Zmiana definicji zgwałcenia to nie gwałt na prawie, lecz potrzebna korekta [OPINIA]
Wcale nie będzie tak, że to podejrzany będzie musiał wykazać uzyskanie zgody na stosunek seksualny. Nie ma też mowy o żadnych zgodach pisemnych czy notarialnych. Zmieni się tylko i aż to, że ofiara nie będzie musiała udowodnić, że podczas zgwałcenia wystarczająco głośno krzyczała i mocno kopała.
P. Słowik