newsroom (strona 10 z 65)

Problemy ukraińskiej armii. Trzy ważne aspekty
WIDEO

Problemy ukraińskiej armii. Trzy ważne aspekty

Główny dowódca ukraińskiej armii gen. Wałerij Załużny przyznał wprost, że obecnie Ukraina nie ma szans na wygranie wojny z Rosją. - Gen. Załużny chce poprzez tego typu wypowiedzi, by Zachód nie zrezygnował z pomocy i by ta pomoc deklarowana była równoznaczna z rzeczywistą. Chce też pokazać, jakim zagrożeniem jest opóźnione przekazywanie zaopatrzenia. Na chwilę obecną Ukraina nie jest w stanie zbudować przewagi. Po pierwsze: to brak lotnictwa. Po drugie: brak środków rakietowych średniego i dalekiego zasięgu. Po trzecie: brak żołnierzy. Ukraina nie dokona rewolucji w armii w ciągu kilku miesięcy. Wielu ludzi już straciła, a przeszkolenie młodych, którzy nie byli szkoleni jako rezerwiści w sowieckiej armii, zajmie trochę czasu. Budowa armii, w której każdy żołnierz myśli, a nie w takim stylu, w którym żołnierz jest mięsem armatnim, a dowódca jest wyższą klasą - jak w putinowskiej armii - zajmuje trochę czasu - komentował w programie "Newsroom WP" gen. Roman Polko. - Gen. Załużny zrobił bardzo dobrze. Nie ma co zaklinać rzeczywistości. Na chwilę obecną potrzebne jest bardziej intensywne działanie na głębokim zapleczu wroga o charakterze dywersyjnym. Dobrze, że generał to zauważa i dobrze, by przyjęli to politycy w Ukrainie. Nabrał doświadczenia bojowego, przyznał się do błędów, a to oznacza, że będzie potrafił wyciągnąć wnioski - dodał były dowódca jednostki Grom.
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
"Bezwględnie". Ekspert ocenia ruch Rutkowskiego ws. Grzegorza Borysa
WIDEO

"Bezwględnie". Ekspert ocenia ruch Rutkowskiego ws. Grzegorza Borysa

Detektyw celebryta Krzysztof Rutkowski zaoferował wysoką nagrodę pieniężną za schwytanie Grzegorza Borysa. Jak takie sytuacje wpływają na pracę policji? - Bezwzględnie przeszkadzają. Policjanci koncentrują, nawet nieświadomie, uwagę na osobach, które pojawiają się w rejonie poszukiwań. To dekoncentruje samych policjantów i wpływa bardzo negatywnie na porządek w prowadzeniu czynności. Pan Rutkowski bardziej miesza niż pomaga. Wyznaczenie nagrody nic nie daje. Podejrzewam, że osoby, które znają sprawę, nie chciałyby niczego ukrywać i pomagać zabójcy. Nagroda niewiele pomaga, wręcz mobilizuje osoby, które twierdzą, że są w stanie podołać zadaniu i samemu znaleźć poszukiwanego - komentował w programie "Newsroom WP" były policjant Andrzej Mroczek. - Każdy rozsądny człowiek, który interesuje się survivalem, powinien mieć świadomość, że priorytetem są działania służb. Nie można wchodzić w kolizję, by uniemożliwiać im prawidłowe działania. Chciałbym zwrócić uwagę na pierwsze dni poszukiwań. Była wtedy bardzo silna mobilizacja w służbach. Z kolejnym dniem morale słabło, a dwa tygodnie to dużo. Jest uśpiona czujność, a to czynnik negatywny. Policjanci mogą coś przeoczyć lub nie być przygotowani w danej chwili na bezpośrednie działanie z chwilą, kiedy spotkaliby na swojej drodze tego mężczyznę - dodał ekspert Collegium Civitas.
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Mastalerek wrócił do gry. "Dostrzegł naturę porażki PiS"
WIDEO

Mastalerek wrócił do gry. "Dostrzegł naturę porażki PiS"

