powódź (strona 7 z 129)

Kampania wśród powodzian. "Gdyby nie on, nikt by o tym nie mówił"
WIDEO

Kampania wśród powodzian. "Gdyby nie on, nikt by o tym nie mówił"

Kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki w sobotę rano pojawił się w Lądku-Zdroju, gdzie wystąpił przed kamerami, żeby pokazać, jak pomaga powodzianom. - Prezes Nawrocki jak każdy obywatel ma prawo pomagać obywatelom, którzy potrzebują pomocy. Pokazuje miejsce, gdzie rząd całkowicie zdezerterował - komentował w programie "Newsroom" WP poseł PiS Andrzej Śliwka. Według gościa programu pomoc powodzianom była całkowicie spóźniona. - Dlaczego wykorzystujecie tę tragedię do prowadzenia kampanii - zapytał wprost prowadzący Michał Wróblewski. - To nie jest wykorzystywanie tragedii. Prezes Karol Nawrocki wraz z wolontariuszami pomagał osobom, które potrzebowały pomocy - odparł Śliwka. - Jesteśmy kilka miesięcy po powodzi. Rząd w tym zakresie nic nie robi. Gdyby prezes Karol Nawrocki nie był w Lądku-Zdroju, nikt by o tym nie mówił - stwierdził gość programu. Dziennikarz zwrócił uwagę, że wszystkie media przez ostatnie tygodnie informowały o zaniedbaniach i pretensjach na terenach powodziowych. Śliwka jednak nie zgodził się z tym. - Jeśli włączy pan media życzliwe Platformie Obywatelskiej, a niestety większość takich jest, to nie usłyszy pan, że sytuacja jest naprawdę dramatyczna. Ja oglądałem reżimową telewizję publiczną, która puszczała ludzi, którzy mówili, że wszystko jest fantastycznie - powiedział polityk PiS. Dziennikarz zwrócił uwagę, że to TVP3 nagłośniło całą sytuację jako pierwsze. - W materiale reżimowej telewizji Donalda Tuska była informacja, jak jest pięknie, cudownie i rząd pomaga, a nie pomaga. - Z całym szacunkiem proszę pana, nie mamy reżimu w naszym kraju - zwrócił uwagę posłowi dziennikarz.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul
Kierwiński powinien być rozliczony? Bosak: nie żartujmy
WIDEO

Kierwiński powinien być rozliczony? Bosak: nie żartujmy

Minęły dwa miesiące od powodzi, która dotknęła południową część Polski. Wielu mieszkańców z tych terenów nadal nie otrzymało obiecanej przez rząd pomocy. Politycy tłumaczą się zbyt wolną pracą samorządów. W programie "Tłit" WP lider Konfederacji Krzysztof Bosak przypomniał, że gdy trwały prace nad projektem pomocy dla powodzian, Konfederacja podkreślała to, że przepisy są zbyt skomplikowane. - My proponowaliśmy to uprościć, zróbmy, żeby to było szybko. Odrzucili wszystkie nasze poprawki - mówił gość programu. Bosak stwierdził także, że poprawki zostały odrzucone, ponieważ zostały zaproponowane przez opozycję. - Jak poprawki są sensowne, to się głosuje przeciwko, żeby nie przyznać, że ktoś z opozycji miał w czymś rację. A poza tym głupio byli pewni siebie i zadowoleni ze swojego projektu - powiedział wicemarszałek. Dziennikarz Michał Wróblewski dodał, że pełnomocnik rządu ds. odbudowy obszarów dotkniętych powodzią Marcin Kierwiński tłumaczy się "pewnymi biurokratycznymi wymogami". - No, ale kto je stworzył. To tak jak Morawiecki tłumaczący się, że nie dostał KPO - powiedział Bosak. Prowadzący program dopytywał, czy Kierwiński powinien zostać rozliczony. - Nie no, nie żartujmy, żadnego rozliczenia tu nie będzie. Tusk go wziął jako swój zaufany zderzak – podsumował Bosak.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul