węgry (strona 57 z 92)

Jest reakcja polskiego rządu na groźbę Rosji
6:28

Jest reakcja polskiego rządu na groźbę Rosji

Rosyjskie ministerstwo spraw zagranicznych grozi, że "dostawcy broni śmiercionośnej" na Ukrainę poniosą odpowiedzialność, jeśli zostanie ona użyta podczas trwającej wojny. - To działanie, które ma wzbudzić w społecznościach poszczególnych krajów obawy przed tym, by popierać lub nie popierać Ukrainę - komentował w programie specjalnym WP rzecznik rządu Piotr Müller. - Postępujemy rozsądnie. Najważniejszym celem jest obronienie Ukrainy. Jeżeli Ukraina nie będzie obroniona, Władimir Putin nie zatrzyma się u bram Unii Europejskiej. Putin te bramy otworzy i wjedzie na teren UE bez żadnych oporów. To sytuacja możliwa w perspektywie wieloletniej. Dlatego w tej chwili trzeba zadać bardzo dotkliwe ciosy gospodarcze reżimowi rosyjskiemu i to się w dużej mierze udaje - kontynuował Müller. Rzecznik rządu przyznał, że niektóre z tych działań powinny być przyjęte wcześniej. - Gdyby Putin wiedział, że odpór świata zachodniego będzie w tym zakresie tak bardzo jednoznaczny, to myślę, że nie podjąłby takiej decyzji. Na pewno nie spodziewał się takiej sytuacji. Szczerze mówiąc, nie mógł się spodziewać. Wcześniej, w przypadku Gruzji, świat nie reagował tak, jak powinien. Na Krymie nie reagował, we wschodniej Ukrainie nie reagował. Putin nauczył się, że może Zachodem manipulować - stwierdził minister. Müller skomentował też m.in. postawę Węgier, które nie wydały zgody na przepuszczenie broni do Ukrainy. - Uważamy, że to błąd - oznajmił rzecznik rządu.
Natalia Durman Natalia Durman
Polska pomoże Ukrainie. Prof. Belka: Wreszcie poszliśmy po rozum do głowy
6:17

Polska pomoże Ukrainie. Prof. Belka: Wreszcie poszliśmy po rozum do głowy

Czy Polska prowadzi właściwą politykę międzynarodową ws. kryzysu wokół Ukrainy? - Po dużych wahaniach i okresie niezdecydowania wreszcie poszliśmy po rozum do głowy - ocenił w programie "Newsroom" WP prof. Marek Belka, europoseł i były premier. - Wydaje się, że polski rząd i cała klasa polityczna zdecydowała się poprzeć Ukrainę. Mówi się o pomocy militarnej. Wszystkim zależy na tym, żeby nie dopuścić do pogorszenia się sytuacji. (...) Zwiększając zdolności obronne Ukrainy, oddalamy możliwość i zwiększamy koszty agresji ze strony Rosji. W takiej sytuacji, jaką mamy dziś, w sytuacji - jak się wydaje - bezpośredniego zagrożenia militarnego, trzeba działać i reagować - wymieniał polityk. Prowadzący Mateusz Ratajczak przytoczył słowa Putina, który na Węgrzech mówił, że "rozszerzenie NATO o Polskę było oszustwem wobec Moskwy". - To słyszymy od Putina nie pierwszy raz, ale interesujące jest to, że przekazał to liderowi jednego z państw UE. Nie słyszałem, żeby Viktor Orban się jakoś postawił. (...) Polski rząd jest tak zmarginalizowany i osamotniony, że szukamy byle kogo. Znalazł się Orban, proszę bardzo. On zresztą wykorzystuje Polskę w sposób bezwzględny dla własnych celów - wskazywał Belka. W rozmowie poruszono też wątek pomocy finansowej, jaką Ukrainie zaoferowała Komisja Europejska. Belka zauważył, że pieniądze płyną do tego kraju również z sektora prywatnego. - Ostatnio zauważyliśmy, że Turcja jest jednym z największych, jeżeli nie największym inwestorem zagranicznym na Ukrainie, co oczywiście natychmiast oznacza, że Ukraina zyskuje nowego sojusznika w postaci, skądinąd, niezbyt przyjemnego reżimu Erdogana - powiedział.