Rokita: zomowcy w "Wujku" mieli strzelać
Planowano zabójstwo, wykonano zabójstwo. To była jedna z wielkich prowokacji i jedno z wielkich morderstw stanu wojennego - mówił poseł Jan Rokita po zeznaniach w katowickim sądzie. Toczy się tam proces w sprawie pacyfikacji kopalń "Wujek" i "Manifest Lipcowy". Rokita zeznawał, bo w Sejmie kontraktowym kierował komisją, badającą zbrodnie stanu wojennego. Byli zomowcy z plutonu specjalnego nie przyznają się. Jest pan zwykłym kłamczuchem! - krzyknął przysłuchujący się rozmowie jeden z oskarżonych, Krzysztof J.