wiara

Średniowieczne chrześcijaństwo. Zaskakujące, czym różniło się od dzisiejszej religii
2:05

Średniowieczne chrześcijaństwo. Zaskakujące, czym różniło się od dzisiejszej religii

Dla chrześcijan w średniowieczu Bóg nie wydawał się istotą bliską. Cały tekst przeczytasz na portalu wielkahistoria.pl. Podobnie było z dystansem do Chrystusa, o którym myślano, jako o "groźnym królu świata", a nie miłosiernym pasterzu. Średniowieczny dystans między Bogiem a człowiekiem niwelowali dopiero święci, do których wznoszono wszelkie prośby. "Ludowa mitologia" w postaci kultu świętych, ich szczątków i przedmiotów zastępowała ludziom dawne bożki, w które wcześniej wierzono. Fundamentem ówczesnej religijności była wiara w lokalnych świętych, czczenie ich cudów, dokonań i pobożnych czynów. Najcenniejszym "towarem" epoki były kości i obiekty związane z patronami. Handel nimi rozkwitał od VIII wieku. Relikwie gromadziły wtedy klasztory, kościoły i parafie, a także pojedynczo ludzie, ale tylko ci bogaci i wpływowi. Przykładowo księżna Salomea z Bergu była ponoć posiadaczką "dłoni męczennika Szczepana ze skórą, ciałem i paznokciami, ale bez kciuka". Polska księżna miała posiadać również m.in. ząb Jana Chrzciciela czy św. Cecylii, a także "kroplę krwi Pańskiej". Nie wiemy, ilu dokładnie świętych czczono we wczesnym średniowieczu. Otaczano ich jednak kultem na bazie legend lub opowieści. Tekst powstał na podstawie książki Kamila Janickiego pt. "Średniowiecze w liczbach". Wydawnictwo Poznańskie.
Protest w obronie lekcji religii w szkołach. "Wraca komunizm", "To zagłada"
2:13

Protest w obronie lekcji religii w szkołach. "Wraca komunizm", "To zagłada"

- Uważam, że to jest najważniejszy cel w życiu. Być razem z Bogiem i ojczyzną. - To są tak kluczowe dla mnie i całego narodu kwestie, że nie można nie być. Dziwię się, że tak mało ludzi. - Odrywają od wiary i patriotyzmu - mówili WP uczestnicy protestu przeciwko zmianom w organizacji lekcji religii w szkołach. W środę w Warszawie odbyła się demonstracja zorganizowana przez Stowarzyszenie Katechetów Świeckich. Najnowsze rozporządzenie minister edukacji Barbary Nowackiej wprowadza od 1 września m.in. łącznie klas, w których na naukę religii zgłosiło się zbyt mało uczniów. W kolejnym roku szkolnym mogłaby być zmniejszona liczba godzin religii z dwóch do jednej tygodniowo. Reporter WP Jakub Bujnik pojawił się na Placu Zamkowym, by porozmawiać z uczestnikami. Protestowało kilkaset osób. Wszyscy rozmówcy WP mówili jednym głosem, że nie powinno się ograniczać godzin lekcji religii w szkołach. Wśród zgromadzonych głównie seniorów nie brakowało mocnych komentarzy w kwestii samej wiary. - Ludzie młodzi powinni się móc o tym wypowiadać, ale nie oni powinni o tym decydować. Episkopat powinien o wszystkim decydować, ile i jak. Dla mnie to zagłada świata. - Chcą skłócić naród. - Wraca komunizm. - Będziemy wtedy taką bezkształtną masą – usłyszeliśmy od uczestników protestu, którzy ostrzegali przed skutkami ograniczenia religii w szkołach. Ministerstwo Edukacji Narodowej tłumaczy, że zmniejszenie liczby godzin religii ma na celu dostosowanie programu nauczania do potrzeb współczesnych uczniów i zapewnienie, by inne przedmioty nie były marginalizowane na rzecz lekcji religii. Obejrzyj cały materiał z Warszawy, by poznać więcej szczegółów tej sprawy.
Jakub Bujnik

J. Bujnik