wybory parlamentarne 2023 (strona 83 z 88)

Pokrętna logika senatora PiS-u. Tak atakował Tuska
WIDEO

Pokrętna logika senatora PiS-u. Tak atakował Tuska

- Joachim Brudziński nie ma ostrzejszego języka, ani nie kieruje się tak mocno agresją, jak strona przeciwna - stwierdził w programie "Tłit" WP senator PiS-u Stanisław Karczewski. - To, co powiedział lider opozycji w Poznaniu (chodzi o nazwanie PiS "seryjnymi zabójcami kobiet" - red.), jest skandaliczne, nie do zaakceptowania. Te słowa padły zresztą na tle transparentu, który nigdy tam nie powinien się pojawić (chodzi o transparent ze zmarłym zabójcą Tedem Kaczyńskim, z napisem: "Boże, zabrałeś nie tego Kaczyńskiego" - red.). Organizatorzy powinni go szybko zlikwidować - mówił polityk PiS-u. - Dehumanizowanie wyborców Prawa i Sprawiedliwości trwa cały czas. (…) To się dzieje dzięki zachętom tego lidera - twierdził Karczewski, kolejny raz specjalnie unikając imienia i nazwiska szefa PO. Nie dawał się przekonać prowadzącemu, że PiS również nie przebiera w słowach w politycznej walce ("zdradzieckie mordy", "gorszy sort Polaków"). - Prezes Kaczyński nigdy w przygotowanym wystąpieniu, na wiecu lub konwencji, nie zachowuje się jak ten lider. W emocjach, owszem, padają ostre słowa. Ale bez emocji nigdy nie powinno dojść do tego typu wypowiedzi. Nie powinno się oskarżać przeciwników politycznych o czyjąkolwiek śmierć - wywodził pokrętnie senator PiS, niejako "zapominając" o oskarżeniach rzucanych przez swoich towarzyszy partyjnych w czasie, gdy katastrofa smoleńska była gorącym politycznym tematem.
Patryk Michalski Patryk Michalski
PiS sięgnie po "mechanizm Orbana"? "Dawno to zaplanowali"
WIDEO

PiS sięgnie po "mechanizm Orbana"? "Dawno to zaplanowali"

- Nie przesądzałbym, że PiS tak łatwo zrezygnuje z tematu referendum ws. migrantów. Mimo że ten temat stał się czysto teoretyczny. Można przecież starać się po prostu o wyłączenie z unijnego mechanizmu relokacji migrantów - ocenił w programie "Newsroom WP" prof. Adam Bodnar, były rzecznik praw obywatelskich. Ekspert stwierdził, że obecna władza stara się nie widzieć "Unii Europejskiej jako pola do uzgodnień czy kompromisów", stawia siebie w kontrze do Brukseli, zwłaszcza po latach sporu o praworządność. - Potem jest im łatwiej "machać szabelką" na użytek wewnętrzny, niż po prostu realizować rzeczywiste polskie interesy na poziomie unijnym - ocenił. Bodnar także odniósł się do ustaleń Wirtualnej Polski, z których wynika, że PiS "zmienia strategię" w odniesieniu do potencjalnego tematu referendum. Mają w nim paść pytania nie o migrantów, a o relacje z Unią Europejską. - Mechanizm powiązania wyborów parlamentarnych z referendum został już wykorzystany przez Viktora Orbana. Chodzi w tym o to, by zwiększyć zainteresowanie wyborców, zwiększyć frekwencję i polaryzację. Poza tym to daje możliwość dodatkowego finansowania. Środki mogą płynąć na cele referendalne, a nie na kampanię tej czy innej partii politycznej - wyjaśniał były RPO. Bodnar stwierdził, że w jego opinii PiS "za dąży do wykorzystania" tego mechanizmu. - Ktoś w gabinecie PiS już to dawno zaplanował, tak samo zresztą jak utworzenie komisji, o której obecnie dyskutujemy (ds. badania rosyjskich wpływów - red.). (...) Myślę, że już niebawem dowiemy się, jak to polaryzujące pytanie (w referendum – red.) będzie brzmiało. Może na najbliższej konwencji PiS w Bogatyni. Myślę, że może ono dotyczyć kwestii klimatu lub wydobycia polskiego węgla - spekulował ekspert.
Adam Janczewski Adam Janczewski
“PiS nadział się na własny hak”. Ekspert o pułapkach kampanii
WIDEO

“PiS nadział się na własny hak”. Ekspert o pułapkach kampanii

- Kampania wyborcza będzie obracać się wokół kwestii związanych z emocjami, takich jak suwerenność, bezpieczeństwo, praworządność, wolność. W tle także będzie sytuacja ekonomiczna, która Polacy, jak pokazuje jeden z ostatnich sondaży, w sporej części źle oceniają - wskazywał prof. Andrzej Rychard, socjolog z PAN, w programie "Newsroom WP". Badacz stwierdził, że w obecnych warunkach PiS raczej "na samej ekonomicznej stronie nie pojedzie". - Propozycja 800 plus nie wywołała entuzjazmu. (…) Temat w ogóle zanikł - zwrócił uwagę ekspert, zaznaczając, że nie oznacza to, iż kwestie socjalne nie mają już znaczenia dla Polaków. - To już nie działa tak prosto, jak kiedyś: "Ja ci dam 500 zł, a ty sobie kup endoprotezę, ale ja nie będę reformował służby zdrowia". To już nie działa. Ludzie widzą, że potrzeba jest systemowa reforma usług publicznych, tylko nikt nie potrafi o tym powiedzieć, łącznie z opozycją, w sposób przykuwający uwagę - ocenił ekspert. - Samym straszeniem i obudzeniem lęku wobec uchodźców PiS nie osiągnie sukcesu. (…) Mogą też po drodze wystąpić próby rozgrywania różnego rodzaju "haków", co nie raz już rozgrzewało polską politykę. Takim "hakiem", w zamyśle PiS, był "lex Tusk". Jednak okazało się, że samo PiS nadziało się na ten "hak". Także tutaj też trzeba być ostrożnym - podsumował prof. Rychard.