newsroom (strona 9 z 65)

"Ma wiele za uszami". Miller mówi, że Ziobrę musi dosięgnąć "sprawiedliwość"
WIDEO

"Ma wiele za uszami". Miller mówi, że Ziobrę musi dosięgnąć "sprawiedliwość"

Opozycja planuje pociągnięcie do odpowiedzialności polityków PiS. Leszek Miller mówił, kto powinien być sądzony w pierwszej kolejności. - Za działanie rządu odpowiada przede wszystkim prezes Rady Ministrów, więc tego bym wskazał. Nawet jak Morawiecki będzie mówił, że czegoś nie wiedział, to go w niczym nie usprawiedliwia. Prezes Rady Ministrów jest od tego, żeby kierować rządem i żeby wiedzieć o wszystkich najważniejszych rzeczach, które dzieją się w rządzie - mówił w programie "Newsroom" WP. Miller był także dopytywany o Zbigniewa Ziobrę. - Na pewno ten człowiek ma wiele za uszami, więc jego też sprawiedliwość musi dosięgnąć. Ale wydaje mi się, że problemy są w każdym resorcie, i w kulturze, i obrony narodowej. To jest rząd, to są politycy, którzy stracili umiar, którym się wydawało, że będą rządzić do końca świata, wydawało się, że nie poniosą nigdy żadnej odpowiedzialności, bo zawsze ich ktoś obroni. A władza absolutna prowadzi zawsze do korupcji absolutnej i mamy właśnie z tym do czynienia - mówił. Wskazał także, że jest problem ze skazaniem Jarosława Kaczyńskiego, gdyż jego podpisy na dokumentach pojawiają się "bardzo rzadko". - On nie chciał po prostu brać odpowiedzialności za to, co się działo. Gdyby doszło do jakichś procesów sądowych, no to nie ma podpisu, to nie ma odpowiedzialności. I nie wiem, co zrobić z Kaczyńskim, ale będzie problem - mówił gość Patrycjusza Wyżgi.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Adam Zygiel Adam Zygiel
Prezydent wygłosi orędzie. Ostra ocena. "To jest tragiczne dla Polski"
WIDEO

Prezydent wygłosi orędzie. Ostra ocena. "To jest tragiczne dla Polski"

Szef gabinetu prezydenta Andrzeja Dudy Marcin Mastalerek poinformował, że prezydent podjął ostateczną decyzję ws. tzw. pierwszego kroku dotyczącego wyboru przyszłego premiera. Wieczorem ma wygłosić orędzie. Czego można się spodziewać? - Dosyć dawno straciłem zaufanie do propaństwowości prezydenta Dudy. Propaństwowy prezydent potrafi wznieść się ponad dobro partii, która go popiera, zwłaszcza, że prezydent Duda już PiS-u nie potrzebuje - komentował w programie "Newsroom" WP prof. Marcin Matczak. - Wpis pana Mastalerka jest jak cała ta kadencja. Mamy prawo dyskutować i zapytać pana Andrzeja Dudę, że jeżeli dziś w tym orędziu wskaże na premiera pana Morawieckiego, który nie ma absolutnie szansy, by powołać rząd, to czy to jest dobre dla Polski? To jest tragiczne dla Polski. Mamy sytuację, w której Polska jest pod wpływem ogromnych zmian geopolitycznych. Mamy problemy ekonomiczne, które przy zaostrzaniu się konfliktów spowodują dalsze ryzyko recesji. W środku tego problemu mamy prezydenta, który powołuje kogoś, kto nie ma szansy na stworzenie rządu, czyli zostawia Polskę jak okręt bez kapitana. Z jakiego powodu? Nie wiadomo. Bo czuje jakąś lojalność. Jeżeli PiS, mimo braku szansy na stworzenie rządu, dostanie ten czas, to chciałbym apelować do pana prezydenta, by tego nie robił. Prezydent powinien kierować się pierwszym artykułem Konstytucji, który mówi, że Rzeczpospolita jest dobrem wszystkich obywateli, a nie tylko PiS. Czekam na to orędzie. Liczę na cud - dodał prawnik z Uniwersytetu Warszawskiego.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
"Ofensywa nigdy się nie zaczęła". Gen. Polko zaskakująco o Ukrainie
WIDEO

