Trwa ładowanie...
d2udva1
Temat

danuta kozakiewicz

Kontrowersje w "podręczniku". Nie chcą książki od Czarnka
12-08-2022 10:05

Kontrowersje w "podręczniku". Nie chcą książki od Czarnka

Podręcznik prof. Wojciecha Roszkowskiego do przedmiotu Historia i Teraźniejszość nie przestaje budzić kontrowersji. Nowa fala dyskusji nad książką wybuchła po tym, jak lider PO Donald Tusk zacytował na spotkaniu z wyborcami słowa z podręcznika, które obrażają osoby, które urodziły się dzięki metodzie in vitro. - Czuję się zbulwersowana, nie tylko jako pedagog, ale też jako matka - powiedziała w programie "Newsroom" WP Danuta Kozakiewicz, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 103 w Warszawie. - W ten sposób historii uczyć nie można. To nie jest podręcznik, ale publicystyka nastawiona na jedną ideologię - dodała nauczycielka. - Jako historyk nie wybrałabym takiego "podręcznika" do nauczania - stwierdziła Kozakiewicz. Więcej w rozmowie wideo.
Dramat w szkołach. Tak teraz wygląda rekrutacja
05-07-2022 13:35

Dramat w szkołach. Tak teraz wygląda rekrutacja

Dyrektor Szkoły Podstawowej nr 103 w Warszawie Danuta Kozakiewicz w programie "Newsroom" Wirtualnej Polski skomentowała informacje ZNP dotyczące tego, że brakuje 20 tys. nauczycieli. - Brakuje bardzo dużo nauczycieli i to w każdej szkole - potwierdziła rozmówczyni Patrycjusza Wyżgi. - Są to takie dane, które jeszcze nie do końca pokazują, jak bardzo jest źle - wskazała. - Młodych nauczycieli, którzy stanowią przyszłość tego zawodu, jest naprawdę garstka. My, którzy pracujemy bardzo długo w tym zawodzie, jesteśmy ludźmi doświadczonymi, ale powinniśmy powoli odchodzić na zasłużoną emeryturę, pozostawać tylko po to, aby być mentorem - wskazała Danuta Kozakiewicz. - Natomiast my ciągniemy często zadania w wielu szkołach, bo tych nauczycieli nie ma - dodała. - Kiedyś, jak się pojawił wakat w mojej szkole i ja go zgłaszałam, natychmiast pojawiało się bardzo dużo zgłoszeń. CV płynęły wartkim strumieniem. W tej chwil długo czekam. Jeśli pojawi się jakieś CV, to ja przekonuję nauczyciela, aby wybrał moją szkołę - przekazała dyrektorka. - Czy to jest rynek pracy, który zapewnia dobrego, kreatywnego nauczyciela, jeżeli dostać tę pracę może dostać każdy bez wielkiego zaangażowania, bo wakaty czekają na nauczyciela, a nie odwrotnie? - pytała rozmówczyni WP.

Nauczyciele odchodzą ze szkół. "Pracują na dwóch etatach, żeby wyżyć"
05-07-2022 10:12

Nauczyciele odchodzą ze szkół. "Pracują na dwóch etatach, żeby wyżyć"

Danuta Kozakiewicz, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 103 w Warszawie, powiedziała w programie "Newsroom" Wirtualnej Polski, że "jedną z bajek, którą się opowiada" jest twierdzenie, że nauczyciele podczas wakacji mają dwa miesiące urlopu. - Przez pierwsze dwa tygodnie wakacji kończymy poprzedni rok szkolny, czyli podsumowujemy, piszemy sprawozdania, spotykamy się na radach podsumowujących. Ostatnie twa tygodnie to jest przygotowywanie się do nowego roku szkolnego - podkreśliła Danuta Kozakiewicz. - Rada inauguracyjna, plany, przygotowanie do konkretnego działania w nowym roku szkolnym. Cały ten czas to jest praca - powiedziała pedagog i przypomniała o tym, że praca nauczyciela jest umysłowa. - Nie trzeba w związku z tym stać przy tablicy, żeby zastanawiać się, jak pracować z rodziną X czy jak pomóc dziecku o specjalnych potrzebach edukacyjnych. Jest to zaangażowanie i jest to podejście kreatywne i twórcze - wspomniała dyrektorka. Rozmówczyni WP zaznaczyła, że nauczyciel, który pracuje w dwóch szkołach, nie jest kreatywny. - Jeśli trzeba pracować na dwóch etatach, żeby wyżyć, to jest to sygnał bardzo ostry - wskazała Danuta Kozakiewicz i podkreśliła, że wielu nauczycieli odchodzi ze szkół, zmienia branżę, bo nie jest usatysfakcjonowana ze swojej pracy.

