nato (strona 98 z 195)

Rozszerzenie NATO. W co gra Orban? "Węgry będą czekać"
3:05

Rozszerzenie NATO. W co gra Orban? "Węgry będą czekać"

Dr Dominik Hejj z Instytutu Europy Środkowej w programie "Newsroom" Wirtualnej Polski został zapytany m.in. o to, co Viktor Orban chce ugrać na akceptacji decyzji o rozszerzeniu NATO o Szwecję i Finlandię. Inny kraj, który mówił "nie" temu pomysłowi była Turcja, która twierdziła, że skandynawskie kraje stanowią azyl dla tureckich opozycjonistów. - W wypowiedziach Viktora Orbana od lat przewija się wątek, w którym Rosja musi się bronić przed wpływami NATO. Jeżeli zobaczymy, gdzie jest położna Szwecja i Finlandia, to Viktor Orban znowu będzie tłumaczył, że Rosja w obawie buduje strefy buforowe, które przebiegają przez terytorium Ukrainy, jak powiedział w 2018 roku - przypomniał ekspert. - Moim zdaniem, to nie jest powiązane z funduszami unijnymi, chociaż dałoby się znaleźć na to tezę, bo dziennikarze serwisu Wolna Europa dotarli do ustaleń, według których 7 grudnia miałoby być głosowanie w węgierskim parlamencie, czyli dzień po tym, kiedy instytucje unijne miały odblokować Węgrom pieniądze. Byłby to gest: macie za swoje. Natomiast moim zdaniem jest to głównie granie na tym, aby nie zmieniać systemu bezpieczeństwa w regionie - wyjaśnił. - Nie wiemy, w którą stronę pójdzie wojna w przeciągu trzech miesięcy. Jestem w stanie sobie wyobrazić, że gdyby Ukraina przyspieszyła w kolejnych miesiącach, bo nie ma żadnej gwarancji, że to uchwalenie (ws. rozszerzenia NATO - przyp. red.) wydarzy się w lutym, gdyby szala przechylała się na stronę Ukrainy, to Turcja zwlekałaby dalej, a Węgry czekały. Kiedy sytuacja zacznie się normować, powiedzą: po cóż to zmieniać. skoro sytuacja na froncie się uspokaja - wyjaśnił dr Hejj. Gość WP dodał, że te kraje mają inne postrzeganie bezpieczeństwa w regionie niż Polska i wschodnia flanka NATO.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Sylwia Bagińska Sylwia Bagińska
Dlaczego Polska nie skorzystała z art. 4 NATO? Wiceszef MSZ odpowiada
4:39

Dlaczego Polska nie skorzystała z art. 4 NATO? Wiceszef MSZ odpowiada

Czy Rosja obawiała się reakcji NATO? Kreml od pierwszych chwil po wybuchu w Przewodowie zdecydowanie odżegnywał się od odpowiedzialności za tę tragedię. O komentarz Mateusz Ratajczak pytał w programie "Newsroom WP" wiceministra spraw zagranicznych Piotra Wawrzyka. - Nie chciałbym wdawać się w spekulacje, poczekajmy na ustalenia śledczych - powiedział Piotr Wawrzyk. Dlaczego Polska nie skorzysta jednak z art. 4 NATO? - Nie ma takiej decyzji. Mówimy o tym, że w każdej chwili, gdy będą do tego przesłanki, z tego artykułu skorzystamy. Jeżeli chce się skorzystać z jakiegoś instrumentu, muszą istnieć ku temu powody. Czekamy na wyniki działania śledczych. Sprawa jest zbyt złożona i skomplikowana, być może są inne scenariusze, które mogły wchodzić w grę. Trudno przesądzać, czy w takim lub innym przypadku takie, a nie inne działania zostaną lub nie zostaną podjęte. Wszystko zależy od ustaleń śledczych. Mamy specjalistów międzynarodowych. Żeby dochować pełnej wiarygodności ustaleń, zapraszamy specjalistów z różnych krajów do zbadania sprawy. Rządy nasz i naszych sojuszników będziemy mieć pełny obraz sytuacji i wtedy wszyscy podejmiemy decyzję jak zareagować. Wszyscy widzimy, co się dzieje. Jesteśmy na gorącej linii, rozmawiamy z naszymi partnerami na różnych poziomach i w różnych formatach. Rozmowy cały czas się toczą, ale jeżeli pyta pan o działania, które podejmiemy, to czekamy na ustalenia śledczych - stwierdził Piotr Wawrzyk. Mateusz Ratajczak dopytywał o propozycję wsparcia od Niemiec, które oferują Polsce myśliwce Eurofighter. - Myślę, że na odpowiedź na tego rodzaju pytanie jeszcze jest trochę za wcześnie, a po drugie to tego rodzaju sprawy lubią ciszę - odpowiedział wiceszef MSZ.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki