wiara

Średniowieczne chrześcijaństwo. Zaskakujące, czym różniło się od dzisiejszej religii
WIDEO

Średniowieczne chrześcijaństwo. Zaskakujące, czym różniło się od dzisiejszej religii

Dla chrześcijan w średniowieczu Bóg nie wydawał się istotą bliską. Cały tekst przeczytasz na portalu wielkahistoria.pl. Podobnie było z dystansem do Chrystusa, o którym myślano, jako o "groźnym królu świata", a nie miłosiernym pasterzu. Średniowieczny dystans między Bogiem a człowiekiem niwelowali dopiero święci, do których wznoszono wszelkie prośby. "Ludowa mitologia" w postaci kultu świętych, ich szczątków i przedmiotów zastępowała ludziom dawne bożki, w które wcześniej wierzono. Fundamentem ówczesnej religijności była wiara w lokalnych świętych, czczenie ich cudów, dokonań i pobożnych czynów. Najcenniejszym "towarem" epoki były kości i obiekty związane z patronami. Handel nimi rozkwitał od VIII wieku. Relikwie gromadziły wtedy klasztory, kościoły i parafie, a także pojedynczo ludzie, ale tylko ci bogaci i wpływowi. Przykładowo księżna Salomea z Bergu była ponoć posiadaczką "dłoni męczennika Szczepana ze skórą, ciałem i paznokciami, ale bez kciuka". Polska księżna miała posiadać również m.in. ząb Jana Chrzciciela czy św. Cecylii, a także "kroplę krwi Pańskiej". Nie wiemy, ilu dokładnie świętych czczono we wczesnym średniowieczu. Otaczano ich jednak kultem na bazie legend lub opowieści. Tekst powstał na podstawie książki Kamila Janickiego pt. "Średniowiecze w liczbach". Wydawnictwo Poznańskie.
Mieszko Rozpędowski Mieszko Rozpędowski
Protest w obronie lekcji religii w szkołach. "Wraca komunizm", "To zagłada"
WIDEO

Protest w obronie lekcji religii w szkołach. "Wraca komunizm", "To zagłada"

- Uważam, że to jest najważniejszy cel w życiu. Być razem z Bogiem i ojczyzną. - To są tak kluczowe dla mnie i całego narodu kwestie, że nie można nie być. Dziwię się, że tak mało ludzi. - Odrywają od wiary i patriotyzmu - mówili WP uczestnicy protestu przeciwko zmianom w organizacji lekcji religii w szkołach. W środę w Warszawie odbyła się demonstracja zorganizowana przez Stowarzyszenie Katechetów Świeckich. Najnowsze rozporządzenie minister edukacji Barbary Nowackiej wprowadza od 1 września m.in. łącznie klas, w których na naukę religii zgłosiło się zbyt mało uczniów. W kolejnym roku szkolnym mogłaby być zmniejszona liczba godzin religii z dwóch do jednej tygodniowo. Reporter WP Jakub Bujnik pojawił się na Placu Zamkowym, by porozmawiać z uczestnikami. Protestowało kilkaset osób. Wszyscy rozmówcy WP mówili jednym głosem, że nie powinno się ograniczać godzin lekcji religii w szkołach. Wśród zgromadzonych głównie seniorów nie brakowało mocnych komentarzy w kwestii samej wiary. - Ludzie młodzi powinni się móc o tym wypowiadać, ale nie oni powinni o tym decydować. Episkopat powinien o wszystkim decydować, ile i jak. Dla mnie to zagłada świata. - Chcą skłócić naród. - Wraca komunizm. - Będziemy wtedy taką bezkształtną masą – usłyszeliśmy od uczestników protestu, którzy ostrzegali przed skutkami ograniczenia religii w szkołach. Ministerstwo Edukacji Narodowej tłumaczy, że zmniejszenie liczby godzin religii ma na celu dostosowanie programu nauczania do potrzeb współczesnych uczniów i zapewnienie, by inne przedmioty nie były marginalizowane na rzecz lekcji religii. Obejrzyj cały materiał z Warszawy, by poznać więcej szczegółów tej sprawy.
Jakub Bujnik Jakub Bujnik
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Arka Przymierza w tajemniczej kaplicy? Poszukiwanie biblijnej relikwii
WIDEO

Arka Przymierza w tajemniczej kaplicy? Poszukiwanie biblijnej relikwii

W mieście Aksum w północnej Etiopii znajduje się tajemnicza kaplica. Strzeżona jest przez mnicha, który zobowiązany jest pełnić funkcję strażnika do końca swojego życia. Oprócz niego nikt nie ma prawa wejść do środka. Kaplica ta, nazywana Kaplicą Tablic, znajduje się obok kościoła Matki Bożej Syjonu i być może skrywa tajemnicę mitycznej Arki Przymierza. W Księdze Wyjścia relikwia została opisana jako pokryta szczerym złotem skrzynia z drewna akacjowego, a jej wieko zdobiły dwa złote cherubiny zwrócone ku sobie. Zgodnie z tradycją w Arce Przymierza przechowywano dwie kamienne tablice z tekstem Dekalogu, cudowną laskę Aarona, brata Mojżesza, oraz dzban z manną. Od X w. p.n.e. relikwia przechowywana była w wybudowanej specjalnie w tym celu Świątyni Salomona w Jerozolimie. Wierzono, że Arka kryje w sobie potężną moc, a armia, która ją posiada nie przegra żadnej walki. Temat Arki Przymierza do dziś budzi wiele emocji i kontrowersji. Badacze nie potrafią bowiem określić co stało się z nią po zburzeniu Świątyni Salomona. Wśród wielu teorii istnieją takie, które kierują badaczy w stronę Etiopii, dawniej nazywanej Abisynią. W etiopskiej księdze „Kebra Nagast" zapisano historię o romansie króla Salomona i królowej Saby, którego owocem był syn Menelik. To on właśnie miał być odpowiedzialny za przewiezienie Arki Przymierza do rodzinnego kraju. Podczas podróży do Jerozolimy, gdzie został mianowany królem Etiopii, Menelik miał za cichym przyzwoleniem Salomona wyprowadzić Arkę Przymierza. Młodzieniec wykonał kopię relikwii i odjechał ze skarbem obiecując ojcu, że nigdy więcej się z nim nie spotka. Istnieje przekonanie, że wywieziona przez Menelika Arka do dziś znajduje się w Aksum stanowiącym kolebkę etiopskiej państwowości.