Tak polscy uczniowie przyjmują ukraińskich rówieśników. Dyrektorka zachwycona
21-03-2022 10:49

Tak polscy uczniowie przyjmują ukraińskich rówieśników. Dyrektorka zachwycona

- Pierwsze dzieci, które do nas przybywały, nie znały wojny, nie przeżyły traumy związanej z widokiem osób rannych (...). Teraz przybywają dzieci, które przeżyły traumę, widziały wojnę, widziały rannych. W mojej szkole jest 60 dzieci. Każde dziecko to oddzielna tragiczna historia - mówiła Danuta Kozakiewicz, dyrektor SP nr 103 w Warszawie, w programie "Newsroom" WP. - Witam matki z dziećmi, one są zwykle przerażone. Dzieci są bardzo smutne, patrzą wielkimi oczami na panią, czy w ogóle nas zrozumie. To nieprawda, że te dzieci mówią po polsku. Część mówi troszeczkę w języku angielskim, spora część mówi po rosyjsku - podkreśliła. Jak mówiła Kozakiewicz, maluchy wita w szkole maskotka, która ma na imię Pola. - Uśmiechamy się, otwieramy ramiona i jeśli dziecko chce, to się bardzo bardzo mocno przytula (...). Czasami staramy się powstrzymać łzy - przyznała. Dyrektor podkreśliła, że jest olbrzymia pomoc, zarówno dzieci, jak i rodziców. - Wyposażenie to akcja: wszyscy dzielimy się dobrem. Pada sygnał w dzienniku elektronicznym, który zaczyna pełnić inną rolę niż pełnił dotychczas, i szybciutko rzeczy się znajdują - mówiła. - Nasze dzieci przyjmują fantastycznie swoich rówieśników. Widzimy skutek tego, co działo się przez lata w większości szkół - nauczania o tolerancji, lekcji antydyskryminacyjnych, spotkań z NGO-sami. To dziś przynosi rezultat. Porozumiewają się językiem angielskim i "językiem młodości". Cofnęłam zakaz używania smartfonów - przekazała Kozakiewicz. Przyznała, że problemem było znalezienie kadry. - Ale udało się. Przekonałam moich nauczycieli, (…) że chodzi o dzieci, którym trzeba pomóc. Będziemy pracować ponad dotychczasowe normy, żeby sobie z tym poradzić - podsumowała.

Wraca nauka zdalna. "Przyjęliśmy to z ulgą"
26-01-2022 12:23

Wraca nauka zdalna. "Przyjęliśmy to z ulgą"

Minister edukacji narodowej i nauki Przemysław Czarnek poinformował we wtorek, że od czwartku uczniowie od V klasy szkoły podstawowej wzwyż przechodzą na naukę zdalną. Jak tę decyzję przyjęto w szkołach? - Z ulgą, ale również przekonaniem, że gdyby nie stało się to w sposób formalny, to stałoby się to w sposób rzeczywisty. W ostatnim czasie pracowaliśmy nie znając dnia ani godziny. Codziennie rano podejmowaliśmy decyzje, która klasa przechodzi na nauczanie zdalne, codziennie rano zmieniała się liczba klas w szkole - stwierdziła w programie "Newsroom" w WP Danuta Kozakiewicz, dyrektorka Szkoły Podstawowej 103 w Warszawie. - Było coraz więcej zachorowań, coraz więcej dzieci było na kwarantannie, coraz więcej nauczycieli i pracowników obsługi było nieobecnych. Więc gdyby nie zapadła ta decyzja, którą podjęto w ministerstwie, zapadłaby decyzja związana z realiami - dodała. Dopytywana, czy nauczaniem zdalnym resort powinien objąć także młodszych uczniów, odparła, że nauczyciele i pedagodzy zdają sobie sprawę z tego, że nauczanie zdalne jest znacząco gorsze od nauczania stacjonarnego. - Jest gorsze zarówno pod względem dydaktycznym, jak i pod względem psychiki dziecięcej, pod względem kontaktów społecznych, które są niezbędne do prawidłowego rozwoju dziecka. Wiemy więc, że przejście na nauczanie zdalne powinno być ostatecznością. Uważam, że w tym momencie decyzja powinna być podejmowana nie przez nas - pedagogów, ale przez wirusologów. Jeżeli jest to niezbędne do przyhamowania pandemii, do zmniejszenia liczby zachorowań, wtedy należy wprowadzić nauczanie zdalne. Jeśli jest taka możliwość, by kontynuować nauczanie stacjonarne, to raczej bym szła w tym kierunku - stwierdziła dyr. Danuta Kozakiewicz.

d2udva1
Powrót nauki zdalnej dla starszych roczników. Danuta Kozakiewicz: moi uczniowie są załamani
26-01-2022 09:42

Powrót nauki zdalnej dla starszych roczników. Danuta Kozakiewicz: moi uczniowie są załamani

