premier (strona 14 z 161)

Obajtek na krótkiej liście. "Człowiek wybitny"
WIDEO

Obajtek na krótkiej liście. "Człowiek wybitny"

Daniel Obajtek po raz kolejny musi się tłumaczyć z działań Orlenu za czasów jego prezesury. Obecnie były samorządowiec jest w medialnej defensywie po tym, jak specjaliści zarzucili paliwowemu potentatowi zawyżanie cen na stacjach w ostatnich tygodniach minionego roku. Działanie Orlenu prof. Antoni Dudek nazwał "skandalem". W programie "Newsroom" Wirtualnej Polski ocenił jednocześnie, że nie zmieni to bardzo pozytywnej oceny, jaką wystawia Obajtkowi prezes PiS. Były wójt Pcimia, zdaniem prof. Dudka, jest na krótkiej liście kandydatów do zastąpienia Mateusza Morawieckiego w roli premiera. - Dla ludzi, którzy trochę się orientują w tym, co zrobił Orlen, to jest absolutny skandal. Natomiast większość ludzi interesuje tylko to, że płacą na stacjach tyle, co w grudniu. W tym sensie ta sprawa nie spowoduje jakiegoś przełomu w nastrojach, choć jest dla PiS-u pewnym problemem wizerunkowym, ale ograniczonym do tych wyborców, którzy zdają sobie sprawę do jakich manipulacji dopuścił się Orlen. A tych - niestety - nie jest zbyt wielu. Oczywiście, że pozycja prezesa Orlenu jest niezagrożona. On jest na krótkiej liście prezesa Kaczyńskiego, gdyby doszło do zmiany szefa rządu. Nie przypominam sobie, żeby o jakimkolwiek innym człowieku związanym z PiS, nawet łącznie z premierem Morawieckim, żeby prezes Kaczyński powiedział to, co o Danielu Obajtku. Tu cytuję dosłownie, dobrze pamiętam to sformułowanie: Daniel Obajtek to, w dosłownym tego słowa znaczeniu, człowiek wybitny - koniec cytatu. To powiedział Jarosław Kaczyński. Jak mówię, nie znam drugiego człowieka związanego z PiS, wobec którego padłyby takie słowa z ust prezesa - podkreślił prof. Dudek.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Dawid Siedzik Dawid Siedzik
Tusk jedynym kandydatem. "Jest temperatura"
WIDEO

Tusk jedynym kandydatem. "Jest temperatura"

Prawo i Sprawiedliwość tuż przed świętami skierowało do Sejmu projekt nowelizacji Kodeksu wyborczego. Jak twierdzą politycy partii rządzącej, chodzi o zwiększenie frekwencji. Opozycja grzmi, że to sposób na szukanie zwiększenia topniejącego poparcia. Mimo kolejnej mobilizacji PiS, opozycja ciągle nie porozumiała się w sprawie potencjalnego wspólnego startu w przyszłorocznych wyborach. W programie "Tłit" Wirtualnej Polski był o to pytany Tomasz Siemoniak z Koalicji Obywatelskiej. - Decyzji nie ma i nasze intencje są jasne. Jesteśmy za jedną listą, apelujemy o nią, prosimy. Tam jest wiele wybitnych osobowości, więc nie wydaje mi się, żeby strach tam kogoś paraliżował. To raczej obawa bardziej tożsamościowa, że jeśli za wcześnie się powie, że idziemy razem, to wyborcy przerzucają się na tego większego. Ta kampania już się toczy, jest temperatura, ale pewne rzeczy jest trudno przyspieszyć. Jak się nie uda, największy ciężar jest na nas. Sondaże pokazują, że dystans jest bardzo mały i wszystkie znaki na ziemi i niebie mówią, że PiS będzie coraz słabszy. Kto byłby dobrym premierem? Dla mnie to odpowiedź oczywista: Donald Tusk. Jest liderem największego ugrupowania opozycyjnego, był premierem przez siedem lat. Nie ma lepszego polityka do pokierowania rządem. Trochę tak jest, że trudność tego kryzysu, skutków rządów PiS wymaga tego, żeby ktoś formatu Tuska stanął na czele rządu, a Tusk jest jeden - oceniał Siemoniak.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak