lewica (strona 18 z 67)

Happening w Sejmie? "Mamy barbarzyńskie prawo"
8:36

Happening w Sejmie? "Mamy barbarzyńskie prawo"

Ministra ds. równości Katarzyna Kotula opublikowała w sieci instrukcję zażycia pigułek poronnych. Politycy PiS nazwali to happeningiem. - Myślę, że jeżeli mamy barbarzyńskie, najbardziej restrykcyjne prawo aborcyjne w Europie, to wszystko, co może pomóc kobietom, to pomoc i wsparcie. Trudno mi się słucha, gdy nazywa się to happeningiem. Cieszę się, że są ludzie, którzy nie zamykają oczu na rzeczywistości i widzą, że są w tym kraju kobiety, które w różnych sytuacjach mogą tej aborcji potrzebować i nie zostaną z tym same. Te organizacje (jak Aborcyjny Dream Team - red.) dzień w dzień pomagają kobietom, które nie wiedzą co mają zrobić. Pani posłanka powiedziała, że sama nigdy nie zrobiłaby aborcji. Dla mnie to jest nieistotne, czy ja sama bym zrobiła. Najważniejsze jest dla mnie to, że wiem, że są kobiety, które robiły i będą robiły aborcję. Naszym zadaniem jest zapewnić im bezpieczeństwo - mówiła w programie "Newsroom WP" posłanka Lewicy Dorota Olko. Była ministra zdrowia Katarzyna Sójka odniosła się do wpisu posłanki KO Iwony Hartwich, która zachęca do nierodzenia w Polsce dzieci z niepełnosprawnościami. - W życiu bym nie napisała takiego tweeta, będąc matką osoby niepełnosprawnej. Dzięki temu synowi i społeczności osób niepełnosprawnych, ta pani została posłem. Radzi, by tego dziecka niepełnosprawnego nie rodzić - mówiła posłanka PiS. - Przerywam, to niesprawiedliwość. To był wpis, żeby nie robiły tego w Polsce - kontrowała Dorota Olko.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
"Wiedziałam, że noszę życie". Emocjonalne słowa posłanki o aborcji
3:30

"Wiedziałam, że noszę życie". Emocjonalne słowa posłanki o aborcji

Sejm pracuje nad zmianami w prawie aborcyjnym. Czy prawo do aborcji to prawo człowieka? O to Patrycjusz Wyżga pytał w programie "Newsroom WP" posłankę PiS i byłą minister zdrowia Katarzynę Sójkę, a także posłankę Lewicy Dorotę Olko. - Często słyszmy "prawo do aborcji". Powiedziałabym inaczej: mamy prawo do życia. Aborcja fundamentalnie w moim odczuciu i odczuciu posłów Zjednoczonej Prawicy, nie jest prawem. Z samej zasady mamy prawo do życia, a aborcja jest dokładnie czymś przeciwnym - mówiła Katarzyna Sójka. - Nie tyle aborcja jest prawem człowieka, co jest realizacją praw człowieka, czyli prawem do decydowania o sobie, o swoim ciele, prawem wyboru i prawem do samostanowienia i autonomii - kontrowała Dorota Olko z Lewicy. - Odpowiedź na pytanie "kiedy zaczyna się życie" determinuje dwa różne obozy. Determinuje też nasze poglądy. Dla nas życie powstaje w ramach zygoty. Jako mama czwórki dzieci mogę powiedzieć, że w momencie, gdy dowiedziałam się, że jestem w każdej ciąży, widziałam, że noszę życie. To jest różnica, która nas dzieli - dodała Katarzyna Sójka. - Dla mnie kluczowe jest pytanie o to, kiedy zaczyna się cierpienie i kiedy zaczyna się czująca istota mniej lub bardziej samodzielna. W dyskusję o tym, kiedy zaczyna się życie, bardzo nie lubię wchodzić, bo nie czuję się specjalistką filozofką, etyczką, teolożką. Wolę to zostawić w dyskusjach osobom bardziej kompetentnym. Jeżeli chodzi o prawo do aborcji, to tu wchodzi sfera hierarchii wartości i dlatego uważam, że każdy powinien mieć prawo do decyzji w zgodzie z własnym sumieniem - dodała Dorota Olko.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Czarzasty nie ma szans na stanowisko marszałka Sejmu? Padły słowa o "rykoszecie"
8:51

Czarzasty nie ma szans na stanowisko marszałka Sejmu? Padły słowa o "rykoszecie"