Wraca nauka zdalna dla części uczniów. Od czwartku 27 stycznia do 27 lutego uczniowie klas 5-8 szkół podstawowych oraz wszystkich klas szkół ponadpodstawowych wrócą do nauki w formie zdalnej. Do placówek stacjonarnie pójdą wyłącznie przedszkolaki i najmłodsi uczniowie. - Młodzież z klas maturalnych i ośmioklasiści to uczniowie, którzy najbardziej przeżywają sytuację związaną z nauką zdalną. Przed nimi są bardzo poważne wydarzenia w ich życiu. Od tego, jak im pójdzie egzamin zależy obecnie bardzo dużo – powiedziała w programie "Newsroom WP" Danuta Kozakiewicz, dyrektor szkoły podstawowej nr 103 w Warszawie. U dzieci, które nie radzą sobie z tą sytuacją pogłębiają się problemy psychiczne. - Moi uczniowie mają bardzo smutne twarze, kiedy słyszą o nauczaniu zdalnym. Są załamani. Dla nastolatka rówieśnicy są często grupą wsparcia. Te dzieci czują, że są osamotnione – podkreśliła Danuta Kozakiewicz. - Przejście na pracę zdalną nie oznacza braku aktywności psychologa szkolnego. Trudno jest nam obserwować dzieci przy nauce zdalnej, by stwierdzić, które dziecko potrzebuje pomocy. My jako pedagodzy cały czas musimy się kształcić i obserwować – dodała dyrektor szkoły podstawowej nr 103 w Warszawie.

Religia w szkołach. Coraz mniejsze zainteresowanie? Dyrektorka szkoły: Widać to wyraźnie
14-09-2021 22:49

Religia w szkołach. Coraz mniejsze zainteresowanie? Dyrektorka szkoły: Widać to wyraźnie

Spada zainteresowanie lekcjami religii w szkołach? - Tak, tak się dzieje. Jest to wyraźnie widoczne. W mojej szkole widzę to przede wszystkim wśród najmłodszych - tłumaczyła w programie "Newsroom" WP Danuta Kozakiewicz, dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 103 w Warszawie. - Im młodszy rocznik, tym mniejsza grupa dzieci chce chodzić na religię. Rodzice podejmują decyzję o skierowaniu dziecka na etykę. Widać, że nie chodzi tu o to, aby dziecko miało czas wolny, ponieważ dzieci, zamiast na religię, trafiają na etykę. Mam klasy pierwsze, gdzie połowa klasy wybiera etykę, więc jest to już ewidentny wybór innej formy pracy dziecka - przekazała nauczycielka. Prowadząca Agnieszka Kopacz dopytywała, jak duża jest grupa osób, która nie uczęszcza ani na religię, ani na etykę. - W mojej szkole nie jest to duża grupa. Większość dzieci jednak wybiera etykę, natomiast te dzieci, które na nią nie uczęszczają, mają zaproponowane zajęcia opiekuńczo-wychowawcze: w bibliotece albo w świetlicy. Chyba, że są to pierwsze albo ostatnie lekcje, wtedy nie ma tego problemu - mówiła w WP Kozakiewicz.

Przemysław Czarnek złożył obietnicę. Dyrektorka szkoły w Warszawie skomentowała
27-04-2021 07:41

Przemysław Czarnek złożył obietnicę. Dyrektorka szkoły w Warszawie skomentowała

Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek zapowiedział, że jego resort chce uprościć pracę nauczycieli. Ułatwieniu ma ulec ma m.in. proces awansowania zawodowego. Czarnek chce również ograniczyć zbędną biurokrację, którą muszą zajmować się nauczyciele w codziennej pracy. - Bardzo bym się cieszyła, gdyby tak się stało, ponieważ my przede wszystkim musimy pracować z dzieckiem i dla dziecka, a biurokracja jest czymś, co zabiera nam bardzo dużo czasu - stwierdziła w programie WP "Newsroom" dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 103 w Warszawie Danuta Kozakiewicz. W jej ocenie nadmiar biurokracji jest wynikiem konieczności tworzenia zbyt szczegółowych planów, które później i tak trudno wprowadzić w życie. - Ograniczmy to co robimy w tej chwili na piśmie, a pozwólmy nauczycielowi zastanowić się nad konkretną pracą z dzieckiem - powiedziała Kozakiewicz.

