białoruś (strona 87 z 207)

Kryzys na granicy. "Największym problemem Łukaszenki nie jest Europa"
5:52

Kryzys na granicy. "Największym problemem Łukaszenki nie jest Europa"

- Przeciwnik jest zdeterminowany do tego, aby uzyskać po swojej stronie jakieś korzyści polityczne czy dyplomatyczne. Wiemy, że Łukaszence może zależeć na zniesieniu czy złagodzeniu sankcji - mówił podczas debaty WP o sytuacji na granicy polsko-białoruskiej dr Piotr Łukasiewicz. Według niego, tworząc obecny kryzys, białoruski dyktator też mści się na UE za wsparcie demokratycznej opozycji w jego kraju. - Nie zapomnijmy w tym wszystkim, że największym problemem Aleksandra Łukaszenki nie jest Europa, nie jest wewnętrzna białoruska opozycja, ale jest prezydent Putin, który może doprowadzić do jakiejś zmiany władzy i to od niego uzależniony jest jego los - zaznaczył ekspert. Dodał, że "organizowanie problemu na granicy UE", może być "próbą emancypacji Łukaszenki w oczach Putina". Z kolei Wojciech Konończuk z Ośrodka Studiów Wschodnich zwracał uwagę, że narracja Rosji i Białorusi w tej sprawie w ostatnich dniach "jest identyczna". Rosja - jak zauważył - udzieliła też Białorusi wsparcia wojskowego, mimo że oficjalnie Kreml deklarował, iż nie jest stroną w tym sporze. - To, że nagle rosyjskie bombowce strategiczne przeleciały sobie wzdłuż północnej i zachodniej granicy Białorusi, oczywiście nie jest przypadkiem. To, że nagle zorganizowano tuż przy granicy z Polską i Litwą ad hoc ćwiczenia wojskowe (…) to oczywiście też nie jest przypadek. Mam wrażenie, że to napięcie jest generalnie na rękę Rosji. Ono się wpisuje w obserwowane w ciągu ostatnich kilkunastu dni napięcie wzdłuż granicy ukraińsko-rosyjskiej – zaznaczył Konończuk.
Maciej Zubel Maciej Zubel
Recepta na kryzys. Co zrobić, by ustabilizować sytuację na granicy?
9:47

Recepta na kryzys. Co zrobić, by ustabilizować sytuację na granicy?

Podczas Debaty Wirtualnej Polski: Kryzys na granicy, eksperci zastanawiali się nad kierunkiem, jaki powinny objąć polskie władzę, by zapanować nad sytuacją związaną z działaniami reżimu Alaksandra Łukaszenki. Wszyscy goście Patrycjusza Wyżgi zgodzili się, że Polska musi zadbać nie tylko o zażegnanie kryzysu politycznego, ale również o powstrzymanie dramatu wykorzystywanych przez białoruskie służby migrantów. - Nie powinniśmy marginalizować tego co się dzieje w głębi kraju i tego z czym się spotykamy. Do tego można zaangażować organizacje pozarządowe, można zaangażować Kościół, który zdeklarował już pomoc i tutaj bym zalecał rządzącym, aby się nie bali tej pomocy - mówił generał Mirosław Różański. Dr Piotr Łukasiewicz z Collegium Civitas apelował, by państwo Polskie pokazało swoje miłosierne oblicze. - Ja bym pragnął, żeby ludzie przestali umierać na polskiej granicy - mówił. - Żeby polskie państwo, które jest państwem bogatym z odpowiednimi instytucjami, mogło działać wielopłaszczyznowo. Mogło blokować granicę i strzec granicy, ale również, żeby było państwem miłosiernym - dodał. Anna Maria Dyner z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych podkreślała rolę edukacji społecznej w przeciwdziałaniu atakom hybrydowym. - Oprócz recept, które pojawiły się tutaj na rozwiązanie tej sytuacji, zwłaszcza humanitarnej, warto pomyśleć o budowaniu odporności państwa, o budowaniu odporności społecznej i to jest kwestia edukacji przez media, jak również przez komunikowanie strategiczne ze strony rządzących - mówiła.
Co przyniosą kolejne tygodnie na granicy? "Generał mróz będzie mocnym czynnikiem"
7:34

