WAŻNE
TERAZ

Ostry zwrot w PiS. Jest decyzja. Politycy muszą opuścić stowarzyszenia

rosja (strona 345 z 380)

Eksperci o serii pożarów. "Podpalimy śmietnisko, pójdzie na ruskich"
3:02

Eksperci o serii pożarów. "Podpalimy śmietnisko, pójdzie na ruskich"

- To musi budzić podejrzenia, zwłaszcza, że to nie są pożary tylko w Polsce - stwierdził we wtorek w rozmowie z TVN24 szef BBN Jacek Siewiera, pytany o pożary, które w ostatnich dniach miały miejsce m.in. w Warszawie i Siemianowicach Śląskich. Dopytywany, jakie jest prawdopodobieństwo, że za pożarami w Polsce stoją wschodnie służby, odparł: "Musimy przyjmować, że taka ewentualność istnieje". - Co wy o tym sądzicie? - z takim pytaniem Patrycjusz Wyżga zwrócił się do gości programu "Newsroom" w Wirtualnej Polsce: mjr Anny Grabowskiej-Siwiec, emerytowanej oficer kontrwywiadu ABW, oraz ppłka Marcina Falińskiego, byłego oficera Agencji Wywiadu. - Przede wszystkim apeluję o dystans. Bardzo wiele mediów i osób łączy te wydarzenia i tworzy teorie spiskowe. "Jesteśmy osaczoną twierdzą", "ruscy nas podpalają", "już się zaczęło", "trzeba się pakować" - odparła mjr Grabowska-Siwiec. - Chciałabym się zapytać ministra Siewiery, co on proponuje? Bo jak się rzuca takie hasła, z takiego stanowiska, to moim zdaniem... I tu apeluję do polityków o niewykorzystywanie takich pojedynczych informacji do własnej polityki, do tworzenia jakiegoś przesilenia między partiami. Bo polski przeciętny obywatel ani nie jest specjalistą, ani fachowcem. Jemu trzeba po pierwsze powiedzieć prawdę, a po drugie go uspokoić. Nie możemy wprowadzać społeczeństwa w stan paniki. Uważam, że dopóki nie zostaną zakończone śledztwa dotyczące poszczególnych pożarów, dopóty nie będziemy wiedzieli, jaka jest prawda - dodała. - Podpalenia na pewno były, to jest pewne - stwierdził ppłk Faliński. - Mafia śmieciowa: pożar na Siekierkach i w Siemianowicach Śląskich. Hala? Niedawno ogłoszono, gdzie będzie kolejna linia metra, gdzie będą przystanki. To jest kwestia deweloperki, już wszyscy o tym mówią. Szkoła? Matury, różne są pomysły - wyliczał były oficer AW. - Ja jeszcze tak to postrzegam: nie można traktować ludzi jak idiotów, że nic nie widzą. Podpalimy śmietnisko, podpalimy halę targową, na kogo pójdzie? Na ruskich pójdzie - mówił ppłk Faliński.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Violetta Baran Violetta Baran
Niespodziewany wpis Hołowni i wolta. Dziwne tłumaczenia z KO
4:00

Niespodziewany wpis Hołowni i wolta. Dziwne tłumaczenia z KO

Premier Donald Tusk zapowiedział powołanie nowej komisji ds. zbadania rosyjskich wpływów. Tymczasem koalicjant z Trzeciej Drogi, marszałek Sejmu Szymon Hołownia, we wpisie na swoim profilu na platformie X stwierdził wprost, że "kolejna antyrosyjska komisja to zły pomysł". W podobnym tonie wypowiada się Lewica. - W koalicji nie możecie się dogadać na temat tej komisji? - z takim pytaniem Patryk Michalski zwrócił się do gościa programu "Tłit", posła Koalicji Obywatelskiej Witolda Zembaczyńskiego. - Ja chyba rozumiem intencję marszałka Hołowni. Jak patrzę na problemy lokalowe Sejmu, polegające na tym, że nam jest trudno umówić się na termin zwołania komisji śledczej, bo ciągle brakuje sali, to nie dziwię się marszałkowi, że jak słyszy, że ma kolejne tego typu ciało powstać w Sejmie, to zastanawia się, gdzie ta komisja, ze względów lokalowych, ma pracować - odparł Zembaczyński. - Rzeczywiście marszałek wspomniał o komisji sejmowej, ale premier mówił o komisji eksperckiej, gdzieś przy Kancelarii Premiera, tu nie było mowy o komisji sejmowej, nie słyszałem też, by była to komisja śledcza - zwrócił uwagę prowadzący. Zembaczyński przyznał, że w podobny sposób odczytuje intencje premiera. Dodał, że ma nawet pomysł na to, kto powinien w tej komisji zasiąść. - No tak, ale czy jako koalicjanci nie powinniście najpierw omówić tej koncepcji w zaciszu gabinetów, a nie prowadzić debatę na Twitterze? - dopytywał prowadzący program. - Moim zdaniem, marszałek odebrał to jako kolejne zadanie, które może utrudnić mu zarządzanie budynkami Sejmu, a nie jest to łatwe zajęcie. Marszałek Sejmu to nie jest osoba od "złotego przycisku" i fajnych bon motów przy stole prezydialnym, ale także od organizacji pracy tego gigantycznego, biurokratycznego przedsięwzięcia - odparł poseł KO Witold Zembaczyński.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Violetta Baran Violetta Baran
Komisja ds. wpływów? Zalewski: Trudno mi sobie wyobrazić jej sensowność
4:25

Komisja ds. wpływów? Zalewski: Trudno mi sobie wyobrazić jej sensowność

W czwartek premier Donald Tusk z mównicy sejmowej zapowiedział, że zostanie ponownie powołana komisja ds. rosyjskich wpływów, "już w zgodzie z konstytucją" i "zbada bardzo dokładnie wpływy rosyjskie, białoruskie na rządy Zjednoczonej Prawicy". - One nie podlegają dyskusji - ocenił. W piątek poinformował, że jest już przygotowany projekt ustawy ws. powołania komisji; nowe przepisy opracował minister Tomasz Siemoniak. - Jaki jest pana stosunek do utworzenia tej komisji? Czy premier konsultował to z koalicjantami? - z takim pytaniem prowadzący program "Tłit" w WP Michał wróblewski zwrócił się do wiceministra obrony Pawła Zalewskiego z Trzeciej Drogi. - Na ten temat nikt z nami nie rozmawiał, nie znamy tego projektu, trudno więc odnosić się do jego szczegółów - odparł gość programu. - Moja znajomość państwa i zaufanie, które mam do ministra Siemoniaka i do tego w jaki sposób zmienia służby, ale również do ministra i prokuratora generalnego Bodnara powoduje, że trudno mi sobie wyobrazić sensowność działania takiej komisji. Mamy służby, mamy prokuraturę, powinny działać - dodał. - Nie znam wartości dodanej, którą miałaby dostarczyć ta komisja. Znam kompetencje i służb, i prokuratury, i uważam, że powinny one wystarczyć - ocenił wiceminister Paweł Zalewski.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Violetta Baran Violetta Baran