Zabił, bo chciał wrócić do więzienia. Wkrótce poznamy opinię biegłych ws. poczytalności sprawcy
64-letni gdańszczanin nie miał pomysłu na życie. Wziął młotek, zadał 25-letniej kobiecie kilka śmiertelnych ciosów w głowę. Następnie zgłosił się na policję i przyznał się do wszystkiego. Jak sam twierdzi "w więzieniu będzie mu najlepiej". Prokuratura czeka na wyniki obserwacji psychiatrycznej.
Tomasz Gdaniec