Gościem Patryka Michalskiego w programie Wirtualnej Polski "Tłit" był poseł i szef klubu Polski 2050 - Trzecia Droga Mirosław Suchoń. Podczas rozmowy poruszono kwestię przyszłości Włodzimierza Czarzastego, która stanęła ostatnio pod znakiem zapytania. Jeden z szefów Nowej Lewicy miał zostać w drugiej kolejności (po Szymonie Hołowni) marszałkiem Sejmu, ale pojawiły się głosy (w tym Piotra Zgorzelskiego z PSL), że polityk może docelowo nie zająć fotela. Do słów tych odniósł się gość programu. Jak powiedział Suchoń, gdy "ktoś posługuje się w swojej retoryce politycznej słupkami poparcia, to sam może dostać rykoszetem". - Rozumiem, że te słowa być może padły w kontekście wyniku wyborczego Lewicy, który jasno wskazuje, że Polacy nie chcą kłótni - dodał. Polityk stwierdził także, że nie wie, czy Czarzasty "będzie chciał być marszałkiem Sejmu", ale jak zauważył Patryk Michalski, na to wskazuje zapis umowy koalicyjnej. - Umowy nie są pismem świętym i można je zmieniać - skomentował gość i dodał, że "rozmowa o tym jest przedwczesna". Polityczny wynik Lewicy w wyborach samorządowych ma mieć także inne skutki i to w nieco mniej odległej przyszłości niż ta dotycząca Czarzastego. Onet donosił 8 kwietnia, że Polskie Stronnictwo Ludowe miało zażądać od Lewicy oddania kierownictwa w jednym z resortów. Do tych słów Suchoń odniósł się krótko: - Nie mam na ten temat wiedzy. Dziennikarz WP zapytał polityka także o dwie osoby z "reprezentacji Polski 2050 w rządzie Koalicji 15 X", które nigdy nie zostały powołane na stanowiska wiceministrów. Grafikę z ich obecnością w rządzie opublikował Szymon Hołownia. - Kwestia stanowisk ministerialnych to wewnętrzna sprawa Polski 2050 i koalicji - powiedział. - Czasem jest tak, że w trakcie różnego rodzaju decyzji one zmieniają kierunek. Nie rozmawiamy publicznie na temat takich nominacji. Zapewniam, że gdybyśmy mieli jakieś uwagi, to one są przedstawiane w cztery oczy, natomiast nie ma potrzeby publicznego roztrząsania takich decyzji - unikał odpowiedzi poseł Suchoń.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Dorota Kuźnik Dorota Kuźnik
Koniec PiS-u? Zdecydowany komentarz Żukowskiej
5:10

Koniec PiS-u? Zdecydowany komentarz Żukowskiej

- Pogłoski o śmierci PiS nie były przedwczesne, ale życzeniowe. PiS ma największy klub w Sejmie, mimo że jest partią opozycyjną, więc zakładanie, że jej nie ma i przestała istnieć, jest dość naiwne. Ma swoją bazę wyborczą, dość stałą i nie zniknie. Zawsze trzeba będzie z PiS-em rywalizować - stwierdziła w Poranku Wyborczym WP szefowa Klubu Parlamentarnego Lewicy Anna Maria Żukowska, oceniając przepowiednie komentatorów o rychłej "śmierci politycznej" ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego. Jej zdaniem PiS zawdzięcza swój ostatni dobry wynik protestom rolników, "oczekiwaniu na przelew" pieniędzy z KPO, a także "niezbyt efektywnej", jeśli chodzi o liczbę uchwalanych ustaw, pracy Sejmu. Pytana przez prowadzącego program o słowa Roberta Biedronia, który był rozczarowany wynikiem Lewicy w dużych miastach odparła, że trudno mówić o jakimkolwiek wyniku, skoro w wielu miastach "w ogóle nie było list Lewicy". - W Krakowie czy Łodzi były dwie konkurencyjne wobec siebie listy, żadna z nich pod hasłem Lewicy. W Poznaniu też były dwie listy, pod sztandarami Lewicy, ale też konkurencyjne wobec siebie. Myślę, że z tego też trzeba wyciągnąć wnioski - odparła posłanka Lewicy. Lokalne struktury w wyborach samorządowych stosują strategię "koszula bliższa ciału" - Nie za bardzo je interesuje wynik ogólny, czyli do sejmiku, najbardziej je interesuje to, żeby dostać się do rady powiatu, rady miasta, a z jakiej listy, to jest obojętne. Dużo osób przedkłada to nad jakiś "patriotyzm partyjny" - oceniła Anna Maria Żukowska.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Violetta Baran Violetta Baran