Zielona Góra. Jarosław Kaczyński żartuje na konwencji
Jarosław Kaczyński przemawiał w sobotę w Zielonej Górze. Prezes PiS pozwolił sobie na żart. - Nie mamy prezydenta, który jeździ do Stanów Zjednoczonych, by pouczać, jak należy żonę traktować albo jak należy bigos robić - powiedział polityk, nawiązując do wpadki Bronisława Komorowskiego. Były prezydent miał powiedzieć do Baracka Obamy, że "swojej żonie należy ufać, ale trzeba sprawdzać, czy jest wierna".