WAŻNE
TERAZ

Znamy najlepszy film roku. Orły zostały przyznane

katastrofa (strona 12 z 147)

Trzęsienie ziemi w Turcji. "Największa tragedia ostatnich lat"
WIDEO

Trzęsienie ziemi w Turcji. "Największa tragedia ostatnich lat"

Silne trzęsienie ziemi nawiedziło Turcję i Syrię. - Mamy do czynienia z jednym z największych trzęsień ziemi w ostatnich latach. Zapewne największym od 2015 roku - ocenił w programie "Newsroom" Wirtualnej Polski dr Wojciech Wilk, prezes fundacji PCPM i ekspert ONZ w zakresie zarządzania kryzysowego. Gość WP zaznaczył, że było to bardzo silne trzęsienie ziemi i objęło duży obszar. Ekspert zaznaczył, że wstrząsy były odczuwane także w innych krajach m.in. w Libanie. - Nawet tam ludzie panicznie wybiegali z domu - wskazał. Dr Wojciech Wilk dodał, że trudne są także warunki pogodowe, bo aktualnie w Turcji jest zimno. - W nocy ma spaść temperatura poniżej zera - powiedział rozmówca Patrycjusza Wyżgi i zaznaczył, że osoby, które są uwięzione pod gruzami swoich domów, nie mają na sobie odzieży zimowej. - Osoba uwięziona pod gruzami budynku ma 72 godziny szans na przetrwanie, ale w tego typu warunkach pogodowych, bo nie tylko jest zimno, ale także pada deszcz, hipotermia będzie ogromnym zagrożeniem - dodał ekspert. - Turcy od razu poprosili o pomoc międzynarodową. To pokazuje, że skala tej katastrofy jest ogromna - podkreślił ekspert. Zdaniem dr. Wojciecha Wilka ta tragedia skończy się tysiącami ofiar, skoro kilka godzin po trzęsieniu informuje się o setkach zmarłych. Gość WP zdradził, że obawia się, że będzie to największa tragedia ostatnich lat.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Sylwia Bagińska Sylwia Bagińska
Media wieszczą globalną katastrofę. Sprawdzamy, czy powinniśmy bać się wulkanów
WIDEO

Media wieszczą globalną katastrofę. Sprawdzamy, czy powinniśmy bać się wulkanów

Od kilku tygodni pojawiają się informacje o erupcjach wulkanów w różnych regionach świata. Wiele z tych, które dotychczas drzemały, wybucha niespodziewanie. Przykładem jest choćby Mauna Loa, czyli największy aktywny wulkan na świecie, który obudził się po niespełna 40 latach. W mediach można natknąć się na alarmujące nagłówki. Czy aby na pewno jest się czego bać i czy potężne wybuchy wulkanów mogłyby zagrozić Polsce? Odpowiedzi na te i inne pytania wraz z ekspertami szuka Klaudiusz Michalec w kolejnym odcinku programu "Sprawdzamy". - Prawdopodobieństwo takiego dużego wybuchu wynosi może z jeden procent - mówi Magda Chmura, wulkanolog, znana z mediów społecznościowych jako "Wulkanolog w Podróży". - Polska ma bardzo korzystne położenie, jeśli chodzi o zagrożenie wulkaniczne - dodaje. Choć te słowa mogą uspokajać, to nie zmienia to faktu, że nawet niewielki wybuch wulkanu choćby na Islandii może dotknąć nasz kraj. Nie mówiąc już o większych erupcjach. - W pobliżu są Pola Flegrejskie. Ta komora jest położona nieopodal Neapolu. To nawet w porównaniu z Yellowstone [superwulkan na terenie USA - red.] może być silniejsze. Nie ma szans, żeby na przestrzeni kilkudziesięciu kilometrów ktoś ocalał. Dodatkowo wybuch superwulkanu mógłby wywołać tsunami na skalę niespotykaną. Fale byłyby na kilkaset metrów. Mogłyby przelać się przez cały kontynent - mówi prof. Bogusław Bagiński z Wydziału Geologii UW. Ta katastroficzna wizja, choć przerażająca to najprawdopodniej się sprawdzi. Kiedy - nikt nie jest w stanie tego przewidzieć. Są jednak niezwykle małe szanse, by nastąpiło to za naszego życia i życia kolejnych pokoleń. Czy wulkany są dla nas zagrożeniem i jak w ciągu ostatnich kilkuset lat zmieniały życie ludzi? O tym wszystkim w programie "Sprawdzamy".
Klaudiusz Michalec Klaudiusz Michalec