młodzież (strona 3 z 22)

WIDEO

Dziennikarze WP docenieni na gali Grand Press. Ich teksty wstrząsnęły Polską

Dziennikarka Wirtualnej Polski Anna Śmigulec otrzymała nagrodę Grand Press za reportaż "Władcy ciał i umysłów". Szymon Jadczak zajął piąte miejsce w kategorii "Dziennikarz roku 2021". W programie "Newsroom" WP Anna Śmigulec opowiedziała o swoim reportażu. - Napisałam tekst o przemocy w młodzieżowym ośrodku wychowawczym w Renicach pod Szczecinem. Opublikowaliśmy tekst 2 września i tego samego dnia interweniowały Ministerstwo Sprawiedliwości i Ministerstwo Edukacji i Nauki. Po kilku dniach chłopcy zostali wywiezieni do innego ośrodka. To był pierwszy wymierny efekt publikacji - opowiadała Anna Śmigulec. - Później, co mnie ogromnie cieszy, podjęto szersze inicjatywy. W przypadku dwóch ustaw, które dotyczą ośrodków wychowawczych, wzięto pod uwagę to, co opisaliśmy i wprowadzono zmiany w prawie. Przykład Renic był drastyczny, ale nie jest to przypadek odosobniony. Po pierwszej publikacji otrzymałam wiele maili od dorosłych już mężczyzn, którzy opisywali, że doświadczali podobnej przemocy. Po ogłoszeniu nominacji zgłosiły się kolejne osoby - dodała laureatka Grand Press. Jak mówiła, kadra, która maltretowała podopiecznych wciąż pracuje w ośrodku w Renicach. Chroni ją karta nauczyciela. - Paradoks polega na tym, że ci ludzie nie mogą zostać zwolnieni z dnia na dzień, bo takie jest prawo. Miejscowa władza musi coś im zaoferować, by mogli godnie żyć - mówiła Anna Śmigulec. Szymon Jadczak został wyróżniony za swoje tegoroczne głośne publikacje, za które był często atakowany zarówno przez rządzących jak i opozycję. - Śmieję się, że wszyscy mają u mnie przechlapane. Zazdroszczę Ani, bo pierwszego dnia osiągnęła sukces. Ja z wiceministrem Mejzą boksuję się już kolejny tydzień. Sami politycy PiS przyznawali w nieoficjalnych rozmowach, że tak dobrze udokumentowanego tekstu nie czytali od dawna. Sprawa jest jasna, ale dalej trwa. Pozostaje mi się cieszyć, bo w zanadrzu mamy kolejne teksty. Zobaczymy ile jeszcze bombardowań przeżyje Łukasz Mejza - mówił Szymon Jadczak.
Strajk Kobiet. Elżbieta Jakubiak o udziale młodzieży w protestach
WIDEO

Strajk Kobiet. Elżbieta Jakubiak o udziale młodzieży w protestach

- Trudno powiedzieć, czy dzisiaj tak zwaśnione strony będą w ogóle w stanie usiąść do rozmowy w parlamencie - stwierdziła Elżbieta Jakubiak, była szefowa gabinetu prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Tak skomentowała informację o prezydenckim projekcie nowelizacji ustawy o planowaniu rodziny. - Od pierwszego dnia mówię, że Parlament jest tym miejscem, w którym ten konflikt powinien być rozwiązany. Ulica nigdy nie jest dobrym miejscem na rozmowy. Te przechadzki dzisiejsze niosą wielkie niebezpieczeństwo, nie dla samych uczestniczących, ale dla ich najbliższych, osób, z którymi się spotykają. Czas przelać ten konflikt emocjonalny, na racjonalną rozmowę w parlamencie - dodała. Jej zdaniem "orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego było tylko kroplą, która przelała czarę". - To jest wynik tego, że to młode pokolenie dwudziestoparolatków, trzydziestolatków szuka swojego miejsca w debacie publicznej. Szuka swojego miejsca na obecność w życiu państwa. My, to starsze pokolenie i pokolenie Jarosława Kaczyńskiego, to solidarnościowe i postsolidarnościowe, zajęło cały obszar debaty publicznej, a oni byli gdzieś na boku - tłumaczyła. - Z drugiej strony młodzi ludzie do tej pory zajmowali się bardziej sobą, spotykali się w klubach, dyskutowali, bywali w kinach, w teatrze, gromadzili się na koncertach, a to od roku prawie jest niedostępne. Ten wyrok zmobilizował ich, podniecił do tego, by wyjść na ulicę - oceniła Elżbieta Jakubiak.
Violetta Baran Violetta Baran