Rząd ignoruje problem przemocy z nienawiści? Organizacje pozarządowe: bijemy na alarm
35-letni gej żyje w niewielkiej miejscowości w woj. mazowieckim. Szwagier przez miesiące bił go i terroryzował. Pewnego dnia przystawił mu do głowy pistolet. Groził, że zabije. 35-latek dopiero wtedy zgłosił się na policję. Bał się, ale po cichu ufał, że mu pomogą. Wyszedł z komisariatu z poczuciem, że teraz będzie bezpieczny. Nigdy wcześniej tak bardzo się nie pomylił. Przyjmował coraz więcej ciosów i wyzwisk. Szwagier jest policjantem.