Pierwszy problem z "Tarczą Wschód". "Tu nikogo jeszcze nie było"

Rolnik pyta sołtysa, ten dzwoni do wójta, wójt rozkłada ręce, że nie wie nic ponad to, co mówią politycy pokazywani w telewizji - tak wygląda "obieg informacji" na temat potencjalnych wywłaszczeń gruntów pod budowę nadgranicznych umocnień. Od deklaracji o "Tarczy Wschód" minęły trzy tygodnie.

Wojna hybrydowa na granicy z Białorusią. Odpowiedzią na zagrożenie jest deklaracja o budowie "Tarczy Wschód"Wojna hybrydowa na granicy z Białorusią. Odpowiedzią na zagrożenie jest deklaracja o budowie "Tarczy Wschód"
Źródło zdjęć: © East News
Tomasz Molga

- Znam rolnika, który ma dwa hektary ziemi przy samej granicznej barierze z Białorusią. Gdyby chciano budować linię umocnień, to on musiałby pierwszy ustąpić z posesji. Nikogo z urzędników jeszcze nie było, nikt nie pyta, więc na razie zakładam, że "Tarcza Wschód" to hasło i może skończyć się na gadaniu - mówi WP Marian Kaczmarczyk, działacz rolniczy z nadgranicznej wsi Bobrówka. Dodaje, że w jego regionie "wrzawy nie było", co ma oznaczać, iż mało kto wierzy w realność deklaracji polityków.

- Nie spodziewam się, żeby ktokolwiek stawiał opór. Wiadomo, po co powstaje tarcza. Nie słyszałem o proponowaniu wykupu ziemi pod budowę - mówi Piotr Stocki, przewodniczący Rady Izby Rolniczej w powiecie hajnowskim. Wskazuje, że najbardziej zainteresowani konkretami są mieszkańcy okolic Dubicz Cerkiewnych, Kleszczel i Narewki, ponieważ na terenie tych gmin niektóre domostwa przylegają do granicy.

We wsi Opaka Duża nowa wiejska świetlica stoi kilkadziesiąt metrów od granicznego płotu. - To będą nas wysiedlać, czy to już wiadomo? Pan z Warszawy to może prędzej będzie wiedział - zagaduje starsza kobieta, mieszkanka jednej z przygranicznych kolonii.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

To nie wojsko powinno stać na granicy? Ekspert wyjaśnia

Z okien domu widzi barierę, naszych pograniczników i migrantów. Martwi się, że służby nakażą jej wyprowadzkę z miejsca, gdzie zaplanowała życie na starość. Niebezpiecznych zdarzeń nie przeżyła. Tylko raz, jak jesienią kopała ziemniaki na działce przy samej granicy. Migranci z drugiej strony coś krzyczeli, ale nie rozumiała, chyba "zezłoszczeni pokazywali gołe tyłki przez belki bariery".

"Tarcza Wschód". "Tylko tak postraszyli"

Rozmówcy WP są do dziś zaskakiwani wypowiedziami polityków, a zwłaszcza pokazywaniem wizualizacji umocnień "Tarczy Wschód". W pasie działek, gdzie politycy widzą już pola minowe, rowy przeciwczołgowe oraz gniazda oporu, nadal łazi bydło opasowe, kury szukają robaków, dojrzewa zboże. Mieszkańcy wspominają, że jak za czasów PiS ogłoszono budowę granicznego płotu, to z dnia na dzień wojsko już rozjeżdżało pola transporterami i ciężarówkami.

Premier Donald Tusk powiedział o tarczy 18 maja, a 27 maja minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz pokazał wizualizację tarczy. - Od tamtego czasu nic się dzieje - słyszymy od mieszkańców pogranicza. Na 17 czerwca zwołano zebranie Podlaskiej Izby Rolniczej - dowiaduje się WP. Jej wiceprezes Marek Siniło przekazał nam, że do tego czasu chce zebrać od sołtysów i rolników jak najwięcej konkretów o "Tarczy Wschód".

