siergiej ławrow (strona 9 z 13)

WIDEO

Haniebne słowa Ławrowa. "To po prostu ściek"

"Nie zamierzamy atakować innych państw. Tak naprawdę nie zaatakowaliśmy Ukrainy" - oznajmił rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow po spotkaniu z jego ukraińskim odpowiednikiem Dmytro Kułebą w tureckiej Antalyi. Ławrow stwierdził ponadto, że Rosja zbombardowała szpital położniczy w Mariupolu, bo "była to baza ultraradykalnego batalionu Azowskiego". - To straszne. (...) To po prostu ściek, stek bzdur, który nie ma nic wspólnego z jakimikolwiek realiami. Tego się nie da się słuchać, tego nie można słuchać i nie warto słuchać, bo to zmierza donikąd - komentował w programie specjalnym WP analityk PISM Mateusz Piotrowski. Odniósł się też do słów rzecznika prasowego rosyjskiego ministerstwa obrony, który ogłosił, że "podstępni" Amerykanie na terytorium Ukrainy zajmują się badaniami nad trasami migracji ptaków, które roznoszą patogeny po Rosji. W jego ocenie może to być zapowiedź wykorzystania broni biologicznej lub chemicznej w Ukrainie. - Rosja tę broń posiada. Atak na Skripala jest tego przykładem. Ta broń na pewno jest nie w śladowych ilościach. Wyobrażam sobie jakieś ograniczone jej wykorzystanie, oczywiście pod pretekstem - podkreślił. Piotrowski zwrócił uwagę, że "pomału przebija się też argument dotyczący COVID-u". - Zaraz się okaże, że nie - jak twierdziły Chiny - amerykańscy żołnierze przywieźli COVID do Chin, ale on się wydostał z tych placówek w Ukrainie. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby taką oficjalną linię przyjęto. To jest tragikomiczne - stwierdził.
Putin i Ławrow grożą bronią jądrową. Ekspert: ta karta na pewno będzie wyciągana
WIDEO

Putin i Ławrow grożą bronią jądrową. Ekspert: ta karta na pewno będzie wyciągana

Wojna w Ukrainie trwa już siódmy dzień. Szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow stwierdził w środę, że "III wojna światowa byłaby destrukcyjna, w użyciu byłaby broń nuklearna". O ocenę jego słów poprosiliśmy ppłk. Marcina Falińskiego, byłego oficera Agencji Wywiadu. - Ten szantaż nuklearny został wypowiedziany kilka dni temu przez Putina. Ławrow, jako jego najbliższy współpracownik, to potwierdza. Ta karta na pewno będzie wyciągana, nie można tego zupełnie lekceważyć, ale też przeceniać. Uruchomienie jakichkolwiek procedur dotyczących broni jądrowej nie jest takie proste. Jest kilka osób, które o tym decydują, nie tylko Putin. To nie wygląda jak na filmach, że Putin podejdzie do pulpitu, naciśnie guzik i wszystko poleci - powiedział gość programu "Newsroom" WP. Z kolei "Ukraińska Prawda" podała, że były prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz przebywa obecnie w Mińsku i ma zająć miejsce Wołodymyra Zełenskiego. Chcieć ma tego Federacja Rosyjska. - Może ktoś z klakierów Putina mu to podpowiedział, że to będzie świetne rozwiązanie, może Putin sam w to uwierzył. Będąc oderwanym od rzeczywistości, wymyślił sobie taką marionetką i wysłał na Białoruś. Ukraińcy tego nie kupią - przekonywał Faliński. Dodał, że gdyby jednak do tego doszło, "to Ukraińcy nie odpuszczą, będzie wojna partyzancka".
Radosław Opas Radosław Opas