WAŻNE
TERAZ

Irański pocisk leciał w kierunku kraju NATO. Został zestrzelony

pijany kierowca (strona 9 z 30)

Dachowanie na rondzie. Kolejny kierowca "wpadł" w Wyszkowie
WIDEO

Dachowanie na rondzie. Kolejny kierowca "wpadł" w Wyszkowie

Kolejne groźne zdarzenie na rondzie ks. W. Mieczkowskiego w Wyszkowie na Mazowszu. Kilka dni temu informowaliśmy o pijanym kierowcy bmw, który w tym samym miejscu odbił się od barierek, przejechał znak drogowy i swoją jazdę zakończył uderzeniem w inny pojazd. Kolejny już raz doszło tam właśnie do podobnego zdarzenia. Policja udostępniła nagranie z kamer monitoringu, na których można zobaczyć jak kierujący skodą wjeżdża na tę samą wysepkę, co bmw, ale następnie uderza w słup, powalając go na ziemię, a w tym samym czasie auto zaczyna dachować. Co ciekawe, drogowcy nawet nie zdążyli postawić nowego znaku po uderzeniu bmw i jak widać na załączonym obrazku, może to i lepiej, bo i tak nic, by z niego nie zostało. Badanie alkomatem wykazało promil we krwi u kierowcy skody, podczas gdy pasażerowie auta również byli pijani. Teraz sprawą zajmie się sąd, a za kierowanie w stanie nietrzeźwości grozi kara nawet trzech lat pozbawienia wolności. "Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 28-letni kierowca skody wjeżdżając na rondo od strony ul. Tadeusza Kościuszki, a następnie zjeżdżając ze skrzyżowania o ruchu okrężnym w kierunku Warszawy, nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze, w wyniku czego najechał na wyspę rozdzielającą pasy ruchu i uderzył w słup oświetlenia ulicznego co doprowadziło do dachowania pojazdu. Przeprowadzone badania alkomatem kierowcy, jak i pasażerów wykazały, że mieszkańcy Marek i Warszawy znajdują się w stanie nietrzeźwości. W organizmie 28-letniego kierującego był aż promil alkoholu. 28-latek ze stolicy stracił prawo jazdy, które zostało zatrzymane elektronicznie. Za kierowanie w stanie nietrzeźwości mężczyźnie grozi do 3 lat pozbawienia wolności, sądowy zakaz kierowania pojazdami oraz surowa kara finansowa. 28-latek odpowie też za spowodowanie kolizji drogowej" - przekazała policja w oświadczeniu. Nagranie zostało udostępnione ku przestrodze. Policja apeluje, że alkohol znacznie utrudnia prawidłową ocenę sytuacji na drodze, a pijany kierowca to poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa innych uczestników ruchu drogowego.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Przewrócili się na oczach świadka. Nawet 5 lat więzienia
WIDEO

Przewrócili się na oczach świadka. Nawet 5 lat więzienia

Bezmyślność kierowców na polskich drogach trwa. Tym razem w Kamieniu Kotowym (woj. kujawsko-pomorskie) jeden z mężczyzn zauważył przed swoim pojazdem "dziwnie" jadący motorower. Z racji, że nie miał on kamerki samochodowej, chwycił za telefon i zaczął nagrywać całe zdarzenie. Na nagraniu można zauważyć, że na motorowerze jadą dwie osoby, podczas gdy jednoślad porusza się tzw. "wężykiem". W pewnym momencie pojawia się rondo i tam dochodzi do finałowej jazdy motoroweru. Nagle z niewiadomych przyczyn kierująca zjeżdża z ulicy na chodnik, co skutkuje wywrotką. Świadek całego zdarzenia wówczas zdał sobie sprawę, że ma do czynienia z pijanym kierowcą, dlatego informuje o wszystkim policję. Po przyjeździe służb okazało się, że za kierownicą siedziała kobieta, która miała ponad 4 promile alkoholu i co ciekawe, obowiązywał ją zakaz prowadzenia pojazdów. "Mieszkanka Tłuchowa miała ponad 4 promile alkoholu w organizmie i zakaz prowadzenia pojazdów. Na domiar złego, kobieta zabrała na motorower równie nietrzeźwego pasażera. Kilka razy spowodowała zagrożenie na drodze, aż w okolicy ronda w Kamieniu Kotowym najechała na pobocze i straciła panowanie nad pojazdem, doprowadzając do jego przewrócenia się mechanicznych" - poinformowała policja. 26-latka z Tłuchowa otrzymała mandat w wysokości 2 tys. złotych, a do tego sprawa trafiła do sądu. Tam odpowie za złamanie zakazu prowadzenia pojazdów i kierowanie w stanie nietrzeźwości. Grozi jej nawet do 5 lat pozbawienia wolności i zapłata wielotysięcznej grzywny.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki