kościół (strona 44 z 176)

Ks. Kobyliński: Środowisko Radia Maryja nie zauważa realnych problemów Kościoła
4:11

Ks. Kobyliński: Środowisko Radia Maryja nie zauważa realnych problemów Kościoła

Trwają dyskusje wokół tegorocznej Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasnej Górze. Ks. prof. Andrzej Kobyliński w programie Newsroom WP stwierdził, że zwolennicy Radia Maryja są w stanie pójść za Tadeuszem Rydzykiem w ogień. Prowadząca Agnieszka Kopacz dopytywała, czy wysyłający do niego czołobitne listy pochwalne politycy, również są w stanie to zrobić. - Pierwszym problemem są powiązania biznesowo-polityczne pomiędzy niektórymi partiami oraz kręgami Radia Maryja. Drugi i jeszcze głębszy problem to fakt, że części klasy politycznej odpowiada religijność w stylu Radia Maryja. (…) Socjologowie powinni zbadać, jak doszliśmy w Polsce do tego, że z takim rodzajem religijności utożsamia się duża część sceny politycznej – ocenił ks. Kobyliński. Podkreślił, że fenomen Radia Maryja to tak naprawdę początek lat 90. XX wieku. - Radio Maryja po transformacji z 89. roku przejęło elektorat ludzi wykluczonych, którzy nie mogli sobie znaleźć miejsca w społeczeństwie. Odegrało pozytywną rolę jeśli chodzi o poczucie więzi społecznej wśród ofiar transformacji - podkreślił. Zauważył jednak, że środowisko Tadeusza Rydzyka nie zauważa realnych problemów Kościoła katolickiego w Polsce, takich jak pedofilia wśród księży. - Jest to traktowane jako wymysł i kwalifikowane jako atak na Kościół - dodał.
Dominikanin ocenił apel kard. Kazimierza Nycza. "Głos wołania na puszczy"
6:14

Dominikanin ocenił apel kard. Kazimierza Nycza. "Głos wołania na puszczy"

Metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz przesłał do podległych sobie parafii list, w którym apeluje do proboszczów, by zachęcali wiernych do szczepień przeciwko COVID-19. O ocenę tego posunięcia poprosiliśmy o. Romana Bieleckiego. - Lepiej późno niż później - powiedział dominikanin. - List jest godny polecenia wszystkim biskupom i wszystkim pozostałym ordynariuszom - dodał. Zakonnik zwrócił jednak uwagę, że apel wywołał falę hejtu pod adresem kardynała. Jego zdaniem jest ona wynikiem skrajności w myśleniu Polaków. - Mam wrażenie, że doszliśmy do takiego klinczu społecznego, także od strony myślenia o wierze, czy odpowiedzialności, czy w ogóle miłości do bliźniego, że to jest taki trochę głos wołania na puszczy - stwierdził. O. Bielecki zwrócił także uwagę, że przez nagłaśniane w ostatnich latach skandale na tle seksualnym Kościół stracił zaufanie i wierni z dużym dystansem podchodzą do słów hierarchów. Wskazał również, że apel Nycza może wielu osobom wydać się wyjściem poza kościelne normy. - Od wielu lat hierarchowie systematycznie wycofują się z opiniowania życia społecznego i politycznego w Polsce, co powoduje, że nagle taki głos, który jest jakimś świadomym zaangażowaniem w to życie społeczne, jest traktowany jako dziwny i zaskakujący - stwierdził dominikanin.