"Polowanie na Lisy", czyli co robią chińscy szpiedzy w USA?
Chińska kampania antykorupcyjna już dawno wyszła poza granice państwa. Tylko w ubiegłym roku Pekin sprowadził do kraju prawie 1000 podejrzanych, którzy żyli poza granicami Chin. Teraz okazuje się, że władze Państwa Środka są na tyle zdeterminowane, że uciekają się nawet do wysyłania szpiegów, których jedynym zadaniem jest ściągnięcie Chińczyków do ojczyzny. O sprawie zrobiło się głośno, gdy rząd Stanów Zjednoczonych upomniał Chiny w związku z zakamuflowaną działalnością agentów na terenie USA. Nieustępliwość chińskich "myśliwych" może pomóc Xi Jinpingowi w konsolidacji władzy, ale równocześnie może zaszkodzić chińskiemu liderowi w przededniu jego pierwszej wizyty w Stanach Zjednoczonych.