wyraźną sugestię, żeby wesprzeć Mentzena? - zapytał swojego gościa. - Nie chcę tutaj wyjść trochę tak, jak posłowie od Grzegorza Brauna, którzy też do ostatniej chwili nie wiedzieli, że on wystartuje i mówili, że na pewno czegoś takiego nie będzie. Ale na 99 procent jestem pewny, że nie ma takiego porozumienia między panem Stanowskim i panem Mentzenem - odparł poseł Michał Połuboczek.
Michał Wróblewski

M. Wróblewski

Opcje
Kontrowersyjna wypowiedź Zełenskiego. "O kilka zdań za daleko"
2:22

Kontrowersyjna wypowiedź Zełenskiego. "O kilka zdań za daleko"

Nie milkną echa wywiadu, jakiego udzielił prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski dziennikarzom czterech polskich redakcji. Podczas rozmowy został zapytany o słowa kandydata na prezydenta Karola Nawrockiego. Prezes IPN stwierdził kilka dni temu, że nie widzi Ukrainy w Unii Europejskiej i NATO. - Jeżeli Ukrainy nie będzie w Unii i nie będzie w NATO, jeśli Ukraina nie będzie miała gwarancji bezpieczeństwa, to wtedy pan Nawrocki powinien już zacząć ćwiczyć, bo może się okazać, że będzie musiał wziąć broń do ręki, by wspólnie ze swoimi rodakami bronić swego kraju - mówił Zełenski. O słowa te w programie "Tłit" w WP Michał Wróblewski zapytał swojego gościa, europosła Michała Kobosko z Polski 2050. - Czy to była próba wpłynięcia na wynik wyborów? - zastanawiał się prowadzący program. - Wydaje mi się, że to nie było potrzebne. To było o kilka zdań za daleko w ustach prezydenta Zełenskiego - odparł europoseł. - Z jednak strony taka wypowiedź ostra wobec jednego kandydata, a z drugiej strony spotkanie z drugim kandydatem, z Rafałem Trzaskowskim. Wydaje mi się, że interesy Ukrainy i sprawa wojny w Ukrainie powinna być ponad to, powinna być ponad bieżącą polityką, szczególnie w sytuacji, gdy wynik wyborów w Polsce, co jest oczywistą oczywistością, jest daleki od rozstrzygnięcia - dodał Michał Kobosko.
Michał Wróblewski

M. Wróblewski

Opcje