Przemysław Czarnek rzucił datę powrotu do szkół. "Jest to realne"
26-04-2021 17:42

Przemysław Czarnek rzucił datę powrotu do szkół. "Jest to realne"

- Maj będzie miesiącem, w którym do nauki stacjonarnej wrócą wszyscy uczniowie - zapowiadał szef MEiN Przemysław Czarnek. Do tych słów w programie "Newsroom WP" odniosła się Danuta Kozakiewicz, dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 103 w Warszawie. - Jest to realne pod względem ułożenia pracy wewnątrzszkolnej. My jesteśmy już przygotowani. Boimy się jednak tego, że niezaszczepiona jest kadra administracyjna. Również nauczyciele są zaszczepieni tylko jedną dawką. (...) Boimy się tych rzeczy, ale wierzymy, że medycy i wirusolodzy podejmą słuszną decyzję - przekazała Kozakiewicz. - Organizacja pracy szkoły w systemie hybrydowym jest jak najbardziej możliwa. Tu jednak prośba, aby dać jak największą dozę swobody dyrektorom szkół. (...) Pozwólmy dyrektorom podejmować najlepsze decyzje dla danych placówek - zaapelowała dyrektorka jednej z warszawskich szkół.

Szkoły podstawowe do zamknięcia? Dyrektorzy domagają się zmian systemowych
16-10-2020 19:45

Szkoły podstawowe do zamknięcia? Dyrektorzy domagają się zmian systemowych

Uczniowie szkół ponadpodstawowych, którzy chodzą do szkoły na terenie objętym żółtą strefą, będą mieli zajęcia w trybie mieszanym (hybrydowym). Ich rówieśnicy, którzy uczą się w placówkach objętych strefą czerwoną, będą teraz robili to w sposób zdalny. W takiej sytuacji są choćby licea w Warszawie. – W tej chwili to chyba decyzja jedyna z możliwych, biorąc pod uwagę skalę zachorowań – przyznaje Wojciech Bartczak. Wicedyrektor XXI LO im. Hugona Kołłątaja w Warszawie wspomina też, że potrzeba zmiany systemu. Podobnego zdania jest Danuta Kozakiewicz, dyrektorka SP nr 103 w Warszawie, która uważa, że szkoły podstawowe już teraz także powinny działać w trybie zdalnym: – Zamknięcie szkół podstawowych co najmniej od klasy piątej w górę powinno mieć miejsce, bo obawiam się tego, że jeśli w tej chwili tego nie zrobimy, to za moment i tak będziemy musieli, a w międzyczasie nastąpi wiele tragedii ludzkich – mówi w rozmowie z reporterem WP. Więcej w materiale WP.

d2udva1
Powrót do szkół będzie bolesny. "Praca podszyta lękiem i chaosem"
20-08-2020 18:21

Powrót do szkół będzie bolesny. "Praca podszyta lękiem i chaosem"

Już za moment uczniowie mają wrócić do szkół. Minister edukacji przedstawił ostatnio wytyczne, którymi powinni kierować się dyrektorzy, przygotowując placówkę na przyjęcie dzieci. Teoretycznie wszystko jest jasne, ale – jak zauważają nauczyciele – z każdym dniem jest coraz więcej pytań niż odpowiedzi. – Problem polega na tym, że jest nie tylko bardzo dużo pracy, ale ta praca podszyta jest lękiem i chaosem. I to są dwa uczucia, które mi najbardziej przeszkadzają – przyznaje Danuta Kozakiewicz, dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 103 w Warszawie. – Jest to sytuacja, gdzie ja się czuję bardzo niepewnie, bo taki chaos informacyjny powoduje, że stawiam sobie pytanie: jeśli informacje są sprzeczne, to któraś jest nieprawdziwa – zauważa Kozakiewicz, mówiąc o "dwugłosie", płynącym z jednej strony od MEN, z drugiej – od wirusologów. O tym jak szkoły przygotowują się na przyjęcie uczniów w materiale wideo.

Egzamin ósmoklasisty. Uczniowie napisali test. Ich rocznik czuje się "eksperymentem"
16-06-2020 15:22

Egzamin ósmoklasisty. Uczniowie napisali test. Ich rocznik czuje się "eksperymentem"

Od wtorku do czwartku prawie 350 tysięcy uczniów będzie zdawać egzamin ósmoklasisty 2020. W związku z pandemią koronawirusa odbywa się on w specjalnym reżimie sanitarnym. Pierwotnie miał być przeprowadzony w dniach 21-23 kwietnia. Uczniowie zasiedli więc do ławek z niemal dwumiesięcznym opóźnieniem. – Wyjątkowe egzaminy, wyjątkowy rocznik zdaje te egzaminy – mówi dyrektor Danuta Kozakiewicz. – Dzieci spotykają się z takimi dwoma światami: do furtki jest świat, gdzie jest już bardzo rozluźnione wszystko dotyczące pandemii (…), a mijając furtkę trafiają do świata, gdzie są już bardzo ścisłe procedury przestrzegane przeze mnie i moich pracowników – dodaje dyrektorka SP nr 103 w Warszawie. O tym, jak przebiegał w tym roku egzamin ósmoklasisty i dlaczego ten rocznik jest "eksperymentem" w materiale reportera WP.

d2udva1
d2udva1
Więcej tematów