„Mam szesnaście lat i daję światło.” Polski wolontariusz w świecie bez internetu
Znowu jechałem „nową drogą” w Etiopii. Jest nowa, bo po prostu nikomu wcześniej nie przyszło do głowy, żeby samochodem jechać przez środek afrykańskiego buszu do małej, glinianej szkoły, żeby założyć oświetlenie solarne – opowiada Jerzy Kociszewski, szesnastoletni wolontariusz, który na miesiąc wyjechał pomagać w Afryce.