"Ofensywa nigdy się nie zaczęła". Gen. Polko zaskakująco o Ukrainie

Dowódca armii ukraińskiej gen. Wałerij Załużny przyznał w wywiadzie dla "The Economist", że do przełamania pata na froncie, potrzeba przełomu technologicznego. - Gen. Załużny mówi to, by uzyskać wsparcie technologiczne z Zachodu. To, czego naprawdę potrzebuje Ukraina, to nie tyle nowa technologia oscylująca w kierunku Gwiezdnych Wojen, tylko coś, co istnieje, czym dysponuje Rosja. To środki rakietowe średniego i dalekiego zasięgu oraz lotnictwo. Ofensywa w mojej ocenie nigdy się nie rozpoczęła - komentował w programie "Newsroom WP" gen. Roman Polko. Trudno mówić o ofensywie, kiedy nie można budować dwu- czy trzykrotnie większej przewagi, gdy jest się nastawionym na działania wroga, który dominuje w powietrzu. Ta ofensywa przebiegała przede wszystkim w głowach polityków. To oni wywierali presję na wojska. Ona była też w głowach ludzi, którzy dostarczali sprzęt z Zachodu. Ukraina potrzebuje czasu, żeby zbudować potencjał do skutecznej kontrofensywy. To czas potrzebny na wygenerowanie sił, przeszkolenie ludzi i zgranie związków taktycznych, by działania były prowadzone zgodnie ze sztuką wojenną. Patrząc na Ukrainę i tzw. kontrofensywę, to popełniła ona dokładnie ten sam błąd, który popełniła Rosja na początku wojny pod Kijowem. Ze względu na dążenia Putina przeprowadzono działania, które nie były odpowiednio przygotowane i stąd klęska Rosji pod Kijowem - dodał były dowódca jednostki Grom.
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Problemy ukraińskiej armii. Trzy ważne aspekty
WIDEO

Problemy ukraińskiej armii. Trzy ważne aspekty

Główny dowódca ukraińskiej armii gen. Wałerij Załużny przyznał wprost, że obecnie Ukraina nie ma szans na wygranie wojny z Rosją. - Gen. Załużny chce poprzez tego typu wypowiedzi, by Zachód nie zrezygnował z pomocy i by ta pomoc deklarowana była równoznaczna z rzeczywistą. Chce też pokazać, jakim zagrożeniem jest opóźnione przekazywanie zaopatrzenia. Na chwilę obecną Ukraina nie jest w stanie zbudować przewagi. Po pierwsze: to brak lotnictwa. Po drugie: brak środków rakietowych średniego i dalekiego zasięgu. Po trzecie: brak żołnierzy. Ukraina nie dokona rewolucji w armii w ciągu kilku miesięcy. Wielu ludzi już straciła, a przeszkolenie młodych, którzy nie byli szkoleni jako rezerwiści w sowieckiej armii, zajmie trochę czasu. Budowa armii, w której każdy żołnierz myśli, a nie w takim stylu, w którym żołnierz jest mięsem armatnim, a dowódca jest wyższą klasą - jak w putinowskiej armii - zajmuje trochę czasu - komentował w programie "Newsroom WP" gen. Roman Polko. - Gen. Załużny zrobił bardzo dobrze. Nie ma co zaklinać rzeczywistości. Na chwilę obecną potrzebne jest bardziej intensywne działanie na głębokim zapleczu wroga o charakterze dywersyjnym. Dobrze, że generał to zauważa i dobrze, by przyjęli to politycy w Ukrainie. Nabrał doświadczenia bojowego, przyznał się do błędów, a to oznacza, że będzie potrafił wyciągnąć wnioski - dodał były dowódca jednostki Grom.
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
"Bezwględnie". Ekspert ocenia ruch Rutkowskiego ws. Grzegorza Borysa
WIDEO

"Bezwględnie". Ekspert ocenia ruch Rutkowskiego ws. Grzegorza Borysa

Detektyw celebryta Krzysztof Rutkowski zaoferował wysoką nagrodę pieniężną za schwytanie Grzegorza Borysa. Jak takie sytuacje wpływają na pracę policji? - Bezwzględnie przeszkadzają. Policjanci koncentrują, nawet nieświadomie, uwagę na osobach, które pojawiają się w rejonie poszukiwań. To dekoncentruje samych policjantów i wpływa bardzo negatywnie na porządek w prowadzeniu czynności. Pan Rutkowski bardziej miesza niż pomaga. Wyznaczenie nagrody nic nie daje. Podejrzewam, że osoby, które znają sprawę, nie chciałyby niczego ukrywać i pomagać zabójcy. Nagroda niewiele pomaga, wręcz mobilizuje osoby, które twierdzą, że są w stanie podołać zadaniu i samemu znaleźć poszukiwanego - komentował w programie "Newsroom WP" były policjant Andrzej Mroczek. - Każdy rozsądny człowiek, który interesuje się survivalem, powinien mieć świadomość, że priorytetem są działania służb. Nie można wchodzić w kolizję, by uniemożliwiać im prawidłowe działania. Chciałbym zwrócić uwagę na pierwsze dni poszukiwań. Była wtedy bardzo silna mobilizacja w służbach. Z kolejnym dniem morale słabło, a dwa tygodnie to dużo. Jest uśpiona czujność, a to czynnik negatywny. Policjanci mogą coś przeoczyć lub nie być przygotowani w danej chwili na bezpośrednie działanie z chwilą, kiedy spotkaliby na swojej drodze tego mężczyznę - dodał ekspert Collegium Civitas.
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Mastalerek wrócił do gry. "Dostrzegł naturę porażki PiS"
WIDEO

