białoruś granica

Napięta sytuacja na granicy. Czy żołnierze powinni używać broni?
WIDEO

Napięta sytuacja na granicy. Czy żołnierze powinni używać broni?

- Bezpieczeństwo Polski i Polaków jest zawsze najważniejsze i powinno być priorytetem. Jest to nasza granica, granica UE i oni (nielegalni migranci - przyp. red.) stanowią dla nas zagrożenie. Stoję za bezpieczeństwem żołnierza, a przede wszystkim za bezpieczeństwem swojego kraju - przyznaje nasza rozmówczyni, mówiąc o ostatnich wydarzeniach na granicy z Białorusią. Reporter WP Marek Gorczak zapytał mieszkańców Białegostoku o zdanie w sprawie bezpieczeństwa na polsko-białoruskiej granicy. Śmierć polskiego żołnierza po ataku nożem przez migranta wstrząsnęła Polską. Rząd wprowadził tzw. strefę buforową na Podlasiu. Zapytaliśmy mieszkańców, co sądzą o używaniu broni wobec nielegalnych migrantów, gdy ci nie wykonują poleceń i szturmują polską granicę, atakując naszych żołnierzy. - Jak ktoś przekracza nielegalnie granicę, to strzelać. Jak jeszcze atakuje naszych żołnierzy, to strzały ostrzegawcze góra-dół. Jak to nie pomaga, to strzelać. Jeżeli żołnierz nie będzie się bronić, to co mają przyjść i go zabić? - odpowiada jeden z przechodniów. - Powinni używać w ostateczności. To jest przecież broń, nie wolno jej używać od tak - przyznaje inna rozmówczyni. - No, muszą się bronić, nie mogą zginąć, jak ten chłopak - dodaje kolejna. - Uważam, że tak, dlaczego nie mają prawa się bronić? - słyszymy od białostoczan na ulicy. Pojawiły się jednak również głosy krytykujące postawę używania broni na granicy. Obejrzyj całą sondę, by poznać opinie mieszkańców Podlasia.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Alarmujące słowa gen. Packa. "Unikać za wszelką cenę"
WIDEO

Alarmujące słowa gen. Packa. "Unikać za wszelką cenę"

Po zamknięciu przez Litwę dwóch przejść granicznych z Białorusią, także Stany Zjednoczone zaalarmowały swoich obywateli i zaapelowały, by jak najszybciej opuścili kraj rządzony przez Łukaszenkę. Jak wskazywał w programie "Newsroom" WP gen. prof. Bogusław Pacek, Putin od pewnego czasu intensywniej prowokuje Zachód, czego ofiarą może paść także Polska. - To chyba jeden z najważniejszych wątków, który uchodzi opinii publicznej w ostatnim czasie - co mnie osobiście bardzo niepokoi - związany z Białorusią. Do tego dodalibyśmy groźny ton płynący z Moskwy, gdzie Putin mówił dwa dni temu, że jeśli zajdzie konieczność i ktoś rozpocznie jakąś awanturę z Białorusią, to Rosja udzieli jej wojskowej pomocy. To wszystko opatrzone jest znakami zapytania, ale coś jest na rzeczy. Chociaż nie mam na to dowodów, to obawiam się prowokacji. To podkreślanie, że Polska postawiła 10 tys. żołnierzy przy granicy, że mogą zagrażać Białorusi. Wreszcie przekonywanie rosyjskiego i białoruskiego społeczeństwa, że Polacy chcą zagarnąć część zachodniej Ukrainy, każe bardzo mocno przyglądać się temu, co się dzieje na Białorusi i unikać za wszelką cenę prowokacji przygranicznych, które mogłyby być podstawą do jakiejś interwencji - mówił generał. Jak jednocześnie wskazywał, apel USA ws. obywateli jest niepokojący. - Nawołują dość gorączkowo. To o czymś świadczy. Wywiady zawsze wiedzą więcej - podkreślał.
Dawid Siedzik Dawid Siedzik
Zagrożenie dla Polski? Były oficer reaguje na słowa Kaczyńskiego
WIDEO

Zagrożenie dla Polski? Były oficer reaguje na słowa Kaczyńskiego

Prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas czwartkowej wizyty przy granicy z Białorusią mówił m.in. że niedaleko ćwiczą wagnerowcy, a rząd robi “wszystko, aby groźne sytuacje odeprzeć”. Analityk Fundacji Stratpoints ppłk rez. Maciej Matysiak (Akademia Nauk Stosowanych w Gnieźnie) podkreślił w programie “Newsroom” WP, że zagrożenie ze strony Grupy Wagnera jest raczej propagandowe niż militarne. - Wagnerowcy - mówiąc kolokwialnie - jadą na opinii okrutników. W naszej głowie rodzi się więc obraz bardzo niebezpiecznych bandytów. Nie wiemy, jak mogą wobec nas działać, więc wyobrażamy sobie bardzo czarne scenariusze - stwierdził były zastępca szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego, podkreślając, że to jest właśnie celem propagandy - przede wszystkim Alaksandra Łukaszenki. Dopytywany o słowa prezesa PiS, ekspert zauważył, że działania związane z reakcją na ryzyko ze strony Rosji i Białorusi wpisują się w narrację w krajową politykę. - Sądzę, że nie powinniśmy obawiać się realnego zagrożenia militarnego ze strony Grupy Wagnera - podkreślił ppłk. Rez. Maciej Matysiak. Zaznaczył, że łącznie na białoruskich poligonach jest zaledwie pięć tysięcy najemników, którzy służą jako straszak w wojnie hybrydowej przeciw Polakom. Zdaniem eksperta Polska powinna deprecjonować realność zagrożenia militarnego ze strony wagnerowców. - Odpowiedź powinna być prosta: "Jeśli chcecie się do nas wybrać, to zapraszamy - ciepło was przyjmiemy". "Biuro podróży MON jest gotowe na ciepłe przyjęcie" - stwierdził nasz gość. W jego opinii mieszkańcy z okolic wschodniej granicy powinni zachować spokój, bo zagrożenie jest irracjonalne. - Czego mi brakuje? Właśnie rzetelnej akcji informacyjnej ze strony MON lub MSWiA, zmniejszającej wystraszenie naszych obywateli. Tego najbardziej brakuje: realnej oceny zagrożenia - stwierdził ppłk rez. Maciej Matysiak.
Adam Janczewski Adam Janczewski
Arkadiusz Jastrzębski Arkadiusz Jastrzębski