Złota era Edwarda Gierka. Polacy przecierali oczy ze zdumienia, a potem zapłakali
Złota dekada Edwarda Gierka jawi się w pamięci wielu jako czas szczególnego dobrobytu, powiewu nowoczesności prosto z osławionego Zachodu czy luzowania pewnych norm społeczno-moralnych. W tym zachwalaniu zapomina się często o propagandzie sukcesu, bez której być może Gierek nie byłby tak kochany. Bo jeśli faktycznie było tak dobrze, to co poszło nie tak, że nagle wszystko padło?