prawo i sprawiedliwość (strona 70 z 126)

Ziobro oskarża syna Tuska. Rzecznik PiS jednoznacznie o komisji śledczej
8:41

Ziobro oskarża syna Tuska. Rzecznik PiS jednoznacznie o komisji śledczej

Zbigniew Ziobro zarzuca synowi Donalda Tuska przyjęcie łapówki. To reakcja na publikację "Newsweeka" według której Marek Falenta miał sprzedać Rosjanom taśmy z rozmowami polityków PO. Michał Wróblewski pytał w programie "Tłit" Radosława Fogla o powody takich działań prokuratury. - Na światło dzienne samą postać Marcina W. wprowadził "Newsweek" zanim bardzo żwawo podreptał Donald Tusk, który w oparciu o te zeznania próbował dowodzić tez absurdalnych. Donald Tusk znalazł sobie nowy autorytet - Marcina W. Zwołuje konferencję prasową i oskarża prokuraturę. Pytam Donalda Tuska czy całość zeznań Marcina W. uznaje za wiarygodne - mówił rzecznik PiS Radosław Fogiel. - To próba budowania legendy, że spisek globalny obalił rząd PO, a rząd PO obalili politycy PO swoją pogardą i tym, że było bezrobocie - dodał. Michał Wróblewski dopytywał o ruch prokuratury Zbigniewa Ziobry oraz o to, dlaczego te zeznania zostały ujawnione dopiero teraz, skoro mowa o łapówce dla syna lidera opozycji. - Szczegółowe pytania należy kierować do prokuratury. Mogę się domyślać, że weryfikowała te zeznania. Nie wiem za co uznali je śledczy. Wiem, że sprawę tych zeznań na światło dzienne wyciągnął Donald Tusk, który postanowił uwiarygodnić Marcina W. na swojej konferencji prasowej. Są kolejne zeznania, w których według Marcina W. Marek Falenta mówi o łapówce dla środowiska Donalda Tuska, więc pytam Donalda Tuska czy to jest prawda i czy jego wiarygodny świadek mówi tu prawdę - mówił poseł PiS. Michał Wróblewski dopytywał o to, czy powinno się w tę sprawę mieszać syna Donalda Tuska oraz dlaczego go nie przesłuchano, skoro według ujawnionych protokołów, miał przyjąć łapówkę. - Pan by oczekiwał, żeby prokuratura na podstawie wzmianki o synu Donalda Tuska aresztowała go kilka lat temu? To dopiero byłby absurd. Nikt nie atakuje jego (Donalda Tuska - red.) rodziny. Po prostu jeżeli uważa zeznania Marcina W. za wiarygodne, to dobrze, żeby opinia publiczna poznała inne zeznania Marcina W. - osoby, której wiarygodność potwierdził jedynie Donald Tusk - stwierdził. Czy PiS poprze wniosek o powołanie komisji śledczej? Partia domagała się tego w 2014 r. gdy rozgrywała się afera podsłuchowa. - Wtedy komisja śledcza była uzasadniona. Dzisiaj Marek Falenta ma wyroki, kelnerzy mają wyroki. Być może byłoby zabawne dla polityków i dziennikarzy, ale są w Polsce ważniejsze problemy - skwitował rzecznik PiS.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Tusk zwołuje konferencję ws. afery podsłuchowej. Poseł PO: Śledztwo zamieciono pod dywan
8:03

Tusk zwołuje konferencję ws. afery podsłuchowej. Poseł PO: Śledztwo zamieciono pod dywan

