Kluczowa różnica w porównaniu do 1997 roku. Ekspert wskazuje
Nasi południowi sąsiedzi również mierzą się z powodzią. Jak informuje czeski premier, najgorszy moment jeszcze nie minął. Z tego wynika, że Polskę czeka fala kulminacyjna. Jednak hydrolog dr Radosław Stodolak w rozmowie z WP uspokaja. - Na razie nic nie wskazuje na to, żeby spłynęło do nas więcej wody niż w 1997 roku - mówi.