Pierwszy problem z "Tarczą Wschód". "Tu nikogo jeszcze nie było"
Rolnik pyta sołtysa, ten dzwoni do wójta, wójt rozkłada ręce, że nie wie nic ponad to, co mówią politycy pokazywani w telewizji - tak wygląda "obieg informacji" na temat potencjalnych wywłaszczeń gruntów pod budowę nadgranicznych umocnień. Od deklaracji o "Tarczy Wschód" minęły trzy tygodnie.
Tomasz Molga