"Ludzki pan". Krystyna Pawłowicz tłumaczy, o co chodziło Jarosławowi Kaczyńskiemu
"Słusznie ktoś od PO docenił prezesa J. Kaczyńskiego, nazywając go 'ludzkim panem'. Chociaż raz poprawnie - z uznaniem, szacunkiem i należną wdzięcznością" - pisze posłanka PiS na Facebooku. I tłumaczy, co - jej zdaniem - dokładnie kryje się za sformułowaniem. Nie dziwi fakt, że - teoretycznie - coś zupełnie innego, niż myśli opozycja.