Mastalerek wrócił do gry. "Dostrzegł naturę porażki PiS"

Nowy szef gabinetu prezydenta Marcin Mastalerek odgrywa coraz większą rolę w debacie publicznej. Skrytykował Jarosława Kaczyńskiego oraz zganił publicznie posła PiS za wypowiedź o Andrzeju Dudzie. - Marcin Mastalerek jest jedną z bardziej myślących osób w tym urządzeniu politycznym jakim jest PiS i jego obóz. Czy gra wyłącznie na wzmocnienie pozycji prezydenta Dudy, czy próbuje grać o swoją przyszłą pozycję - a ma moim zdaniem taką przyszłość - tego nie umiem powiedzieć. Być może on naprawdę myśli o swoich ambicjach politycznych. Jest jedną z bardzo niewielu osób PiS, które dostrzegły naturę porażki PiS - komentował w programie "Newsroom WP" socjolog prof. Andrzej Rychard. - On stwierdził, że PiS nie dostrzegł zmiany w społeczeństwie i ja też tak uważam. Śmieszą mnie te opinie, że PiS przegrał, bo miał złą kampanię. Miał kampanię perfekcyjną i uczciwą. Perfekcyjną, bo pokazywała jaki PiS jest dokładnie. I uczciwą, bo uczciwie pokazywała nieuczciwości PiS-u. Ta istota została jednoznacznie przez ludzi. PiS nie przegrał przez kampanię. PiS przegrał przez PiS i Mastalerek jest jedną z niewielu osób, która to dostrzega. W interesie PiS powinno być poddanie się refleksji. Mastalerek jest bystry i przenikliwy. On to dostrzega - mówił Rychard. Jak będzie rola Andrzeja Dudy? - Prezydent jest w takiej sytuacji, w której wybór zależy dokładnie od jego woli, przy założeniu, że występuje tam jakaś wola. Może robić różne rzeczy, bo nie jest ograniczony i powinien brać pod uwagę swoją polityczną przyszłość. Nie jest w jego interesie wetować wszystko przez 1,5 roku - dodał.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Grzegorz Borys nadal się ukrywa. "Jest wyedukowany w kamuflażu"
WIDEO

Grzegorz Borys nadal się ukrywa. "Jest wyedukowany w kamuflażu"

Poszukiwania Grzegorza Borysa koncentrują się w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym. Czy mógł opuścić ten teren? - Tego nie wiemy. Policja przeczesuje Trójmiejski Park Krajobrazowy. On jest dość rozległy, ma dużo zagłębień i dużo możliwości ukrycia się - mówił w programie "Newsroom" WP insp. Marek Dyjasz, były dyrektor biura kryminalnego Komendy Głównej Policji. - Czynnik ludzki jest tu najważniejszy. Będą osoby, które będą próbowały dotrzeć do Borysa na własną rękę, może doświadczyć trochę adrenaliny. Przestrzegam przed tym. Ten człowiek jest zdeterminowany i stać go na wszystko. Policjanci, żandarmeria, leśnicy to kluczowy element, który może przesądzić, że poszukiwania zakończą się sukcesem. Policjanci zdają sobie sprawę, że określony zasób wiedzy survivalowej zna każdy wojskowy. Wiemy, jak działa termowizja. On być może przygotował się do tego. Ale nie przeceniałbym jego możliwości komandoskich. Pamiętamy Jacka Jaworka, on nie był związany ze służbami, a mimo to dalej się ukrywa. Wiedza na temat technik kamuflażu była na poziomie zerowym, a jeżeli żyje, jest nieuchwytny do dnia dzisiejszego. Borys to wojskowy. Nawet jeżeli jego stopień wyszkolenia nie jest zbyt wysoki, to jedna strona medalu. Druga, to tajemnice, które skrywa człowiek. Najprawdopodobniej Borys jest wyedukowany, jeżeli chodzi o podstawowe techniki kamuflażu - dodał ekspert.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki