granica (strona 39 z 80)

Stan wyjątkowy. Prof. Dudek: Opozycja mogła na tym nieco ugrać
2:25

Stan wyjątkowy. Prof. Dudek: Opozycja mogła na tym nieco ugrać

W poniedziałek posłowie zajmują się rozporządzeniem prezydenta Andrzeja Dudy o wprowadzeniu stanu wyjątkowego w pasie przygranicznym z Białorusią. Jak przekonywał w programie "Newsroom WP" prof. Antoni Dudek z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, "gdyby opozycja miała do tego od początku nieco inne podejście, mogła na tym nieco ugrać pokazując słabości narracji PiS-u w tej sprawie". - Oczywiście nie mamy do czynienia z jakimś apokaliptycznym zagrożeniem polskich granic, które buduje propaganda wspierająca PiS. Nie ma w tym kryzysie przewodniczącego Komitetu ds. Bezpieczeństwa Narodowego i spraw Obronnych Jarosława Kaczyńskiego. Zupełnie milczy. Prezydent zachowuje się niepoważnie, bo jeżeli po raz pierwszy w dziejach III RP wprowadzany jest stan wyjątkowy nawet na niewielkim fragmencie terytorium Polski to na tyle ważne wydarzenie, że wypadałoby, żeby głowa państwa osobiście poinformowała o tym Polaków w wystąpieniu telewizyjnym. Z wielu znacznie bardziej błahych powodów prezydent Duda zabierał publicznie głos żądając prawa do wygłaszania orędzia - mówił profesor. Gość programu "Newsroom WP" dodał jednak, że ani krytyka prezydenta, ani wicepremiera Kaczyńskiego, nie przebije krytyki, którą większość Polaków kieruje w kierunku posłów opozycji, "którzy dali się Łukaszence wciągnąć w grę". - Można powiedzieć, ze tu mleko się rozlało i nie da się go w moim przekonaniu z punktu widzenia opozycji uratować. Jedyne, co można zrobić, to starać się przejść do innych problemów i zagadnień, stosując metodę ucieczki do przodu. Ciągnięcie tej sprawy dalej pod hasłem "krwiożerczy reżim Morawieckiego czy Kaczyńskiego", którzy razem z Łukaszenką dręczą migrantów na granicy, nie ma racji bytu. Jest przeciwskuteczne - tłumaczył prof. Dudek.
Stan wyjątkowy. Jak zagłosuje opozycja?
3:22

Stan wyjątkowy. Jak zagłosuje opozycja?

Mimo że stan wyjątkowy na części obszaru Polski jest już w mocy, Sejm może uchylić w głosowaniu jego obowiązywanie. Niewiadomą pozostaje, jakie stanowisko przyjmie w tej sprawie opozycja. Jak przekonywał w programie "Newsroom WP" prof. Antoni Dudek z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, kontrolę nad większością opozycji w Polsce miał objąć Donald Tusk, ale mu się to nie udało. - Widzieliśmy, jak w sprawie kryzysu migracyjnego Tusk nie był w stanie nadać tonu nawet politykom własnej partii - stwierdził. Profesor przypomniał, że Bruksela i Berlin przyznają dziś rację twardej polityce w tej sprawie, bo boją się niekontrolowanego napływu migrantów, zwłaszcza takiego, który organizowany jest "przez handlarza żywym towarem, jakim jest Łukaszenka". Zapytany o to, jak zagłosuje opozycja ws. stanu wyjątkowego, gość programu stwierdził, że Lewica nie może wycofać się z wniosku o uchylenie rozporządzenia prezydenta w tej sprawie, który sama złożyła. - Natomiast Platforma może się np. wstrzymać od głosu, co byłoby lepsze niż popieranie wniosku Lewicy, o którym wiemy, że i tak nie ma szans. (...) To, czego dziś potrzebuje opozycja to czym prędzej poważnych rozmów wewnątrz swojego środowiska wobec kolejnych kryzysów migracyjnych, bo one będą się zdarzały - przekonywał profesor. Jego zdaniem, jeśli opozycja będzie zachowywała się w tej sprawie jak dotychczas, "będzie tylko napędzała PiS-owi głosów".
Będzie prowokacja? "Łukaszenka do tego dąży”
5:49

Będzie prowokacja? "Łukaszenka do tego dąży”

- Możemy się spodziewać prowokacji. Łukaszenka może próbować dążyć do sprowokowania nas, Unii Europejskiej, do jakichś działań o charakterze zbrojnym, które mogą wywołać reakcję Białorusi przeciwko nam, a w konsekwencji działania Rosji. Nie o wszystkim wiem, co kombinuje Łukaszenka, ale moim zdaniem przygotowuje się do prowokacji o różnym charakterze na naszej wschodniej granicy i ten punkt w Usnarzu jest tylko jednym z wielu, gdzie w tej chwili prowadzona jest operacja przeciwko Polsce, operacja, która ma spowodować poważne perturbacje na granicy, które mogą wywołać konflikt o charakterze lokalnym. Ten konflikt może się przerodzić w działania wielkoskalowe, czego należy absolutnie unikać - stwierdził w programie "Newsroom" w WP gen. Waldemar Skrzypczak, oceniając działania Białorusi na naszej wschodniej granicy, w kontekście kryzysu migracyjnego i zbliżających się manewrów Zapad 2021. Zdaniem gen. Skrzypczaka jednym ze scenariuszy może być masowy przerzut migrantów przez naszą granicę. - Łukaszenka jest mocno powiązany z mafią, która zajmuje się przerzutem ludzi - mówił gość programu "Newsroom". - To, co w tej chwili widzimy, jest tylko wierzchołkiem góry lodowej. To dopiero początek, dlatego ważne jest, byśmy się do tego dobrze przygotowali i nie dali się sprowokować, a jednocześnie uniemożliwili przerzut ludzi przez naszą granicę - stwierdził. Pytany, co powinniśmy w tej sytuacji zrobić, stwierdził, że "powinniśmy dążyć do tego, by Unia Europejska podjęła działania dużo bardziej restrykcyjne wobec Białorusi niż do tej pory".
Violetta Baran Violetta Baran