newsroom (strona 8 z 65)

Nieoczekiwane dane. Ukraińcy zmienili stanowisko
WIDEO

Nieoczekiwane dane. Ukraińcy zmienili stanowisko

- Zaufanie Ukraińców do państwa i jego instytucji było niskie. Przed wojną było bardzo niskie, więc w zasadzie wraca do normalności - skomentował wyniki ostatniego sondażu z Ukrainy Daniel Szeligowski, analityk PISM, który był gościem programu WP "Newsroom". Pozyskane w ostatnim czasie dane pokazują, że aż 96 proc. Ukraińców ma zaufanie do wojska, a 88 proc. do naczelnego dowódcy sił zbrojnych. Spada natomiast zaufane społeczne do prezydenta kraju Wołodymyra Zełenskiego, które obecnie wynosi 62 proc., a jeszcze rok temu, w grudniu zeszłego roku, było to 84 proc. Gość WP podkreślił jednak, że to zeszłoroczny wynik był nietypowy dla społeczeństwa ukraińskiego, a spowodowany był wybuchem wojny. - To była pewna aberracja. Społeczeństwo zjednoczyło się, ukraińska elita polityczna się zjednoczyła, stała murem za prezydentem Zełenskim, który z kraju nie wyjechał i wziął na siebie jakąś osobistą odpowiedzialność za obronę państwa - wyjaśnił zaskakujący wynik sondażu Szeligowski, dodając, że te nastroje sprzed roku już minęły, a polityka wróciła do Kijowa. Co prawda wciąż jeszcze można zauważyć jedność parlamentarną, ale "z miesiąca na miesiąc te spory (polityczne - red.) będą coraz bardziej wychodziły na światło dzienne" - dodał ekspert. - Te 20 punktów procentowych to nie jest duży spadek. To jest ciągle jeszcze wyjątkowe - podsumował gość WP.
"Chaos" w policji. "Kryminalni sfrustrowani pilnowaniem miesięcznic"
WIDEO

"Chaos" w policji. "Kryminalni sfrustrowani pilnowaniem miesięcznic"

Jak zapobiec w przyszłości podobnym dramatom, jak śmierć dziewczynki w Andrychowie? Według byłego policjanta Andrzeja Mroczka tamtejsza policja nie ustrzegła się pomyłek. - Nie podlega dyskusji, że dyżurny popełnił zasadnicze błędy. Zabrakło mu wyobraźni i odpowiedniej analizy informacji od ojca. Zawiódł czynnik ludzki, co skutkowało nieudzieleniem dziewczynce pomocy na czas. Wewnątrz policji panuje chaos. Potrzebny jest audyt na bardzo wysokim poziomie - mówił Andrzej Mroczek w programie "Newsroom WP". - Policjanci są zawaleni robotą papierkową. To się nie zmieniło od 33 lat, policja przeszła tylko lifting polegający na zmianie mundurów, logo i radiowozów. Radiowozy są piękne, ale brakuje im opon zimowych. Frustracja w policjantach narasta. Brak misji, którą się kierowali. Ryba psuje się od głowy. Jeżeli policjanci widzą, że ich przełożeni są bezkarni, to uruchamia się podobny rodzaj postrzegania rzeczywistości. Jest kwestia upolitycznienia. Policja nie była zawsze wolna od wpływów politycznych, ale komendanci wysokiego szczebla mieli kręgosłup. Nieraz mówili "nie". Kręgosłup w ostatnich ośmiu latach stopniowo był łamany. Nie oszukujmy się, wielu policjantów odeszło, bo byli sfrustrowani, że pion kryminalny jest kierowany do miesięcznic smoleńskich czy pilnowania domu (Jarosława Kaczyńskiego - red.). Policjant, przychodząc na służbę zamiast zająć się wykrywaniem przestępstw i zatrzymywaniem poszukiwanych osób, dostaje dyspozycję, że jego służba będzie polegać na staniu w okolicy domu na Żoliborzu - ocenił.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Śmierć nastolatki w Andrychowie. "Poważne błędy policji"
WIDEO

Śmierć nastolatki w Andrychowie. "Poważne błędy policji"

Dlaczego policja z większą gorliwością bije kobiety na protestach niż szuka zamarzającej nastolatki? - pytał Paweł Pawłowski swojego gościa w programie "Newsroom WP", którym był Andrzej Mroczek, były policjant. Prowadzący nawiązywał tym samy do tragedii w Andrychowie, gdzie zmarła 14-letnia Natalia. - Ostatnie lata pokazują, że policja jest w głębokiej zapaści. Są sytuacje, w których policjanci odnoszą sukcesy. To spektakularne zatrzymania, ale niestety wszystko to jest natychmiast przyćmione przez różnego rodzaju sytuacje, a społeczeństwo postrzega policję przez nieudolność, brak kompetencji oraz to, że policjanci sami stwarzają zagrożenie dla życia i zdrowia obywateli, jak w przypadku dziewczynki z Andrychowa - komentował Andrzej Mroczek. - Zostały popełnione bardzo poważne błędy w momencie przyjęcia zgłoszenia. Dyżurny nieodpowiednio zakwalifikował poziom zaginięcia osoby. Powinno to być zakwalifikowane do poziomu pierwszego, gdzie było zagrożenie życia i zdrowia dziecka. Informacje od ojca dziecka wskazywały, że sytuacja jest poważna. Może brakuje doświadczenia? Różne czynniki mogły tu zagrać. Poziom pierwszy jednoznacznie mówi, że policjanci powinni podjąć natychmiastowe czynności z użyciem znacznych sił i środków. Dyżurny powinien poprosić o wsparcie inne jednostki, poprosić Komendę Wojewódzką Policji, zwrócić się o namierzenie lokalizacji telefonu dziecka. Te czynności powinny być prowadzone równolegle - dodał.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Chwilowy rząd Morawieckiego. PiS buduje nowy mit
WIDEO

Chwilowy rząd Morawieckiego. PiS buduje nowy mit

PiS utrudnia powołanie rządu Donalda Tuska - ocenił w programie "Newsroom WP" politolog prof. Tomasz Słomka. - Czyni to, firmując cząstkowe raporty, które nie rekomendują powoływanie Tuska na funkcje publiczne, ale też rękami prezydenta, który stwierdził, że zgodnie z wyimaginowaną tradycją chce powołać premiera, który arytmetycznie wygrał wybory, ale nie ma zdolności koalicyjnej. Nie twierdzę, że pan prezydent złamał Konstytucję. Zapomniał, że obok czegoś, co można nazwać dobrym zwyczajem, są reguły systemu rządów. Jeżeli mamy system parlamentarno-gabinetowy, to wyłania się rząd z większości. Urzędujący prezydent, gwarant stabilności państwowej, po przeprowadzeniu konsultacji zdobywa informacje, że jest większościowa koalicja, powinien przystąpić do działań, by powołać większościowy rząd. Zachował się trochę inaczej. Mamy zatem okres przejściowy - komentował. Politycy PiS coraz częściej używają porównań do rządu Jana Olszewskiego. - Uważam, że można w tym kontekście użyć określenia "budowanie mitu". Nie odniósłbym tego do kultywowania dorobku rządu Jana Olszewskiego, ale swoisty mit na życie PiS-u w opozycji, się rodzi. Drugi element to wyraźne ustawienie się w kontrze do Unii Europejskiej. Ugodowym elementem mitu jest rząd Morawieckiego, który ma dobre chęci, program zbudowany na elementach zaczerpniętych od partii opozycyjnych, ale nie będzie mu dane działać dla dobra Polski - ironizował ekspert.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki