newsroom (strona 8 z 67)

Kolęda już nie jest masowa? Znany ksiądz podaje dane
4:03

Kolęda już nie jest masowa? Znany ksiądz podaje dane

Połowa badanych w sondażu Wirtualnej Polski zadeklarowało chęć przyjęcia księdza z kolędą. 37 proc. respondentów nie ma potrzeby przyjęcia wizyty duszpasterskiej. Czy to koniec masowych kolęd? O to Małgorzata Walczak pytała w programie "Newsroom WP" ks. Rafała Główczyńskiego, katolickiego influencera znanego w sieci jako "Ksiądz z Osiedla". - Myślę, że pandemia była momentem dużego spadku. By w ostatnich czterech latach to jakoś wyraźnie spadało, to przynajmniej w naszej parafii tego nie dostrzegłem. Zależy o jakiej przestrzeni czasowej mówimy. Porównując do lat 90. to spadek pewnie jest bardzo duży. Jeżeli chodzi o ostatnie parę lat, to jest pewnie podobnie. Wydaje mi się, że utrzymuje się to na zbliżonym poziomie. U nas w zeszłym roku kolędę przyjęło ok. 32 proc., a cztery lata temu było to 35 proc. parafian. Spadek jest, ale nie jest to spadek skokowy. Strach przed pandemią trochę osłabł i teraz trochę więcej osób chce księdza zaprosić - komentował ks. Rafał Główczyński. - Przed pandemią z księdzem szli lektorzy i pytali wcześniej czy ktoś chce przyjąć księdza. W każdej klatce schodowej były osoby, które mówiły "nie, dziękujemy". Są humorystyczne sytuacje. Trafiłem kiedyś na czyjeś przyjęcie urodzinowe. Po gościach było widać, że już od dłuższego czasu świętują. Widząc mnie byli zdziwieni, ale otwarci. Pomodliliśmy się w towarzystwie butelek z płynami i przekąsek. Pamiętam historię mojego kolegi. Wyszedł z jednej klatki i podszedł do niego bezdomny. Zapytał, czy poświęci jego mieszkanie. Zabrał go do kontenera osiedlowego, gdzie miał materacyk za śmietnikiem. Cieszył się, że mógł przyjąć księdza w takim miejscu - dodał duchowny.
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
"Złote dni" Telewizji Republika? "Wszystkim to wyjdzie na dobre"
3:24

"Złote dni" Telewizji Republika? "Wszystkim to wyjdzie na dobre"

Przez 8 lat rządów PiS stawiał na TVP, ale nie rozwijał sprzyjających im mediów, np. Telewizji Republika. - Zabrakło woli politycznej prezesa Kaczyńskiego, który uważał, że łatwiej jest mu kontrolować TVP niż te media prywatne - mówił w programie "Newsroom" politolog prof. Antoni Dudek. Przypomniał, jak próbowano odwołać Jacka Kurskiego ze stanowiska prezesa TVP i nie udawało się to nawet prezydentowi, gdyż nie zgadzał się na to prezes PiS. - Kaczyński miał poczucie, że kiedy rządzi, ma większość w Sejmie, ma swoją Radę Mediów Narodowych, to ma stuprocentową kontrolę nad telewizją. Gdyby telewizja była telewizją prywatną, a nie była własnością osobistą prezesa Kaczyńskiego, to miałby nad nią mniejszą kontrolę - tłumaczył prof. Dudek. Stwierdził, że było to "krótkowzroczne". Politolog ocenił, że przed Telewizją Republika teraz "złote dni". - Ta grupa widzów, która była przywiązana do przekazu "Wiadomości" codziennie chciała słyszeć, co "agent niemiecki Tusk" robi przeciwko Polsce, to teraz będzie sobie to oglądała w Republice - mówił. Stwierdził, że wszystkim powinno to "wyjść na dobre". - TVP powinna być apolityczna, ja bym w ogóle zlikwidował program informacyjny, a skoncentrował się na kwestiach apolitycznych, czyli na kulturze, edukacji, sporcie, rozrywce. To być może były sposób, żeby ci politycy się odkleili od TVP. A niech sobie poszczególne partie tworzą zaprzyjaźnione stacje ze sobą i niech tam władują wszystkie swoje propagandowe programy i to byłoby dla mnie rozwiązanie idealne - mówił prof. Dudek.
Adam Zygiel Adam Zygiel