pis (strona 117 z 380)

Rozdała gigantyczne nagrody. Była minister zdrowia z PiS tłumaczy się
WIDEO

Rozdała gigantyczne nagrody. Była minister zdrowia z PiS tłumaczy się

- Jak poseł Arłukowicz był ministrem, to również przyznawał te nagrody. Jest ustawa o wynagrodzeniu dla osób pracujących w instytutach podległych. Ta ustawa z 2000 roku daje taką możliwość. Mam prawo by wyrazić zgodę, zgodzić się z wnioskiem i udzielić takiego pozwolenia, by ci dyrektorzy i prezesi dostali takie nagrody – powiedziała w rozmowie z WP Katarzyna Sójka, była minister zdrowia w rządzie Mateusza Morawieckiego. Odchodząca następczyni Adama Niedzielskiego zdążyła przyznać hojne nagrody dyrektorom instytucji podległych resortowi. Do tzw. dwutygodniowego rządu Sójka już nie trafiła. Zgodnie przekazanymi informacjami nagrody miały trafić do przedstawicieli sześciu instytucji, a dokładnie do: dyrektora Centralnego Ośrodka Medycyny Sportowej w Warszawie, dyrektora Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu, dyrektora Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc, prezesa NFZ, dyrektora Narodowego Instytutu Onkologii oraz prezes Agencji Badań Medycznych. Reporter WP Patryk Michalski zapytał byłą minister o tę decyzję. Sójka broniła się, że nie ma w tym "nic dziwnego." Dlaczego dopiero pod koniec rządów PiS przyznano nagrody? Usłyszeliśmy, że wnioski zostały złożone "niedawno". - Uznałam, że warto - odpowiedziała krótko Sójka. Łączna kwota przyznanych nagród wyniosła 320 tys. zł, a najwyższa przyznana kwota 80 tys. zł – ujawniła "Gazeta Wyborcza".
Patryk Michalski Patryk Michalski
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Kobosko uderzył w Kaczyńskiego i PiS. "Nie potrafi pogodzić się z klęską"
WIDEO

Kobosko uderzył w Kaczyńskiego i PiS. "Nie potrafi pogodzić się z klęską"

Jest mi smutno, bo widzę, że Polacy zobaczyli prawdziwą twarz Jarosława Kaczyńskiego. On nie potrafi się pogodzić z klęską, której doznał. Nie rozumie tej klęski, nie godzi się z nią, odrzuca ją i w związku z tym używa tego typu argumentów, które są poniżej wszelkiego poziomu - wyjaśnił wiceprzewodniczący partii 2050 Michał Kobosko, komentując słowa prezesa PiS po wyborze Donalda Tuska na premiera. Po krótkim wystąpieniu Donalda Tuska w poniedziałek, Jarosław Kaczyński wyszedł na mównicę bez żadnego trybu i rzucił w kierunku lidera opozycji, że "jest niemieckim agentem". Reporter WP Patryk Michalski porozmawiał na gorąc o zachowaniu Kaczyńskiego z wiceprzewodniczącym partii 2050 Michałem Kobosko. Według polityka, całe te zachowanie tylko ukazało prawdziwe oblicze Kaczyńskiego, który nie jest w stanie pogodzić się z porażką. - Jest to dowód na to, że Kaczyński nie powinien pełnić już żadnych funkcji publicznych - dodał Kobosko. Opinia publiczna zastanawia się, czy jest w ogóle realne, że ktoś może wkrótce przejąć władze w partii po Kaczyńskim. Kobosko również ma swoją opinię na ten temat. - Myślę, że teraz rozpoczną się wzajemne wojny, które były schowane pod dywanem. Tych, którzy liczą i walczą po sukcesję po Jarosławie Kaczyńskim. Nie wierzę, że z tym liderem PiS jeszcze coś osiągnie - przyznał polityk.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki