węgry (strona 57 z 97)

Węgry chcą rozbioru Ukrainy? "Tego nikt nie powie publicznie"
3:59

Węgry chcą rozbioru Ukrainy? "Tego nikt nie powie publicznie"

- Węgierskie relacje z Rosją są szczególne między innymi dlatego, że Węgrzy chcą uzyskać premię w postaci tańszych surowców energetycznych i chcą poszerzyć swoje pole manewru w Europie. Są państwem jednoznacznie oskarżanym o autorytaryzm, wobec tego muszą gdzieś na marginesach europejskich szukać swojej szansy - mówił w programie "Newsroom" WP były ambasador Polski w Łotwie i w Armenii Jerzy Marek Nowakowski, pytany o wyjątkowo łagodną politykę Budapesztu wobec Kremla. Gość WP tłumaczył, że Węgrzy wciąż "żyją mitem z Trianon" - porozumienia pokojowego podpisanego 4 czerwca 1920 roku w wyniku którego Węgry straciły połowę swojego terytorium. - W węgierskiej retoryce nacjonalistycznej, bardzo popularnej, cały czas mówi się, że Węgrzy powinni coś odzyskać (…). Gdzieś w podtekście tych całych węgierskich zachowań jest myślenie o tym, że Węgry być może odzyskają ten kawałek Ukrainy, gdzie mieszka mniejszość węgierska. Że dogadają się z Rosją na temat rozbioru Ukrainy. Tego oczywiście nikt nie powie publicznie, ale to gdzieś w podtekście węgierskiej polityki wobec Rosji i wobec Ukrainy jest - ocenił Nowakowski. Dodał zarazem, że taki wariant wydaje się mało prawdopodobny, bo udział w rozbiorze suwerennego państwa oznaczałby dla Węgier "wypisanie się z grona cywilizowanych krajów".
Opcje
Kontrowersyjna decyzja Orbana. "Będzie awantura"
4:30

Kontrowersyjna decyzja Orbana. "Będzie awantura"

Rada Europejska uzgodniła szósty pakiet sankcji na Rosję. - Osiągnięte porozumienie na pewno jest powyżej oczekiwań. Jeszcze wczoraj rano wydawało się, że porozumienia nie będzie, że Węgrom uda się je skutecznie zablokować, że zostanie przyjęte bezzębne porozumienie dotyczące sankcjonowania banku czy wsparcia finansowego dla Ukrainy, że ta najważniejsza rzecz - sankcje na ropę - się nie uda. Udało się osiągnąć kompromis, o którym jeszcze rano Orban mówił, że go nie usatysfakcjonuje. To sugeruje, że - pomimo stawania okoniem przez Orbana - jedność jest, że można ją osiągać w takich krytycznych, ważnych dla UE momentach - komentował w programie "Newsroom" WP redaktor naczelny Res Publica Nowa Marcin Zaborowski. Jak podkreślił, dużo się jednak Orbanowi udało. - Wyłączenie "Drużby" z sankcji, przez którą do Węgier dociera 65 proc. ropy, to jest spore osiągnięcie dla Orbana. Będzie mógł mówić swoim wyborcom: dzięki nam macie tańszą benzynę - podkreślił Zaborowski. Gość WP odniósł się również do decyzji węgierskiego rządu o ograniczeniu dostępu do tańszych paliw dla obcokrajowców. - Moim zdaniem UE będzie w tym zakresie interweniować. Na pewno zobaczymy awanturę w tej kwestii i nałożenie kar na Węgry (...). To, co robią Węgry, stoi w poprzek zasad konkurencji. Jest nieakceptowalne - stwierdził Zaborowski.
Natalia Durman

N. Durman

Opcje