Strajk kobiet. Są zarzuty. "Płakałam z bólu, a oni się śmiali"
Zarzuty znieważenia oraz naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza usłyszała kobieta, która wzięła udział w strajku w Krakowie. Policja twierdzi, ze była agresywna i uderzyła policjanta. – Powiedziałam do funkcjonariuszy, że jak się zmieni władza, to za to zapłacą - twierdzi Aleksandra.
Magdalena Nałęcz-Marczyk