Co przyniosą kolejne tygodnie na granicy? "Generał mróz będzie mocnym czynnikiem"

Podczas Debaty WP: Kryzys na granicy goście Patrycjusza Wyżgi próbowali przewidzieć, jak może rozwinąć się sytuacja sprokurowana działaniami reżimu Alaksandra Łukaszenki. Anna Maria Dyner z PISM podkreślała, że obawy budzić może dalszy udział Rosji w działaniach na Białorusi. - Rosja, wskazując na to, że Białoruś sobie nie radzi na tej granicy, będzie chciała w jakimś stopniu tam pozostać, czy to w formie pograniczników, czy to w formie wojskowej - powiedziała. Podkreśliła również, ze obecny kryzys może być jedynie zapowiedzią kolejnych podobnych działań w przyszłości. Socjolog prof. Daniel Boćkowski zaznaczył z kolei, że sytuację pogarszać będzie nadejście zimy. - Bez wątpienia "generał mróz" będzie tutaj czynnikiem mocnym. Będzie wpływał na możliwość wyciszenia tego, jak i na możliwość zwiększenia desperacji Białorusi - powiedział. Dodał, że taki scenariusz może doprowadzić do zwiększenia nacisków na Polskę ze strony białoruskich służb. Generał Różański chwalił polskie służby za nieuleganie prowokacjom na granicy. Głos zabrał również były ambasador dr Piotr Łukasiewicz, który wskazał, że kryzys przynosi określone efekty zarówno dla reżimu Łukaszenki, jak i dla polskiego rządu. - Będziemy mieli do czynienia pewnie z kontynuacją takiego stanu rzeczy, że dla Białorusi eskalacja się przydaje, bo na wielu płaszczyznach wzmacnia pozycję Łukaszenki (…), z kolei po stronie Polski granie surm bojowych zdecydowanie dobrze mobilizuje zwolenników rządu i przykrywa wątpliwości jego przeciwników - powiedział ekspert.
Arłukowicz oburzony zapowiedziami rządu. Padły mocne słowa
3:42

Arłukowicz oburzony zapowiedziami rządu. Padły mocne słowa

Jeszcze w tym roku ma się rozpocząć budowa muru na granicy z Białorusią. Sprawę w mocnych słowach komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski europoseł PO Bartosz Arłukowicz. - Oni już Ostrołękę zbudowali, a potem rozebrali. Za miliardy złotych - stwierdził. - Jestem dość zirytowany kiedy słyszę kolejne buńczuczne zapowiedzi rządu. Tak naprawdę powinni zacząć współpracować z UE, Frontexem, USA, NATO. Bo to, co się dziś dzieje na polskiej granicy, to jest problem europejski, jeśli nie światowy - kontynuował. Arłukowicz podkreślił, że "nie wierzy w żaden mur i nie wierzy w żadne porozumienie polskiego rządu z partnerami w UE", co - w jego ocenie - jest "kluczem do rozwiązania tego problemu". Polityk PO odniósł się również do projektu ustawy o ochronie granicy autorstwa MSWiA, która ma uregulować sytuację na polsko-białoruskim pograniczu po zakończeniu stanu wyjątkowego. - To są narzędzia, które rząd sobie daje po to, żeby przejąć całkowitą kontrolę informacyjną nad tym, co się dzieje na polskiej granicy (…). To są narzędzia, które - według rządzących - budują ich pozycję polityczną. Budowanie nastroju wojny, walki o granicę - to wszystko sprzyja budowaniu poparcia politycznego. Dlatego jestem bardzo oburzony tą sytuacją - że w tak trudnej sytuacji najważniejszym celem dla rządu jest budowanie narracji politycznej - oznajmił Arłukowicz.
Natalia Durman Natalia Durman