WAŻNE
TERAZ

Tragedia w dwóch aktach. Polacy nie podołali w starciu z Włochami

kryzys migracyjny (strona 7 z 13)

Kosiniak-Kamysz o wydatkach na mur: "Będziemy wnosić o kontrolę NIK-u"
WIDEO

Kosiniak-Kamysz o wydatkach na mur: "Będziemy wnosić o kontrolę NIK-u"

Wicepremier ds. bezpieczeństwa państwa Jarosław Kaczyński wraz z ministrem obrony narodowej Mariuszem Błaszczakiem ma we wtorek przedstawić projekt ustawy o obronie ojczyzny. Ustawa, jak tłumaczy szef resortu obrony narodowej, ma być oparta na trzech filarach, a mianowicie na unowocześnieniu polskiej armii, zwiększeniu atrakcyjności służby wojskowej oraz wdrożeniu "koncepcji obrony powszechnej". O opinię nt. tego projektu poprosiliśmy szefa PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza. Lider PSL zwrócił uwagę, że mieliśmy w ostatnim czasie w Polsce wiele ustaw, w tym o ochronie życia czy o pomocy rodzinom, w których pojawia się niepełnosprawne dziecko. - Nazwy tych programów były piękne, ale niewiele z tych programów później wynikało. Zobaczmy jakie będą szczegóły w tej sprawie – skomentował Kosiniak-Kamysz, dodając, że kwestie bezpieczeństwa zewnętrznego i spokoju wewnętrznego "są jednymi z głównych zadań państwa”. W rozmowie padło również pytanie, czy mur na granicy z Białorusią podzieli opozycję w Senacie. - Każda partia opozycyjna ma swoje podejście. My zagłosowaliśmy za bezpieczeństwem granicy z tych powodów, które przedstawiłem - odpowiedział lider PSL. W nawiązaniu do wydatków rządu na mur przy granicy z Białorusią dodał też, że „będziemy wnosić o kontrolę NIK-u wydatków tych środków na granicy".
Generał nie ma wątpliwości. "Łukaszence sytuacja wyrwała się spod kontroli"
WIDEO

Generał nie ma wątpliwości. "Łukaszence sytuacja wyrwała się spod kontroli"

Sytuacja na polsko-białoruskiej granicy ciągle pozostaje bardzo napięta. Codziennie do naszego kraju przez granicę z Białorusią przedostają się lub próbują przedostać setki nielegalnych migrantów, którzy sprowadzani są do Europy przez reżim Aleksandra Łukaszenki. Czy Polska pozostała sama z kryzysem uchodźczym na granicy z Białorusią? - Wydaje się, że decyzją polityków zostaliśmy sami - stwierdził generał Waldemar Skrzypczak. - Zdecydowali, że sami sobie poradzą z problemem uchodźców na granicy, ale widać wyraźnie, że pomylili się w swoich ocenach - dodał. Zwrócił także uwagę na "rażące błędy w ocenie sytuacji i prognozowaniu" polskiego rządu, co w efekcie poskutkowało eskalacją kryzysu na wschodniej granicy Polski. - Uchodźcy pojawiają się w różnych częściach naszego kraju. Uchodźcy przez Polskę przedostają się do Niemiec. Niemcy są zatrwożeni tym, co się dzieje w Polsce. Wydaje się, że ci, którzy przerzucają ludzi przez granicę, to są zawodowcy - uważa generał. Dodał, że "Łukaszence sytuacja wyrwała się spod kontroli". - Łukaszenka przeliczył się bardzo i teraz sam ma problem z tymi uchodźcami. Tym bardziej że on jest w sojuszu z gangsterami, którzy zajmują się zawodowo przemytem ludzi i jego sojusz okazuje się dla niego szkodliwy, bo w tej chwili on stał się zakładnikiem tych gangsterów, którzy zajmują się przemytem ludzi do Europy. Moim zdaniem Łukaszenka jest w klinczu. Ta sytuacja jemu zaczyna szkodzić i przeszkadzać. Przeszacował się – stwierdził gość programu "Newsroom" WP gen. Waldemar Skrzypczak.