Leo potwierdza. To dlatego nie przyjęła teki ministry
- Miałam bardzo wiele wątpliwości, wyłącznie związanych z moją sytuacją osobistą i rodzinną, ale pomimo tego podjęłam decyzję, że przyjmę ten resort - przekazała Aleksandra Leo, odnosząc się do propozycji objęcia stanowiska ministra kultury. Jak dodała, "miała za sobą spotkanie z premierem Donaldem Tuskiem". - A potem przyszło mi się zderzyć z tą brutalną stroną polityki i zachowaniami, które są dla mnie nieakceptowalne - poinformowała posłanka.