Budowy linii zasieków, barier przeciwczołgowych, oraz wyznaczenia pasa terenów do zaminowania narzutowego nie wyobraża sobie Leon Małaszewski, wójt gminy Dubicze Cerkiewne (woj. podlaskie). - Myślę, że politycy tylko rzucili taki pomysł przed wyborami. Tylko straszyli. Mam nadzieję, że forma obrony będzie inna, bardziej nowoczesna. Pola minowe?! Czołgi można zwalczać dronami, widzimy to w relacjach z wojny w Ukrainie - mówi wójt.

Skarży się, że on sam nie jest informowany o szczegółach przedsięwzięcia. Może chodzi o tajemnicę - snuje domysły. - Wiem tyle, ile pokazują media. Tak samo jest z powstaniem strefy buforowej. Uczestniczyłem w konsultacjach z wojewodą, jutro ma być podpisane rozporządzenie. Nie znamy zakresu projektowanej strefy zamkniętej, nie wiem, jakie moje sugestie zostały uwzględnione - dodaje wójt przygranicznej gminy.

Na poniedziałkowym, wyjazdowym posiedzeniu w Białymstoku, Rada Ministrów przyjęła uchwałę w sprawie ustanowienia "Narodowego Programu Odstraszania i Obrony - Tarcza Wschód". Rząd przeznaczy na ten cel 10 mld zł. W latach 2024-2028 ma powstać infrastruktura obronna, która będzie przeciwdziałać zagrożeniom ze Wschodu.

- Zadaniem państwa polskiego jest użycie wszystkich dostępnych metod, aby granica była bezpieczna - mówił premier Tusk po posiedzeniu Rady Ministrów w Białymstoku.

Projektowane rozporządzenie ministra spraw wewnętrznych i administracji w sprawie wprowadzenia zakazu przebywania na 90 dni w strefie nadgranicznej, przyległej do granicy państwowej ma zostać podpisane 12 czerwca. Przepisy te wejdą w życie w czwartek 13 czerwca.

Tomasz Molga, dziennikarz Wirtualnej Polski

Wybrane dla Ciebie
Kupiańsk przejęli Rosjanie? Syrski zapewnie, że nie
Kupiańsk przejęli Rosjanie? Syrski zapewnie, że nie
Ukraina ostrzega Polskę przed działaniami Rosji
Ukraina ostrzega Polskę przed działaniami Rosji
Konflikt między Schnepf i Stanowskim. Sąd wydał decyzję
Konflikt między Schnepf i Stanowskim. Sąd wydał decyzję
Nowa partia przed wyborami? Polacy zabrali głos
Nowa partia przed wyborami? Polacy zabrali głos
Szykuje się wyraźna zmiana w pogodzie. Jest najnowsza prognoza
Szykuje się wyraźna zmiana w pogodzie. Jest najnowsza prognoza
Polska poderwała myśliwce. Odpowiedź na działania Rosji
Polska poderwała myśliwce. Odpowiedź na działania Rosji
Przeżyli ostrzał łodzi. Hegseth rozkazał ich "wyeliminować"
Przeżyli ostrzał łodzi. Hegseth rozkazał ich "wyeliminować"
Działo się w nocy. Trump chce ułaskawić polityka skazanego na 45 lat
Działo się w nocy. Trump chce ułaskawić polityka skazanego na 45 lat
USA całkowicie wstrzymują wydawanie decyzji ws. wniosków o azyl
USA całkowicie wstrzymują wydawanie decyzji ws. wniosków o azyl
Jermak zrezygnował ze stanowiska. Zapowiedział wyjazd na front
Jermak zrezygnował ze stanowiska. Zapowiedział wyjazd na front
Amerykanin podpalił dom po kłótni. "Cud, że nikt nie ucierpiał"
Amerykanin podpalił dom po kłótni. "Cud, że nikt nie ucierpiał"
Dmuchany zamek porwany przez wiatr w Sydney. Pięcioro dzieci rannych
Dmuchany zamek porwany przez wiatr w Sydney. Pięcioro dzieci rannych