Nowy szef gabinetu prezydenta Marcin Mastalerek odgrywa coraz większą rolę w debacie publicznej. Skrytykował Jarosława Kaczyńskiego oraz zganił publicznie posła PiS za wypowiedź o Andrzeju Dudzie. - Marcin Mastalerek jest jedną z bardziej myślących osób w tym urządzeniu politycznym jakim jest PiS i jego obóz. Czy gra wyłącznie na wzmocnienie pozycji prezydenta Dudy, czy próbuje grać o swoją przyszłą pozycję - a ma moim zdaniem taką przyszłość - tego nie umiem powiedzieć. Być może on naprawdę myśli o swoich ambicjach politycznych. Jest jedną z bardzo niewielu osób PiS, które dostrzegły naturę porażki PiS - komentował w programie "Newsroom WP" socjolog prof. Andrzej Rychard. - On stwierdził, że PiS nie dostrzegł zmiany w społeczeństwie i ja też tak uważam. Śmieszą mnie te opinie, że PiS przegrał, bo miał złą kampanię. Miał kampanię perfekcyjną i uczciwą. Perfekcyjną, bo pokazywała jaki PiS jest dokładnie. I uczciwą, bo uczciwie pokazywała nieuczciwości PiS-u. Ta istota została jednoznacznie przez ludzi. PiS nie przegrał przez kampanię. PiS przegrał przez PiS i Mastalerek jest jedną z niewielu osób, która to dostrzega. W interesie PiS powinno być poddanie się refleksji. Mastalerek jest bystry i przenikliwy. On to dostrzega - mówił Rychard. Jak będzie rola Andrzeja Dudy? - Prezydent jest w takiej sytuacji, w której wybór zależy dokładnie od jego woli, przy założeniu, że występuje tam jakaś wola. Może robić różne rzeczy, bo nie jest ograniczony i powinien brać pod uwagę swoją polityczną przyszłość. Nie jest w jego interesie wetować wszystko przez 1,5 roku - dodał.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Grzegorz Borys nadal się ukrywa. "Jest wyedukowany w kamuflażu"
WIDEO

Grzegorz Borys nadal się ukrywa. "Jest wyedukowany w kamuflażu"

Poszukiwania Grzegorza Borysa koncentrują się w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym. Czy mógł opuścić ten teren? - Tego nie wiemy. Policja przeczesuje Trójmiejski Park Krajobrazowy. On jest dość rozległy, ma dużo zagłębień i dużo możliwości ukrycia się - mówił w programie "Newsroom" WP insp. Marek Dyjasz, były dyrektor biura kryminalnego Komendy Głównej Policji. - Czynnik ludzki jest tu najważniejszy. Będą osoby, które będą próbowały dotrzeć do Borysa na własną rękę, może doświadczyć trochę adrenaliny. Przestrzegam przed tym. Ten człowiek jest zdeterminowany i stać go na wszystko. Policjanci, żandarmeria, leśnicy to kluczowy element, który może przesądzić, że poszukiwania zakończą się sukcesem. Policjanci zdają sobie sprawę, że określony zasób wiedzy survivalowej zna każdy wojskowy. Wiemy, jak działa termowizja. On być może przygotował się do tego. Ale nie przeceniałbym jego możliwości komandoskich. Pamiętamy Jacka Jaworka, on nie był związany ze służbami, a mimo to dalej się ukrywa. Wiedza na temat technik kamuflażu była na poziomie zerowym, a jeżeli żyje, jest nieuchwytny do dnia dzisiejszego. Borys to wojskowy. Nawet jeżeli jego stopień wyszkolenia nie jest zbyt wysoki, to jedna strona medalu. Druga, to tajemnice, które skrywa człowiek. Najprawdopodobniej Borys jest wyedukowany, jeżeli chodzi o podstawowe techniki kamuflażu - dodał ekspert.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Najcieplejszy październik. Jaka prognoza na 1 listopada?
WIDEO

Najcieplejszy październik. Jaka prognoza na 1 listopada?