"Newsweek" ujawnił zeznania wspólnika Marka Falenty. Wynika z nich, że Falenta miał sprzedać Rosjanom taśmy z rozmowami polskich polityków. - Mogę zaprosić na godz. 13:00, bo to ważne wydarzenie i ważne słowa, które padną - mówił w programie "Tłit" poseł Platformy Obywatelskiej Cezary Tomczyk. Zaprosił w ten sposób na konferencję prasową Donalda Tuska, który o godz. 13:00 ma odnieść się do nowych doniesień nt. afery podsłuchowej. - Dowiadujemy się o nowych wątkach, o słynnym rosyjskim śladzie i o tym, że śledztwo, które było prowadzone od 2014 r., zostało zamiecione pod dywan - dodał polityk PO. Porównał śledztwo prokuratury Zbigniewa Ziobry do "Procesu" Franza Kafki. - Śledztwa w Polsce dot. afer, w które zamieszani są politycy PiS, są jak w "Procesie" Kafki - one się nie kończą. Te śledztwa utykają w prokuraturach podległych Zbigniewowi Ziobrze i nic się z tym nie dzieje. Wątek rosyjski ws. wyborów w 2015 r. jest tak samo ważny jak zaangażowanie Rosji w wybory, które wygrał Donald Trump. Jako były rzecznik rządu mogę powiedzieć, że jeżeli mnie pan zapyta, czy Rosjanie ileś razy próbowali ingerować w różnego rodzaju procesy w Polsce, to odpowiem twierdząco. Rosji zależy, by Polska była krajem niestabilnym, oderwanym od Unii Europejskiej i od NATO. Dzisiaj mamy ten problem, że prokuraturą zarządza polityk partii rządzącej i - obojętnie jaki scenariusz założyć - to czy w interesie PiS jest, by to wyjaśnić? - mówił Cezary Tomczyk. Michał Wróblewski zapytał posła PO o wpis wiceszefa MSWiA Macieja Wąsika, który polecił Donaldowi Tuskowi, by zabrał na konferencję Radosława Sikorskiego. - Żeby sobie wyobrazić jak ważny jest element podsłuchów dla polityków PiS, trzeba sobie przypomnieć jedną historię. Pan Wąsik ma w rządzie PiS ksywę "gumowe ucho". Gdy w pierwszym rządzie PiS-u był odpowiedzialny za służby, miał w biurze centrum podsłuchowe i podsłuchiwał obywateli 16 tys. razy! Gdy Aleksander Kwaśniewski rozmawiał z żoną, choćby o zakupach w sklepie, to pan Wąsik słuchał na żywo rozmów Aleksandra Kwaśniewskiego i wielu innych polityków. Za to powinno być więzienie - stwierdził polityk PO.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
"Niezwykle prymitywna demagogia. Żyje w świecie równoległym". Ekspert o spotkaniach z Kaczyńskim
5:47

"Niezwykle prymitywna demagogia. Żyje w świecie równoległym". Ekspert o spotkaniach z Kaczyńskim

Jarosław Kaczyński kontynuuje objazd po kraju. O obraz Polski z jego wystąpień Mateusz Ratajczak zapytał prof. Antoniego Dudka, historyka i politologa z UKSW. - Polska Jarosława Kaczyńskiego jest krajem ogromnego sukcesu. Prezes nieustannie w swoich przemówieniach porównuje nas do Niemiec, które zresztą z innych powodów są elementem jego przemówień - stwierdził prof. Antoni Dudek w programie "Newsroom WP". - Prezes Kaczyński ma świadomość, że do 2015, PiS Polską nie rządził z krótką przerwą na lata 2005-2007, ale uważa, że do tego czasu Polska była nieustannie rabowana. Mimo to w krótkim czasie rządów PiS osiągnęła sukces w wyścigu za Niemcami - dodał. Jarosław Kaczyński zwracał jednak uwagę na problemy z mieszkalnictwem, z którymi PiS sobie nie poradził. - Czasem się zdarza zejść na ziemię i przyznać, że nie wszystko jest w porządku, ale słuchałem jego wystąpienia w sobotę w Częstochowie i najbardziej prezes zaskoczył mnie informacją, że kryzys węglowy jest właściwie rozwiązany i węgla nie zabraknie. Prezes żyje w świecie równoległym, w którym jesteśmy w stanie wojny z Niemcami. Gdyby zrekapitulować wywody prezesa, to głównym zagrożeniem są Niemcy, a Rosja jest odległa. (Mówi, że - red.) Niemcy chcą nas zniszczyć, siejąc ideologię LGBT i koncepcje transpłciowości, więc prezes wraca do tych wypowiedzi i jednego z polityków pytał, czy chce zostać Zosią. Różne takie żarty opowiada. Niekoniecznie są śmieszne, ale sala jest zadowolona - stwierdził prof. Dudek. Czy te wystąpienia mogą pomóc PiS-owi przed nadchodzącymi wyborami? - To mobilizuje elektorat, ale nie daje nowych wyborców. To istota problemu, który PiS ma z prezesem. PiS, żeby się utrzymać przy władzy, musi pozyskać trochę nowych wyborców z tych, którzy od niego odeszli na przestrzeni ostatnich trzech lat. Wynik wyborów Zjednoczonej Prawicy z 2019 r. był powyżej 40 proc., dziś żaden sondaż nie daje PiS-owi 40 proc. Te przemówienia to w sumie jedno przemówienie w różnych wariantach i to nie przyciąga nowych (wyborców - red.). To podstawowy problem PiS-u. Prezes zakłada, że tą koncepcją, według której mamy w Polsce dwie partie: ich i niemiecką, wyborca się nagle ocknie i powie, że nie chce być w partii niemieckiej i chce być z prezesem. Mam nadzieję, że ludzie nie są aż tak naiwni, żeby myśleć, że ci, którzy nie popierają PiS-u, są w partii niemieckiej w Polsce. Prezes uprawia niezwykle prymitywną demagogię - dodał gość programu "Newsroom WP".
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki