koronawirus (strona 40 z 380)

Obostrzenia. Cimoszewicz wskazał, kogo nie chce drażnić PiS
2:49

Obostrzenia. Cimoszewicz wskazał, kogo nie chce drażnić PiS

W mijającym tygodniu padły kolejne niechlubne rekordy czwartej fali, zarówno jeśli chodzi o nowe przypadki zakażeń, jak i zgony związane z COVID-19. Specjaliści ostrzegają, że sytuacja w szpitalach staje się coraz trudniejsza, a w niektórych województwach wkrótce może zabraknąć łóżek dla chorych na COVID-19. - Polski rząd zachowuje się krańcowo nieodpowiedzialnie - ocenił w programie "Newsroom" WP były premier Włodzimierz Cimoszewicz. Jak przekonywał, w działaniu PiS nie ma żadnej koncepcji. - Nie ma nawet takich błędnych założeń, jak kiedyś były w Szwecji. Szwedzi sami się później przyznali, że oczekiwanie na osiągnięcie zbiorowej odporności przez brak ingerencji jest tragicznym błędem, bo będą umierali ludzie. Dziś oczywiście w głównym stopniu dotyczy to ludzi niezaszczepionych i jest w tym sporo ich własnej odpowiedzialności. Jednak władze publiczne nie mogą powiedzieć: "no cóż, jeśli ci ludzie chcą umrzeć, to niech sobie umierają", choćby dlatego, że przy okazji umierają inni, bo już dla nich nie ma miejsca w szpitalu i lekarz nie ma dla nich czasu. To niewytłumaczalne i karygodne - tłumaczył. W odniesieniu do tego, czy rachunek polityczny jest dziś ważniejszy niż zdrowie Polaków, Cimoszewicz stwierdził, że "tak mu się wydaje". - Nie mam oczywiście żadnych potwierdzeń w postaci badań socjologicznych, ale mam wrażenie, że wysoki odsetek niezaszczepionych to wyborcy PiS-u, czyli albo ludzie, którzy mają niewielką wiedzę, albo ze sceptycyzmem podchodzą do ustaleń naukowych, albo wierzą w teorie spiskowe. PiS nie chce ich ograniczać i drażnić, żeby nie tracić poparcia społecznego, ale odbywa się to kosztem całego społeczeństwa - tłumaczył.
Mocne słowa w studiu. Tusk wprost: Jestem tu delikatny
4:11

Mocne słowa w studiu. Tusk wprost: Jestem tu delikatny

- Nie jestem graczem karcianym. Nie chcę rozdawać żadnych kart. Tu nie ma przestrzeni do żartów. Wzywam polski rząd i premiera Morawieckiego, by ujawnił dzisiaj, jak brzmią rekomendacje Rady Medycznej - mówił Donald Tusk w wywiadzie dla Wirtualnej Polski, pytany o działania w sprawie epidemii koronawirusa. Jak zaznaczył, jest to sprawa "życia i śmierci tysięcy Polaków". Pytany o swój pomysł na zwalczenie pandemii, lider PO podkreślił, że już od dawna mówił o tym, że rekomendacje Rady Medycznej ujawnione przez rząd Morawieckiego mogą liczyć na poparcie jego oraz Platformy Obywatelskiej. - Nawet jeśli przyjdzie zapłacić nam za to polityczną cenę - zaznaczył Tusk. Zdaniem byłego premiera nie ma działań ze strony rządu, które mogłyby pomóc w walce z wirusem SARS-CoV-2. - Jest nieustanna wymiana maili między szemranymi typami od propagandy, w jaki sposób oszukać Polaków w kwestii maseczek i szczepień - powiedział były premier. - Jestem przekonany, że jestem tu bardzo delikatny - dodał, pytany o to, czy nie są to zbyt mocne słowa o rządzących. Polityk jednocześnie uchylał się od odpowiedzi na pytanie, czy wprowadziłby lockdown dla osób niezaszczepionych. - Chętnie przekażę te pytania do rządu (…). Ja muszę wygrać wybory, by zastąpić ten rząd. Chcę poznać rekomendacje Rady Medycznej powołanej przez ten rząd i oferuję pomoc w przeprowadzeniu nawet trudnych decyzji - zaznaczył polityk.