W najbliższych dniach niebo nad Polską będzie zachmurzone. Sporo deszczu może być zwłaszcza w piątek na południu kraju. Temperatury mogą być jednak wysokie jak na tę porę roku. Jak mówił w programie "Newsroom" WP rzecznik Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej Grzegorz Walijewski, mogą one sięgać kilkunastu stopni. W poniedziałek i wtorek do Polski wpłynie ciepłe, zwrotnikowe powietrze. - Jeszcze w tych ostatnich dniach października nie jest wykluczone, że zobaczymy 20 stopni na termometrach, zwłaszcza na południu i Lubelszczyźnie. W obszarach podgórskich może wiać wiatr halny - mówił Walijewski. A jaka pogoda czeka nas 1 listopada? - Spokojnie, możemy poczekać z zimową modą. Będzie cieplejsze powietrze. Powietrze zwrotnikowe będzie wypychane, będzie więc sporo deszczu. W całej wschodniej części kraju - od województwa pomorskiego, przez warmińsko-mazurskiego, po śląskie i lubelskie - przyda się parasol lub kurtka przeciwdeszczowa. Na południu może być ok. 14 stopni, a na północy - ok. 10 stopni - mówił rzecznik IMGW. Na mapach pogodowych widać jedynie pojedyncze przymrozki na północy. - Ale to nic groźnego. Październik jest cieplejszy, niż powinien być. Anomalia będzie dodatnia. Długoterminowe prognozy się sprawdzają. To pokazuje, jak klimat się zmienia. Wchodzimy listopad z wyższą temperatur - mówił synoptyk. Dodał, że o tej porze warto już myśleć o zmianie opon. - Opony zimowe powinny być zakładane nie tylko, gdy mamy śnieg, ale gdy temperatura spada poniżej 7 stopni. Na razie tak jest w północnej części kraju i tam opony zimowe mogą się sprawdzić. Nie czekajmy do ostatniej chwili. Za 2-3 tygodnie w naszych autach powinny być opony zimowe - zalecał ekspert.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
"Wyłamali się z hierarchii". Byli wojskowi o nowych dowódcach
WIDEO

"Wyłamali się z hierarchii". Byli wojskowi o nowych dowódcach

Gen. Wiesław Kukuła zastąpił gen. Rajmunda Andrzejczaka na stanowisku szefa Sztabu Generalnego już w dniu ogłoszenia jego rezygnacji. - Nigdy takich zmian nie dokonywano w tak szybkim tempie i to jest wbrew zasadom wojskowym. Struktura dowodzenia jest hierarchiczna, jest dowódca i zastępca i to zastępca jest naturalnym zastępcą dowódcy, który odchodzi. Wstawienie ludzi spoza systemu - to żołnierze, którzy wywodzą się z wojsk specjalnych, ale ostatnie lata spędzili w Wojskach Obrony Terytorialnej - to zagrywka polityczna. (Politycy - red.) nie wierzą zastępcom, którzy są w Dowództwie Operacyjnym i Sztabie Generalnym - komentował w programie "Newsroom WP" pilot, generał rezerwy Jan Rajchel, kandydat Koalicji Obywatelskiej do Senatu. - Wywodzę się z jednostki specjalnej GROM i moja jednostka często przechodziła przez zmiany dowódców znikąd. W naszym żargonie nazywało się ich spadochroniarzami. Jakimi świetnymi komandosami panowie generałowie by nie byli, to jednak to, że są na tym stanowisku, powoduje, że żołnierze przyglądają się z boku i zastanawiają się, czy ma nimi dowodzić ktoś, kogo ominęło wiele lat doświadczenia i awansował szybciej niż pozostali. Wykonuje się rozkazy, ale szacunek w wojsku ciężko się wypracowuje. Będzie ciężko przemówić do podwładnych. Pan minister obrony narodowej przez lata pełnienia funkcji nie wypracował sobie czegoś takiego jak szacunek, bo dowódcy zostawili go w najważniejszym tygodniu w roku. Gen. Kukułę znam osobiście. To dobrzy oficerowie, inteligentni. Dziwię się, że przyjęli to stanowisko. Można samemu ocenić, jakimi są ludźmi, bo wyłamali się z hierarchii, która w wojsku jest czymś ważnym - dodał Paweł "Naval" Mateńczuk, weteran i kandydat Trzeciej Drogi do Sejmu.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki